Kolejne 2 punkty odebrane przez Jorge Martina z Pecco Bagnaia, który w klasyfikacji generalnej MotoGP dzieli ich już 11 punktów. Hiszpan w wyścigu sprinterskim na torze Sepang wyprzedził swojego rywala, ale i tak został pokonany przez Alexa Marqueza. Ciekawie będzie zobaczyć, jak przebiegnie długi wyścig w niedzielę.
MotoGP Malezji, analiza Martina
Martin powiedział DAZN, że miał pewne trudności związane z ciśnieniem w oponach, na co musi zwrócić uwagę po otrzymaniu ostrzeżenia w Tajlandii, ale ostateczny wynik pozostaje dobry z perspektywy Mistrzostw Świata: „Osiągnęliśmy cel. Cały dzień nie czułem się komfortowo. Nie wiem, może coś z ustawieniami, ale cieszę się, że odzyskałem punkt. Był moment w wyścigu, kiedy ciśnienie bardzo wzrosło i bardzo cierpiałem, potem się przyzwyczaiłem i był w stanie ponownie zaatakować i pokonać Pecco. Spodziewaliśmy się, że będziemy na czele, a ja zacząłem czwarty, a presja osiągnęła szczyt. Ostatecznie cel został osiągnięty i mamy nadzieję, że jutro zrobimy krok naprzód„.
Zawodnik zespołu Prima Pramac Racing również skomentował swoje odejście: „Zacząłem podobnie jak Bagnaia, jednak Alex i Enea oderwały się mocniej i mnie wyprzedziły. Być może popełniłem błąd, zachowując ostrożność i hamując spokojnie, ale jutro zaatakuję bardziej. Kiedy ciśnienie stało się tak wysokie, nie mogłem dobrze pochylić się w zakrętach i zacząłem zmieniać linię. W końcu zadziałało. To był intensywny wyścig, a tempo nie ma nic wspólnego z tym, co będzie jutro„.
Zdjęcie: Prima Pramac Racing