MotoGP, Jorge Martin: „Odpowiedzialność za zwycięstwo spoczywa na Pecco”

Kolejny weekend satysfakcji dla Jorge Martina, który w Motegi zdobył wszystko: rekordowe pole position, zwycięstwo w wyścigu sprinterskim, a także zwycięstwo w wyścigu długim. Pełny dystans, który pozwala mu tracić zaledwie 3 punkty do lidera klasyfikacji Pecco Bagnaia. Walka o tytuł MotoGP jest otwarta i zdecydowanie interesująca.

MotoGP Japonia, Martin zadowolony z sukcesu

Martin powiedział Sky Sport MotoGP o swoim dzisiejszym wyścigu: „Piękny dzień, nawet jeśli zaczynałeś na slickach w deszczu i utrzymanie się na czele było trudne. Myślałam, że spadnę. W pewnym momencie nie wiedziałam co robić, przepuściłam Jacka i Pecco, gdy tylko zobaczyłam, że się zatrzymali, ja też to zrobiłam. Z flagą w flagę poszło dobrze, udało mi się postawić na pierwszym miejscu wśród tych, którzy się zatrzymali. Potem dojechałem na szóstym i siódmym miejscu, ale miałem dobrą przyczepność i pewność siebie, więc udało mi się wrócić na pierwszą pozycję„.

Na suchej nawierzchni był silniejszy, ale nawet na mokrej nawierzchni zawodnik zespołu Prima Pramac Racing pokazał, że jest bardzo konkurencyjny: „Poczułem się mniej sprawny niż wtedy, gdy jechaliśmy na suchej nawierzchni, ale kiedy Pecco osiągnął 7 dziesiątych, naciskałem i zyskałem 3-4 dziesiąte. Tam miałem pewność, że mam margines, aby móc odejść. W takim razie nie wiemy, czy Marquez by przyjechał i co zrobiłby Pecco… Nigdy się nie dowiemy. Zresztą prowadzenie było zbyt trudne. Nawet nie podniosłem ręki, ale chwilę wcześniej pojawiła się czerwona flaga. W takim razie nie wiem, dlaczego kazali nam natychmiast wyjechać, bo tor był ten sam i było ciemno. Nie mogliśmy iść dalej„.

Jorge o przygotowaniach i wyścigu o tytuł

W Ducati istnieje możliwość przeglądania danych wszystkich zawodników i nikt nie przyjmuje takich samych ustawień jak Martin: „Każdy w Ducati może zobaczyć moją konfigurację, w tej chwili tylko ja jej używam. Teraz udało mi się znaleźć sposób na dobre poruszanie się na rowerze i wiem, jak znaleźć przyczepność. Dziś wyprzedziłem prawie wszystkich na przyspieszaniu, bo wykonywałem nieco inny manewr. Nie dotykamy roweru, jest zawsze tak samo i mam nadzieję, że będzie nam wygodnie przez cały rok„.

Hiszpański kolarz nie chce nakładać na siebie presji w związku ze zdobyciem korony mistrza świata MotoGP, Bagnaia pozostaje tym, który jest zobowiązany do zwycięstwa: „Czy coś się zmieni, jeśli wyprzedzę Pecco w rankingach? Odpowiedzialność za zwycięstwo pozostaje po jego stronie, ponieważ ściga się dla zespołu fabrycznego. Jednak sezon będzie długi i miło jest stoczyć tę walkę, nie było miło, że uciekał z 60 punktami przewagi. Odzyskaliśmy wszystko, teraz musimy tylko postawić się na pierwszym miejscu i stworzyć przewagę. Myślę, że to widać, mam chęć, ale odpowiedzialność za zwycięstwo pozostaje po jego stronie„.

Foto: MotoGP.com