MotoGP, Jorge Martin naciska na Ducati: menadżer odkrywa karty

W łącznym rankingu trzech dni testów MotoGP w Sepang Jorge Martin zajął drugie miejsce, z lekkim opóźnieniem wynoszącym 172 tysięczne w stosunku do najlepszego okrążenia Pecco Bagnaia. Sezon 2024 zapowiada się po raz kolejny pod znakiem wyzwania pomiędzy aktualnym mistrzem a jego markowym kolegą z zespołu Pramac. Stawką jest jednak coś więcej niż tylko tytuł mistrza świata. Pierwsze mecze zadecydują o losach kontraktu, bo przed wakacjami trzeba będzie przelać pióro na papier.

Rynek pilotażowy za nami

Menedżer zespołu Davide Tardozzi zapewnił, że podpis Bagnaii jest bardzo bliski, to tylko kwestia szczegółów. Nic nie jest określone na temat tego, kto będzie jego partnerem bokserskim od przyszłego roku, a temat pozostaje bardzo delikatny. Enea Bastianini została ukarana podwójną kontuzją odniesioną w 2023 roku, mimo że w Malezji udało jej się odnieść zwycięstwo. Jorge Martin był rzeką wezbraną (4 zwycięstwa) i prawie ryzykował odebranie Pecco tytułu Mistrza Świata. Ale w Borgo Panigale chcą dać ostatnią szansę „Bestii”… która z Aprilią w kieszeni ma już wyjście.

Pod koniec testów w Sepang Jorge Martin nie chciał bezpośrednio odpowiadać na możliwość kolejnego bezpośredniego pojedynku z Pecco Bagnaią. „Nie wiem, kimkolwiek jest, skupiam się na sobie, swoich umiejętnościach i stylu jazdy„, powiedział zawodnik zespołu Pramac. „Zobaczymy. Myślę, że doświadczenie z zeszłego roku również mi pomoże. Mam nadzieję, że to ja będę mógł ponownie spróbować pokonać Pecco. Czuję się gotowy, ale trudno analizować testy, ponieważ wielu z nich ma doskonałe tempo, ale nie wiemy dokładnie, jakich opon używali„.

Tylko jeden gol dla Martina

Temat rynku pozostaje na razie wyciszony, choć w ostatnich miesiącach mówiło się już o nim wystarczająco dużo. Pochodzący z Madrytu wielokrotnie powtarzał, że będzie to jego ostatni sezon w drużynie satelitarnej. Od 2024 roku zasługuje i chce oficjalnego zespołu, czy to Ducati, czy innego producenta. Przybycie Marca Marqueza do Gresini z pewnością wywiera presję, a liderzy drużyny Czerwonych nie wykluczają kategorycznie, że ośmiokrotny mistrz świata może być realną opcją na wsparcie Bagnai. Wiele będzie zależeć także od popytu gospodarczego…

Obrońcą interesów Jorge Martina jest menedżer z bezcennym doświadczeniem, takim jak Albert Valera. „Do znudzenia nalegałem, aby Jorge dołączył do zespołu fabrycznego w tym roku, ale tak się nie stało. Wszystko za sprawą splotu czynników, które Enea potwierdziła już 31 sierpnia. Choć bardzo nalegałem, nie udało się – wyjaśnił menadżer Motosanowi. Rzatrzymamy się w Pramac jeszcze rok, wierzymy, że to dobre miejsce na ten rok, który będzie wielką bitwą. Musimy być gotowi, ponieważ od pierwszego wyścigu będzie wiele przeszkód„.

Celem pilota jest tylko jeden, teraz powtarzany w nieskończoność. „Przechodząc do oficjalnego zespołu Ducati, mówił to wiele razy w ciągu tych dwóch lat. Spektakularne wyniki i szybkość pokazał w dalszej części sezonu. Myślę, że jeśli tak się zacznie, najbardziej naturalną i logiczną rzeczą dla nich będzie podpisanie kontraktu z Jorge„.

Bestseller: „Jak zaplanowałem swój sen”, biografia Adriana Neweya NOWE WYDANIE

Zdjęcie: Instagram @valeraalbert

MotoGP, Jorge Martin naciska na Ducati: menadżer odkrywa karty

W łącznym rankingu trzech dni testów MotoGP w Sepang Jorge Martin zajął drugie miejsce, z lekkim opóźnieniem wynoszącym 172 tysięczne w stosunku do najlepszego okrążenia Pecco Bagnaia. Sezon 2024 zapowiada się po raz kolejny pod znakiem wyzwania pomiędzy aktualnym mistrzem a jego markowym kolegą z zespołu Pramac. Stawką jest jednak coś więcej niż tylko tytuł mistrza świata. Pierwsze mecze zadecydują o losach kontraktu, bo przed wakacjami trzeba będzie przelać pióro na papier.

Rynek pilotażowy za nami

Menedżer zespołu Davide Tardozzi zapewnił, że podpis Bagnaii jest bardzo bliski, to tylko kwestia szczegółów. Nic nie jest określone na temat tego, kto będzie jego partnerem bokserskim od przyszłego roku, a temat pozostaje bardzo delikatny. Enea Bastianini została ukarana podwójną kontuzją odniesioną w 2023 roku, mimo że w Malezji udało jej się odnieść zwycięstwo. Jorge Martin był rzeką wezbraną (4 zwycięstwa) i prawie ryzykował odebranie Pecco tytułu Mistrza Świata. Ale w Borgo Panigale chcą dać ostatnią szansę „Bestii”… która z Aprilią w kieszeni ma już wyjście.

Pod koniec testów w Sepang Jorge Martin nie chciał bezpośrednio odpowiadać na możliwość kolejnego bezpośredniego pojedynku z Pecco Bagnaią. „Nie wiem, kimkolwiek jest, skupiam się na sobie, swoich umiejętnościach i stylu jazdy„, powiedział zawodnik zespołu Pramac. „Zobaczymy. Myślę, że doświadczenie z zeszłego roku również mi pomoże. Mam nadzieję, że to ja będę mógł ponownie spróbować pokonać Pecco. Czuję się gotowy, ale trudno analizować testy, ponieważ wielu z nich ma doskonałe tempo, ale nie wiemy dokładnie, jakich opon używali„.

Tylko jeden gol dla Martina

Temat rynku pozostaje na razie wyciszony, choć w ostatnich miesiącach mówiło się już o nim wystarczająco dużo. Pochodzący z Madrytu wielokrotnie powtarzał, że będzie to jego ostatni sezon w drużynie satelitarnej. Od 2024 roku zasługuje i chce oficjalnego zespołu, czy to Ducati, czy innego producenta. Przybycie Marca Marqueza do Gresini z pewnością wywiera presję, a liderzy drużyny Czerwonych nie wykluczają kategorycznie, że ośmiokrotny mistrz świata może być realną opcją na wsparcie Bagnai. Wiele będzie zależeć także od popytu gospodarczego…

Obrońcą interesów Jorge Martina jest menedżer z bezcennym doświadczeniem, takim jak Albert Valera. „Do znudzenia nalegałem, aby Jorge dołączył do zespołu fabrycznego w tym roku, ale tak się nie stało. Wszystko za sprawą splotu czynników, które Enea potwierdziła już 31 sierpnia. Choć bardzo nalegałem, nie udało się – wyjaśnił menadżer Motosanowi. Rzatrzymamy się w Pramac jeszcze rok, wierzymy, że to dobre miejsce na ten rok, który będzie wielką bitwą. Musimy być gotowi, ponieważ od pierwszego wyścigu będzie wiele przeszkód„.

Celem pilota jest tylko jeden, teraz powtarzany w nieskończoność. „Przechodząc do oficjalnego zespołu Ducati, mówił to wiele razy w ciągu tych dwóch lat. Spektakularne wyniki i szybkość pokazał w dalszej części sezonu. Myślę, że jeśli tak się zacznie, najbardziej naturalną i logiczną rzeczą dla nich będzie podpisanie kontraktu z Jorge„.

Bestseller: „Jak zaplanowałem swój sen”, biografia Adriana Neweya NOWE WYDANIE

Zdjęcie: Instagram @valeraalbert