Pole position z rekordem i wyścigiem sprinterskim zdominowanym, praktycznie idealna sobota dla Jorge Martina w Buriram. Po raz kolejny potwierdził, że był najszybszy i nie popełnił żadnych błędów. Dzisiejsze zwycięstwo pozwoliło mu zbliżyć się w tabeli do Pecco Bagnaii i spaść z -27 do -18. Jutro w długim wyścigu będzie świetna okazja na odzyskanie punktów, nawet jeśli rywal spodziewa się, że będzie znacznie silniejszy niż dzisiaj.
MotoGP Tajlandii, Jorge Martin w siódmym niebie
Martin może być tylko zadowolony z tego, jak poszło dzisiaj na torze Chang International Circuit: „Tak, dzisiaj z 10 cum laude – powiedział Sky Sport MotoGP – bo to był piękny dzień. Ustanowiłem rekord w kwalifikacjach, a potem zwyciężyłem. Nie było łatwo, w połowie wyścigu miałem lekkie problemy z tylnym uchwytem, ale spodziewałem się tego. Myślę, że miałem najgorszy początek sezonu, zaryzykowałem na pierwszym zakręcie. Marini był spokojny, gdyby próbował utrzymać się z przodu, być może doszłoby do kraksy. Byłem agresywny, chciałem zająć pierwsze miejsce, bo wiem, że na pierwszych okrążeniach robię różnicę. Dla mnie ważne było, aby być na czele, w przeciwnym razie zwycięstwo mogłoby być trudniejsze„.
Dzisiejszy wyścig był dla niego również przydatny w dokonywaniu właściwych wyborów na jutro: „Zawsze wykorzystujemy sprint, aby zrozumieć sytuację przed niedzielą. Na początku wyścigu zaoszczędziłem trochę pieniędzy i ostatecznie osiągnąłem limit. Problem w tym, że przy tych twardych osłonach na prostej rower zaczyna się kręcić i jest to skomplikowane. Zobaczymy, czy jutro zrobimy krok w zakresie mocy. Myślę, że trudno będzie ścigać się na średnich oponach„.
Jorge gotowy rzucić wyzwanie Bagnai
Nie zaszły żadne szczególne zmiany w jego Ducati Desmosedici GP24: „Nie dotykam zbytnio motocykla. Na początku trzeciego treningu dokonaliśmy zmiany, aby zrozumieć, nie spodobało mi się to i wróciłem do standardowego roweru. Zrobiłem krok w kierunku wyczucia i pewności siebie. Wierzę, że jutro będzie dwóch innych bardzo silnych zawodników, to będzie dobra walka„.
Zapytany przez DAZN o sytuację rankingową i odzyskane punkty, Martin odpowiedział w następujący sposób: „Jesteśmy we właściwym czasie, aby zrozumieć, jak duże ryzyko podjąć. Widziałem, że był siódmy i musiałem wygrać. Czasami muszę podjąć ryzyko, dzisiaj był jeden z takich dni. Musiałem wykorzystać tę pozycję, aby zdobyć kilka punktów. Trochę nadrobiliśmy zaległości, ale w tej chwili nie mam żadnej obsesji„.
Zdjęcie: Prima Pramac Racing