MotoGP, Fabio Di Giannantonio przeciwko Gresini: „Jakie to smutne…”

Oficjalne oświadczenie Repsol Honda może dotrzeć do Tajlandii, która wyznaczy następcę Marca Marqueza na kolejny sezon MotoGP. Miguel Oliveira odrzucił roczny kontrakt i dlatego pozostanie w Aprilia RNF, trudno jest przenieść dwóch oficjalnych zawodników Aleixa Espargaro i Mavericka Vinalesa. Wszystko wskazuje na to, że Fabio Di Giannantonio wsiądzie do RC213V, a jego menadżer pojedzie do Buriram, aby omówić ostatnie szczegóły z liderami HRC.

Di Giannantonio zastąpił Marqueza

Zawodnik Kapitolu, świeżo po swoim pierwszym podium w MotoGP, które zdobył w Australii na Ducati zespołu Gresini, ryzykował wykluczeniem z najwyższej klasy w sezonie 2024. Na Phillip Island pokazał, że nie jest gorszy od swoich kolegów z marki i że na to zasłużył kolejna szansa drużyny Nadii Padovani. Niestety Di Giannantonio to baranek ofiarny Marqueza, który zdecydował się opuścić Hondę, aby połączyć siły ze swoim bratem Alexem Marquezem w satelickim zespole Ducati.

Fabio spędził wiele tygodni na wysłuchiwaniu plotek o jego nieuniknionej eliminacji, zanim przybycie Marca Marqueza zostało potwierdzone. „Byłem taki smutny! Jak smutno”, „Diggia” powiedział TNT Sports. „Naprawdę dałem z siebie wszystko w tym zespole, chciałem osiągnąć z tym zespołem główny cel. Ale po drugiej stronie jest Marc Marquez, to część gry, jesteśmy perfekcjonistami, więc to może się zdarzyć. To normalne [esista] rynek. Szczerze mówiąc, nie podobało mi się sposób, w jaki zespół poradził sobie z tą sytuacją. Szczerze mówiąc, mogli mieć we mnie więcej zaufania„.

Zemsta na torze

Fabio Di Giannantonio chciałby przedłużyć umowę z Gresinim na kolejny rok, czekając, aż wyniki zaczną udowadniać, że miał rację. Z drugiej strony, trudno przepuścić okazję, aby liczyć na zawodnika, który obecnie znajduje się w stawce odnoszącej największe sukcesy, mającego za sobą sześć tytułów MotoGP, za które niemal w całości zapłacili sponsorzy. „Marc jest tutaj najlepszy, OK…„. Faktem jest, że od chwili ogłoszenia pożegnania Gresiniego włoski kolarz zajął w Indiach 4. miejsce, a w Australii wspiął się na podium.

Teraz poczekaj na dobre wieści z rynku, Honda pozostaje jedyną możliwą opcją na rok 2024.”W tej chwili nigdy nie rozważałem innych możliwości w innych klasach, ponieważ celem jest pozostanie w MotoGP… W tej chwili nie mam jasnego planu„. Ostatnie tygodnie były dla di Giannantonio trudne poza torem, ale wyniki równoważą emocje. W Indiach rozpłakał się po zajęciu czwartego miejsca i pocieszył go Paolo Ciabatti z Ducati. W Australii wreszcie stanął na podium. „W tym momencie w parku zamkniętym znalazłem zemstę. Ale o sobie, a nie przeciwko komukolwiek„.

Wspaniała biografia Jonathana Rei: „In Testa” dostępna na Amazon

MotoGP, Fabio Di Giannantonio przeciwko Gresini: „Jakie to smutne…”

Oficjalne oświadczenie Repsol Honda może dotrzeć do Tajlandii, która wyznaczy następcę Marca Marqueza na kolejny sezon MotoGP. Miguel Oliveira odrzucił roczny kontrakt i dlatego pozostanie w Aprilia RNF, trudno jest przenieść dwóch oficjalnych zawodników Aleixa Espargaro i Mavericka Vinalesa. Wszystko wskazuje na to, że Fabio Di Giannantonio wsiądzie do RC213V, a jego menadżer pojedzie do Buriram, aby omówić ostatnie szczegóły z liderami HRC.

Di Giannantonio zastąpił Marqueza

Zawodnik Kapitolu, świeżo po swoim pierwszym podium w MotoGP, które zdobył w Australii na Ducati zespołu Gresini, ryzykował wykluczeniem z najwyższej klasy w sezonie 2024. Na Phillip Island pokazał, że nie jest gorszy od swoich kolegów z marki i że na to zasłużył kolejna szansa drużyny Nadii Padovani. Niestety Di Giannantonio to baranek ofiarny Marqueza, który zdecydował się opuścić Hondę, aby połączyć siły ze swoim bratem Alexem Marquezem w satelickim zespole Ducati.

Fabio spędził wiele tygodni na wysłuchiwaniu plotek o jego nieuniknionej eliminacji, zanim przybycie Marca Marqueza zostało potwierdzone. „Byłem taki smutny! Jak smutno”, „Diggia” powiedział TNT Sports. „Naprawdę dałem z siebie wszystko w tym zespole, chciałem osiągnąć z tym zespołem główny cel. Ale po drugiej stronie jest Marc Marquez, to część gry, jesteśmy perfekcjonistami, więc to może się zdarzyć. To normalne [esista] rynek. Szczerze mówiąc, nie podobało mi się sposób, w jaki zespół poradził sobie z tą sytuacją. Szczerze mówiąc, mogli mieć we mnie więcej zaufania„.

Zemsta na torze

Fabio Di Giannantonio chciałby przedłużyć umowę z Gresinim na kolejny rok, czekając, aż wyniki zaczną udowadniać, że miał rację. Z drugiej strony, trudno przepuścić okazję, aby liczyć na zawodnika, który obecnie znajduje się w stawce odnoszącej największe sukcesy, mającego za sobą sześć tytułów MotoGP, za które niemal w całości zapłacili sponsorzy. „Marc jest tutaj najlepszy, OK…„. Faktem jest, że od chwili ogłoszenia pożegnania Gresiniego włoski kolarz zajął w Indiach 4. miejsce, a w Australii wspiął się na podium.

Teraz poczekaj na dobre wieści z rynku, Honda pozostaje jedyną możliwą opcją na rok 2024.”W tej chwili nigdy nie rozważałem innych możliwości w innych klasach, ponieważ celem jest pozostanie w MotoGP… W tej chwili nie mam jasnego planu„. Ostatnie tygodnie były dla di Giannantonio trudne poza torem, ale wyniki równoważą emocje. W Indiach rozpłakał się po zajęciu czwartego miejsca i pocieszył go Paolo Ciabatti z Ducati. W Australii wreszcie stanął na podium. „W tym momencie w parku zamkniętym znalazłem zemstę. Ale o sobie, a nie przeciwko komukolwiek„.

Wspaniała biografia Jonathana Rei: „In Testa” dostępna na Amazon