MotoGP Fabio Di Giannantonio ostrzegł: „To będzie trudne wyzwanie”

Stefan Bradl przeprowadził dwudniowe testy MotoGP w Jerez, gdzie przetestował kilka nowych funkcji Hondy RC-V 2023. Na tym motocyklu mógłby jeździć włoski kierowca Fabio Di Giannantonio, chociaż HRC rozważa również inną hipotezę: Fermin Aldeguer . Wydaje się, że kapitoliński chorąży ma przewagę, ale jedno jest pewne: wyzwanie z japońską marką wcale nie jest proste.

Trudne wyzwanie dla „Diggi”

Drugie miejsce w oficjalnym zespole Repsol Honda wraz z Joanem Mirem jest nadal wolne. Najbardziej obiecującym kandydatem jest obecnie Fabio Di Giannantonio, który z kolei musi ustąpić miejsca Marcowi Márquezowi w Gresini Racing. W ciągu prawie dwóch lat 25-letni Roman zdobył tylko jedno pole position w GP Mugello w 2022 r. i jedno podium na Phillip Island. Pionek z orbity Ducati może okazać się przydatny dla sprawy Hondy, jak kierowca testowy Stefan Bradl wskazuje Speedweek.com. „Pochodzi od Ducati, bardzo łatwy w obsłudze rower. Jeśli dołączy do oficjalnego zespołu Hondy, będzie to dla niego duże wyzwanie. Wtedy zobaczymy, czy mu się to uda. Jeśli jednak skorzysta z okazji, powinien wiedzieć, że teraz czeka go ciężka praca„.

Wymiana Marqueza-Di Giannantonio?

Casa dell’Ala będzie mogła także liczyć na doświadczenie Johanna Zarco, który bardzo dobrze zna oficjalne Ducati Desmosedici. Francuz podpisał jakiś czas temu kontrakt z LCR i obecnie odrzucił możliwość przejścia do zespołu Repsol Honda. „Diggia z pewnością wie coś o Ducati, ale nie wie nic więcej i wciąż jest stosunkowo młody. Czasami jest szybki, ale może nawet nie wie, dlaczego jest szybki„, kontynuował Stefan Bradl. „Ostatecznie będziemy musieli zobaczyć, czy tak się stanie i jak się zachowa. Motocykl, który mamy w tej chwili, nie jest na tym samym poziomie co Ducati”.

Tylko Marcowi Marquezowi udaje się wydobyć maksimum z RC213V (nie zapominając, że jedyne zwycięstwo w tym sezonie MotoGP zostało opatrzone podpisem Alexa Rinsa…). Pomimo całego fenomenu Cervery pozostaje on daleko od pola na podium i nawet Joan Mir ma trudności z wybiciem się. „W Hondzie Marc robi, co może. Jest wyjątkowym talentem, a w Australii zajmuje dopiero piętnaste miejsce. W Tajlandii miał wyjątkowo dobry wyścig i zajął szóste miejsce… Nadal widać, jak chętny jest do podejmowania ryzyka i dochodzi do wypadku. Nie dlatego, że robi to celowo, ale dlatego, że nie ma uczuć„.