Gwałtowny rozwój F1 zmusił MotoGP do zrobienia czegoś więcej, aby zwiększyć liczbę odbiorców. Z tego powodu Dorna Sports zdecydowała się wprowadzić kontrowersyjny wyścig sprinterski w sobotnie popołudnie i pokaz dla fanów zawodników w niedzielny poranek. Więcej akcji na torze i bliżej fanów do kierowców. Formuła, która dała rezultaty w 2023 roku, mimo że nie brakuje krytyki.
Carmelo Ezpeleta zadowolony z rozwoju MotoGP
Wywiad dla gazety Republika, Carmelo Ezpeleta powiedział, że jest zadowolony ze zmian dokonanych w zeszłym sezonie: „Zmieniliśmy formułę: to działa. W centrum uwagi pozostaje sport. Na poziomie sportowym jesteśmy na dobrej drodze, na poziomie komercyjnym i promocyjnym w nadchodzących sezonach czeka nas jeszcze wiele zmian. Musimy dostosować się do czasów, zmiana jest dobra„.
Dyrektor generalny Dorna Sports spodziewa się jeszcze lepszego roku 2024, także biorąc pod uwagę obecność Marca Marqueza na GP Desmosedici. Cieszy się także z ustępstw wprowadzonych, aby pomóc producentom takim jak Yamaha i Honda, którzy mają trudności w porównaniu z najwyższej klasy Ducati i innymi europejskimi producentami: „Ducati zrobiło wszystko zgodnie z przepisami i zrobiło to także dzięki ustępstwom udzielonym wówczas przez Hondę i Yamahę, gdy inne marki miały trudności. Pandemia wywróciła sytuację do góry nogami, wpływając na Europę inaczej niż na Japonię, gdzie obowiązywała całkowita blokada. Dziś w Ducati są najmocniejsi i nie wolno im zapominać, że stało się to również dzięki hojności Japończyków„.
Dorna Sports, sprzedaż nie jest wykluczona
Ezpeleta optymistycznie patrzy w przyszłość MotoGP, jest pewien, że obrano właściwą drogę, aby zapewnić więcej rozrywki, a także rozwijać się na poziomie komercyjnym. Konta bilansowe są w dobrej kondycji, a w tym roku akcjonariuszom Dorny wypłacono dywidendę w wysokości 422 mln euro. Hiszpańska firma zarządzająca MotoGP jest w 39% własnością brytyjskiego funduszu Bridgepoint, w 38% kanadyjskiego funduszu publicznego Canada Pension Plan Investment Board, a około 20% należy do jej pracowników.
Odnosząc się do pogłosek o możliwym przyszłym transferze, Ezpeleta wyraził się następująco: „Jesteśmy gotowi kontynuować współpracę z tymi samymi akcjonariuszami lub poddać się, jeśli tego chcą. Wszystko może się zdarzyć w każdej chwili. Ale to się jeszcze nie stało. Zdecydowanie podoba mi się ten produkt„. Są tacy, którzy są zainteresowani przejęciem sterów MotoGP, ale sprzedaż nie wydaje się jeszcze zamknięta. Hiszpański menadżer nie wyklucza żadnego scenariusza.
Zdjęcie: MotoGP