MotoGP Davide Brivio odpowiada na plotki: „Ja w Hondzie? Oto prawda.”

W Hondzie oczekuje się sporo zmian na rok 2024 i ogólnie na przyszłość. Oczywiście uwaga skupiona jest przede wszystkim na odejściu Marca Marqueza i przybyciu Luca Mariniego, ale HRC chce podjąć głębsze interwencje, aby wrócić na szczyt w MotoGP, a także dobrze spisać się w Mistrzostwach Świata Superbike.

MotoGP, Puig w pytaniu? Plotki o Brivio

W dziale wyścigowym z pewnością należy wprowadzić zmiany, a od czasu do czasu pojawiają się także pogłoski dotyczące możliwej zmiany Alberto Puiga na stanowisku menadżera zespołu Repsol Honda MotoGP. Nazwisko, które ma go zastąpić, to Davide Brivio, który w tej roli zdobył tytuły z Yamahą i Suzuki. Od 2021 roku pracuje w F1 z Alpine i nawet w ostatnich dniach powróciły pogłoski o jego powrocie do MotoGP, aby przejąć stery garażu HRC.

Joan Mir z pewnością byłby szczęśliwy, gdyby ponownie spotkał się z Brivio, z którym już współpracował i triumfował w Suzuki. I nawet Marini nie miałby nic przeciwko współpracy z nim, który przez wiele lat współpracował w Yamasze ze swoim bratem Valentino Rossim.

Odmowa

Pomimo plotek o możliwym powrocie do MotoGP, Brivio zaprzeczył, jakoby na ten moment istniały jakiekolwiek konkrety: „Zostanę w Alpach – powiedział Speedweekowi – i nie jest słuszne twierdzenie, że mój kontrakt wygasa z końcem 2023 roku. Nie mogę podać dokładnego czasu trwania, ale dotyczy to również przyszłego roku. Nie mam zamiaru podejmować innej pracy, w Alpine czuję się dobrze. Co więcej, nikt nie zaproponował mi niczego innego„.

Menedżer Lombard przekonująco stwierdza, że ​​pozostanie w Alpine, gdzie piastuje stanowisko dyrektora ds. projektów ekspansji wyścigów: „Wiem, że w tej chwili pojawiają się spekulacje, ale mam pracę w Alpine na przyszły rok. Jestem tu szczęśliwy i nie myślę o innej pracy„. Zobaczymy, czy te słowa definitywnie zamkną wszystkie hipotezy, czy też nastąpi inny rozwój sytuacji.

Foto: Alpejskie

MotoGP Davide Brivio odpowiada na plotki: „Ja w Hondzie? Oto prawda.”

W Hondzie oczekuje się sporo zmian na rok 2024 i ogólnie na przyszłość. Oczywiście uwaga skupiona jest przede wszystkim na odejściu Marca Marqueza i przybyciu Luca Mariniego, ale HRC chce podjąć głębsze interwencje, aby wrócić na szczyt w MotoGP, a także dobrze spisać się w Mistrzostwach Świata Superbike.

MotoGP, Puig w pytaniu? Plotki o Brivio

W dziale wyścigowym z pewnością należy wprowadzić zmiany, a od czasu do czasu pojawiają się także pogłoski dotyczące możliwej zmiany Alberto Puiga na stanowisku menadżera zespołu Repsol Honda MotoGP. Nazwisko, które ma go zastąpić, to Davide Brivio, który w tej roli zdobył tytuły z Yamahą i Suzuki. Od 2021 roku pracuje w F1 z Alpine i nawet w ostatnich dniach powróciły pogłoski o jego powrocie do MotoGP, aby przejąć stery garażu HRC.

Joan Mir z pewnością byłby szczęśliwy, gdyby ponownie spotkał się z Brivio, z którym już współpracował i triumfował w Suzuki. I nawet Marini nie miałby nic przeciwko współpracy z nim, który przez wiele lat współpracował w Yamasze ze swoim bratem Valentino Rossim.

Odmowa

Pomimo plotek o możliwym powrocie do MotoGP, Brivio zaprzeczył, jakoby na ten moment istniały jakiekolwiek konkrety: „Zostanę w Alpach – powiedział Speedweekowi – i nie jest słuszne twierdzenie, że mój kontrakt wygasa z końcem 2023 roku. Nie mogę podać dokładnego czasu trwania, ale dotyczy to również przyszłego roku. Nie mam zamiaru podejmować innej pracy, w Alpine czuję się dobrze. Co więcej, nikt nie zaproponował mi niczego innego„.

Menedżer Lombard przekonująco stwierdza, że ​​pozostanie w Alpine, gdzie piastuje stanowisko dyrektora ds. projektów ekspansji wyścigów: „Wiem, że w tej chwili pojawiają się spekulacje, ale mam pracę w Alpine na przyszły rok. Jestem tu szczęśliwy i nie myślę o innej pracy„. Zobaczymy, czy te słowa definitywnie zamkną wszystkie hipotezy, czy też nastąpi inny rozwój sytuacji.

Foto: Alpejskie