MotoGP, Bagnaia zaskoczony: nieoczekiwany problem w jego Ducati

Trzecie miejsce Francesco Bagnaia w wyścigu sprinterskim MotoGP w Motegi. Podium zostało wznowione po wycofaniu się w niedzielę w Indiach, ale Jorge Martin wygrał i stracił do klasyfikacji -8 punktów. Ciekawie będzie zobaczyć, jak przebiegnie jutrzejszy wyścig. Dziś na mecie nie był do końca usatysfakcjonowany, razem z zespołem Ducati będzie musiał spróbować ulepszyć swoje Desmosedici GP23, aby rzucić wyzwanie Martinator Niedziela.

MotoGP Japonia, komentarze Bagnaia

Ostatecznie Bagnaia nie jest w pełni usatysfakcjonowana: „Spodziewałem się większej przyczepności – powiedział Sky Sport MotoGP – bo dziś rano kręciliśmy się z dwudziestoma obrotami opony na 44,9 i dlatego spodziewałem się, że będę szybszy. Na pierwszym okrążeniu miałem spore problemy, nie byłem w stanie naciskać tak mocno, jak bym chciał, a kiedy próbowałem, mój tył trochę się ślizgał. Starałem się ograniczać szkody i dawać z siebie wszystko. Zaowocowało to dobrą walką z Jackiem, dobrze się bawiłem i ciężko było go wyprzedzić, bo bardzo mocno hamował. Kiedy wyprzedziłem, wiedziałem, że mam jeszcze trochę więcej i musiałem po prostu naciskać w pierwszej połowie toru, aby uzyskać niewielką przewagę. Mamy pracę do wykonania na jutro, musimy zrozumieć, co się dzisiaj wydarzyło, ponieważ nie spodziewałem się takich trudności w przyspieszaniu„.

Oficjalny zawodnik Ducati jest świadomy, że nie ujawnił całego swojego potencjału: „Jestem spokojna, bo wiem, że coś nie wyszło tak, jak powinno. Wiem, że w takich sytuacjach zawsze trzeba dać z siebie wszystko i my to zrobiliśmy. Nie mogłem zrobić nic więcej. Po weekendzie w Indiach ważne było, aby zakończyć na czele, ogólnie rzecz biorąc, to pozytywny początek, ale musimy zrozumieć, co nie zadziałało, biorąc pod uwagę, że jechaliśmy bardzo szybko przez cały weekend i to była najtrudniejsza sesja„.

Pecco chce ulepszeń przed wyścigiem

Skomplikowane pierwsze okrążenia dla Pecco w sprincie, potem udało mu się dostosować do sytuacji i znaleźć środek zaradczy, nawet jeśli nie mógł pozostać przy parze Martin-Binder: „Zacząłem ze świadomością, że mam pewien pakiet i mogę go wykorzystać, ale przez pierwsze dwa-trzy okrążenia po prostu nie dałem rady. Potem próbowałem znaleźć rozwiązanie, robiłem więcej podskoków i hamowałem jeszcze mocniej. Pojechałem trochę lepiej, ale przyczepność jest ważna szczególnie w pierwszej fazie przyspieszania, a brak jej na takim torze jest trudniejszy, nie spodziewałbym się tego„.

Mistrza MotoGP zapytano, czy coś się zmieniło w porównaniu z rokiem 2022, w którym odzyskał 91 punktów na Fabio Quartararo: „W zeszłym roku odzyskaliśmy 91, a w tym roku chciałbym dojść do +91. Dla mnie mentalne podejście do weekendu niewiele się zmienia, ponieważ zawsze chcę dać z siebie wszystko i zawsze to pokazujemy. Nie wpadliśmy w pułapkę konieczności radzenia sobie, czasem nawet popełniałem błąd, nie robiąc tego. Do końca pozostało jeszcze trzynaście wyścigów, to długo„.

Zdjęcie: Ducati Corse