MotoGP, Bagnaia: „Na mokrej nawierzchni mógłbym walczyć o zwycięstwo”

Wyścig sprinterski w Australii został odwołany ze względu na panujące tam fatalne warunki. Wyścigi pilotów byłyby ryzykowne, dlatego podjęto decyzję mądrze, aby uniknąć jakiegokolwiek ryzyka. W ten sposób Francesco Bagnaia może opuścić Phillip Island z 27 punktami przewagi nad Jorge Martinem, choć przed końcem czterech Grand Prix nie może być spokojny.

MotoGP Australia, komentarz Bagnaii

Bagnaia rozmawiała ze Sky Sport MotoGP po odwołaniu wyścigu sprinterskiego: „Zawsze żałuję, że nie mogę biegać. Zawsze istnieje możliwość utraty lub zdobycia punktów. Dziś rano na rozgrzewkę mieliśmy mały problem z motocyklem i nie byłem w stanie naciskać tak mocno, jak bym chciał, ale udało nam się zrozumieć, co to było. Na wszelki wypadek byliśmy gotowi. W tym roku na mokrej nawierzchni zawsze robiliśmy kroki do przodu i walczylibyśmy o zwycięstwo. Straciliśmy kilka punktów, które byłyby przydatne, ale sytuacja była krytyczna. W Moto3 wyścig ukończyło 18. W Moto2 wiem, że Vietti upadł z powodu wiatru na pierwszym zakręcie. To była naprawdę ekstremalna sytuacja„.

Podczas rozgrzewki na mokrej nawierzchni nie wydawał się szczególnie konkurencyjny i faktycznie był przedostatni, tracąc 4,7 sekundy do lidera Mavericka Vinalesa. Jednak pojawił się problem z jego Ducati, który go dotknął i dlatego w tym stanie nie wyraził swojego prawdziwego potencjału: „Niestety z tyłu zostało źle ustawione – wyjaśnia – i nie pozwalało mi to na szybkie pokonywanie zakrętów. To sprawiło, że poczułem znacznie więcej wiatru i dlatego było to ograniczenie, które później zostało rozwiązane. W Argentynie i Japonii byliśmy silni, więc ściganie się byłoby interesujące. Jednak w zakrętach, gdzie nie było zbyt dużego wiatru, byłem konkurencyjny i czułem się dobrze„.

Lepiej w Tajlandii i Malezji

W ostatnich Grand Prix Pecco startował z pierwszej części kwalifikacji, miał pewne trudności i spodziewa się, że w następnych będzie lepiej: „W ten weekend trochę tego szukaliśmy, ponieważ chcieliśmy dużo popracować nad oponą wyścigową. Wiedzieliśmy, że musimy użyć tylnej średnicy i ważne było, aby zrobić to dobrze. Ten weekend poszedł dobrze, bo zdobyliśmy więcej punktów, ale w kolejnych postaram się od razu być na czele, bo musimy to zrobić„.

Bagnaia jest pewny siebie przed kolejnymi wydarzeniami w Buriram i Sepang, czuje, że może być bardziej konkurencyjny: „Wiedzieliśmy, że te dwa ostatnie utwory plus ten w Japonii będą nieco bardziej skomplikowane. Nigdy nie byłem magikiem na tych torach, w zeszłym roku na Phillip Island ledwo zająłem trzecie miejsce. Cieszę się, że wychodzę z dwóch ostatnich GP z dwoma drugimi miejscami i zwycięstwem. Przejdźmy teraz na tory takie jak Tajlandia i Malezja, gdzie na pewno poczuję się lepiej. Miałem niesamowity weekend w Buriram w 2022 roku, cieszę się, że tam pojadę„.

Zdjęcie: Ducati Corse

MotoGP, Bagnaia: „Na mokrej nawierzchni mógłbym walczyć o zwycięstwo”

Wyścig sprinterski w Australii został odwołany ze względu na panujące tam fatalne warunki. Wyścigi pilotów byłyby ryzykowne, dlatego podjęto decyzję mądrze, aby uniknąć jakiegokolwiek ryzyka. W ten sposób Francesco Bagnaia może opuścić Phillip Island z 27 punktami przewagi nad Jorge Martinem, choć przed końcem czterech Grand Prix nie może być spokojny.

MotoGP Australia, komentarz Bagnaii

Bagnaia rozmawiała ze Sky Sport MotoGP po odwołaniu wyścigu sprinterskiego: „Zawsze żałuję, że nie mogę biegać. Zawsze istnieje możliwość utraty lub zdobycia punktów. Dziś rano na rozgrzewkę mieliśmy mały problem z motocyklem i nie byłem w stanie naciskać tak mocno, jak bym chciał, ale udało nam się zrozumieć, co to było. Na wszelki wypadek byliśmy gotowi. W tym roku na mokrej nawierzchni zawsze robiliśmy kroki do przodu i walczylibyśmy o zwycięstwo. Straciliśmy kilka punktów, które byłyby przydatne, ale sytuacja była krytyczna. W Moto3 wyścig ukończyło 18. W Moto2 wiem, że Vietti upadł z powodu wiatru na pierwszym zakręcie. To była naprawdę ekstremalna sytuacja„.

Podczas rozgrzewki na mokrej nawierzchni nie wydawał się szczególnie konkurencyjny i faktycznie był przedostatni, tracąc 4,7 sekundy do lidera Mavericka Vinalesa. Jednak pojawił się problem z jego Ducati, który go dotknął i dlatego w tym stanie nie wyraził swojego prawdziwego potencjału: „Niestety z tyłu zostało źle ustawione – wyjaśnia – i nie pozwalało mi to na szybkie pokonywanie zakrętów. To sprawiło, że poczułem znacznie więcej wiatru i dlatego było to ograniczenie, które później zostało rozwiązane. W Argentynie i Japonii byliśmy silni, więc ściganie się byłoby interesujące. Jednak w zakrętach, gdzie nie było zbyt dużego wiatru, byłem konkurencyjny i czułem się dobrze„.

Lepiej w Tajlandii i Malezji

W ostatnich Grand Prix Pecco startował z pierwszej części kwalifikacji, miał pewne trudności i spodziewa się, że w następnych będzie lepiej: „W ten weekend trochę tego szukaliśmy, ponieważ chcieliśmy dużo popracować nad oponą wyścigową. Wiedzieliśmy, że musimy użyć tylnej średnicy i ważne było, aby zrobić to dobrze. Ten weekend poszedł dobrze, bo zdobyliśmy więcej punktów, ale w kolejnych postaram się od razu być na czele, bo musimy to zrobić„.

Bagnaia jest pewny siebie przed kolejnymi wydarzeniami w Buriram i Sepang, czuje, że może być bardziej konkurencyjny: „Wiedzieliśmy, że te dwa ostatnie utwory plus ten w Japonii będą nieco bardziej skomplikowane. Nigdy nie byłem magikiem na tych torach, w zeszłym roku na Phillip Island ledwo zająłem trzecie miejsce. Cieszę się, że wychodzę z dwóch ostatnich GP z dwoma drugimi miejscami i zwycięstwem. Przejdźmy teraz na tory takie jak Tajlandia i Malezja, gdzie na pewno poczuję się lepiej. Miałem niesamowity weekend w Buriram w 2022 roku, cieszę się, że tam pojadę„.

Zdjęcie: Ducati Corse

MotoGP, Bagnaia: „Na mokrej nawierzchni mógłbym walczyć o zwycięstwo”

Wyścig sprinterski w Australii został odwołany ze względu na panujące tam fatalne warunki. Wyścigi pilotów byłyby ryzykowne, dlatego podjęto decyzję mądrze, aby uniknąć jakiegokolwiek ryzyka. W ten sposób Francesco Bagnaia może opuścić Phillip Island z 27 punktami przewagi nad Jorge Martinem, choć przed końcem czterech Grand Prix nie może być spokojny.

MotoGP Australia, komentarz Bagnaii

Bagnaia rozmawiała ze Sky Sport MotoGP po odwołaniu wyścigu sprinterskiego: „Zawsze żałuję, że nie mogę biegać. Zawsze istnieje możliwość utraty lub zdobycia punktów. Dziś rano na rozgrzewkę mieliśmy mały problem z motocyklem i nie byłem w stanie naciskać tak mocno, jak bym chciał, ale udało nam się zrozumieć, co to było. Na wszelki wypadek byliśmy gotowi. W tym roku na mokrej nawierzchni zawsze robiliśmy kroki do przodu i walczylibyśmy o zwycięstwo. Straciliśmy kilka punktów, które byłyby przydatne, ale sytuacja była krytyczna. W Moto3 wyścig ukończyło 18. W Moto2 wiem, że Vietti upadł z powodu wiatru na pierwszym zakręcie. To była naprawdę ekstremalna sytuacja„.

Podczas rozgrzewki na mokrej nawierzchni nie wydawał się szczególnie konkurencyjny i faktycznie był przedostatni, tracąc 4,7 sekundy do lidera Mavericka Vinalesa. Jednak pojawił się problem z jego Ducati, który go dotknął i dlatego w tym stanie nie wyraził swojego prawdziwego potencjału: „Niestety z tyłu zostało źle ustawione – wyjaśnia – i nie pozwalało mi to na szybkie pokonywanie zakrętów. To sprawiło, że poczułem znacznie więcej wiatru i dlatego było to ograniczenie, które później zostało rozwiązane. W Argentynie i Japonii byliśmy silni, więc ściganie się byłoby interesujące. Jednak w zakrętach, gdzie nie było zbyt dużego wiatru, byłem konkurencyjny i czułem się dobrze„.

Lepiej w Tajlandii i Malezji

W ostatnich Grand Prix Pecco startował z pierwszej części kwalifikacji, miał pewne trudności i spodziewa się, że w następnych będzie lepiej: „W ten weekend trochę tego szukaliśmy, ponieważ chcieliśmy dużo popracować nad oponą wyścigową. Wiedzieliśmy, że musimy użyć tylnej średnicy i ważne było, aby zrobić to dobrze. Ten weekend poszedł dobrze, bo zdobyliśmy więcej punktów, ale w kolejnych postaram się od razu być na czele, bo musimy to zrobić„.

Bagnaia jest pewny siebie przed kolejnymi wydarzeniami w Buriram i Sepang, czuje, że może być bardziej konkurencyjny: „Wiedzieliśmy, że te dwa ostatnie utwory plus ten w Japonii będą nieco bardziej skomplikowane. Nigdy nie byłem magikiem na tych torach, w zeszłym roku na Phillip Island ledwo zająłem trzecie miejsce. Cieszę się, że wychodzę z dwóch ostatnich GP z dwoma drugimi miejscami i zwycięstwem. Przejdźmy teraz na tory takie jak Tajlandia i Malezja, gdzie na pewno poczuję się lepiej. Miałem niesamowity weekend w Buriram w 2022 roku, cieszę się, że tam pojadę„.

Zdjęcie: Ducati Corse