Francesco Bagnaia przyjedzie na Grand Prix Portugalii jako lider klasyfikacji generalnej MotoGP i chce tam pozostać na koniec weekendu. W zeszłym roku odniósł podwójne zwycięstwo na Autodromo Internacional do Algarve i będzie próbował powtórzyć swój wynik. Ciekawe będzie, czy problemy z drganiami zgłoszone w Katarze, które zostały następnie rozwiązane przed niedzielnym wyścigiem, powtórzą się. Na papierze aktualny mistrz jest jednak faworytem w Portimao.
MotoGP Portimao, oczekiwania Bagnaia
Pecco ma jasne pomysły na ten weekend, jego podejście zawsze będzie takie samo: „Jestem szczęśliwy, że mogę wrócić do ścigania się w Portugalii. Portimao to tor, który naprawdę lubię i na którym w przeszłości zawsze byliśmy szybcy. W zeszłym roku wygraliśmy w niedzielę zarówno Sprint, jak i GP. Mamy potencjał, aby spisać się dobrze w tym roku, ale nie będzie to łatwe. Spodziewam się wielu przeciwników zdolnych powalczyć o zwycięstwo i bardzo zaciętej rywalizacji. W każdym razie jesteśmy gotowi. Od piątku będziemy pracować jak zawsze, aby spróbować przybyć na oba wyścigi jak najwcześniej„.
W zeszłym roku Bagnaia odniósł podwójne zwycięstwo i spróbuje ponownie w 2024 r. W Algarve był również bardzo konkurencyjny w 2021 r., kiedy MotoGP zorganizowało tam dwa Grand Prix: zajął odpowiednio drugie i pierwsze miejsce. W 2022 roku wystartował jednak z ostatniej pozycji i dobiegł do mety na ósmym miejscu: dotknął go upadek w Q1, a następnie ból prawego ramienia. Z uzyskanych wyników jasno wynika, że szczególnie podoba mu się ten tor i dlatego prawdopodobnie będzie zawodnikiem do pokonania.
Bastianini chce zamknąć przeszłość
Enea Bastianini również przyjeżdża do Portugalii z wielką chęcią wykazania się. W Lusail zebrał mniej, niż się spodziewał, głównie za sprawą zbyt konserwatywnego podejścia w niedzielnym wyścigu. Portimao nie budzi w nim dobrych wspomnień, biorąc pod uwagę, że podczas pierwszego Grand Prix 2023 roku doznał poważnej kontuzji w wyniku wypadku spowodowanego przez Lucę Mariniego w sprincie, a następnie musiał opuścić kilka wyścigów. W 2022 roku również nie poszło mu dobrze: rozbił się w kwalifikacjach, a także w wyścigu.
Oficjalny kierowca Ducati zamierza tym razem spędzić weekend zupełnie inaczej: „Jestem szczęśliwy, że mogę wrócić do Portimao na pierwszy europejski wyścig w sezonie. To wyjątkowy tor i pod koniec stycznia trenowaliśmy tu na Panigale V4S. Mam rachunki do wyrównania z Portimao: w zeszłym roku nie ścigałem się z powodu kontuzji, której doznałem po wypadku w sprincie. Pierwsze GP sezonu w Katarze poszło dobrze, ale szczerze mówiąc spodziewałem się osiągnąć coś więcej, więc postaram się zrehabilitować w ten weekend„. Bastianini jest zdecydowanie zmotywowany do drugiego Grand Prix w kalendarzu 2024.
Zdjęcie: Ducati Corse