Marc Marquez i większość zawodników Hondy zgodnie z tradycją zatrzymali się na torze Motegi, aby wziąć udział w obchodach „Honda Racing Thanks Day 2023”. Jest to ostatni oficjalny występ ośmiokrotnego mistrza świata z marką HRC, z poszanowaniem zobowiązań podjętych wobec sponsorów i zespołu. Od przyszłego sezonu MotoGP w pełni dołączy do szeregów Ducati, a pierwsze wrażenia na Desmosedici GP23 są już ekscytujące, co pokazał test w Walencji.
Marquez w Japonii z Hondą
Choć był to jego ostatni sezon w fabryce Ala Dorada, Marc Marquez nie przegapił tego japońskiego święta. Fenomen z Cervery nie był w stanie wsiąść na żaden z motocykli pojawiających się na torze, ponieważ tydzień temu przeszedł operację z powodu zespołu przedziału przedziałowego, który spowodował u niego pewien dyskomfort w drugiej części mistrzostw MotoGP ’23. Trudno zapomnieć jedenaście lat spędzonych na RC213V i sześć zdobytych wspólnie tytułów mistrza świata. „Honda na zawsze pozostanie w moim sercu: mam nadzieję, że pewnego dnia wrócę tu jako kierowca Hondy… Zobaczymy, czy nasze ścieżki ponownie się skrzyżują w przyszłości. Z pewnością przez te 11 lat razem osiągnęliśmy coś fantastycznego„.
Opinia Andrei Iannone
Pojawienie się „Formica Atomica” w Ducati nie zostało początkowo dobrze przyjęte przez wszystkich. Gigi Dall’Igna nie kryła wahań, w przypadku Marco Bezzecchi już iskrzy… równowaga może się zachwiać. Jorge Martin absolutnie chce zapewnić sobie miejsce w zespole fabrycznym na sezon 2025, a Marc Marquez nie jest kolarzem, który może wytrzymać dłużej niż rok w zespole satelitarnym. Były zawodnik MotoGP Andrea Iannone dobrze zna środowisko Ducati i od przyszłego roku zobaczymy go ponownie w Mistrzostwach Świata Superbike na Panigale V4 Team Go Eleven. W wywiadzie udzielonym MCN mieszkaniec Abruzji przewiduje, że trudno będzie mu poradzić sobie z obecnością mistrza. „Z pewnością spowoduje to trzęsienie ziemi od pierwszego wyścigu. Jego sposób biegania powoduje zamieszanie, taka jest prawda… Złości się, gdy inni robią to, co on zawsze. Jeśli traktujesz go tak, jak on traktuje ciebie, przeszkadza mu to„.
Andrea Iannone twierdzi jednak, że jest przekonany, że panowie z Borgo Panigale poradzą sobie z obecnością #93, który nie będzie miał łatwego życia u boku kolegów z włoskiej marki. „Ducati ma doświadczenie w zarządzaniu zawodnikami i jeśli Marquez posunie się za daleko, będzie to na jego szkodę. To prawda, że będzie to bardzo szybko, ale nie będzie to dla niego łatwe. Widzę Bezzecchiego całkiem pełnego (energii), Pecco też, chociaż w inny sposób. Martin to twardy facet i Morbidelli też będzie, kiedy dotrze do Pramac„.
Pośrednia odpowiedź Marqueza
Katalończyk z zespołu Gresini od razu nawiązał doskonałe relacje z Czerwonymi podczas testów MotoGP w Cheste. Trudno prognozować, co do przyszłego sezonu, ale Marc Marquez z pewnością będzie w stanie być bardzo szybki. Na pytanie, czy jego obecność spowoduje trzęsienie ziemi w Ducati, wielokrotny mistrz odpowiedział Sky Sport: „W sporcie nikt nie jest wieczny, przychodzi taki dzień, że upadniesz, a młodzi ludzie cię wyrzucą. To naturalny krok. Aby przedłużyć karierę, musisz dać z siebie 100%. Wygrałem wiele, ale nie wygrałem wyścigu od dwóch lat. Nie myślę o tym, żeby od razu wsiąść na motor i jechać szybko, muszę spróbować. Jeżdżę na tym samym motocyklu od 11 lat, mimo że Ducati zdobywa mistrzostwo świata… Zwycięstwo jest trudne, ale miło byłoby znów powalczyć o zwycięstwa i zawsze znaleźć się w pierwszej piątce„.
Foto: Box_Repsol