Być może spodziewaliśmy się, że w Sepang będzie miał nieco większą przewagę w klasyfikacji generalnej, ale dzisiaj Alvaro Bautista zajął dwudzieste drugie miejsce, tracąc 2,5 sekundy do lidera Alexa Marqueza. Dwukrotny mistrz świata Superbike miał problemy, jadąc swoim Ducati Desmosedici GP23 na torze zupełnie innym niż ten w Misano, gdzie w tym roku miał dwa dobre testy. Z pewnością ma wiele do poprawy i spróbuje wykorzystać ostatnią sesję wolnych treningów. Oczywiście bycie na ostatnich pozycjach nie jest przyjemne, ale brakowało go w MotoGP i Sepang od 2018 roku. Nie można było sobie wyobrazić, że zobaczymy go już bardzo szybko.
MotoGP Malezji, analiza Bautisty
Hiszpański kierowca wyjaśnił, jak poszło tego trudnego dnia: „Nie spodziewałem się niczego. Ustawienia nie były dla mnie dobre, zwłaszcza rano nie miałem dobrego przeczucia. Pracowaliśmy dobrze, dostosowując motocykl lepiej do moich potrzeb, a po południu poprawiliśmy się o prawie dwie sekundy. Postęp niezły, ale brakuje mi doświadczenia i kilometrów na tym rowerze. Jutro postaramy się poprawić, chcę zrobić kolejny krok do przodu. Dobrze się bawiłem i to jest ważne„.
Bautista powiedział również, że jazda na Desmosedici GP to coś zupełnie innego niż jazda w SBK na Panigale V4 R: „Rower jest inny. Muszę jeździć inaczej, szczególnie biorąc pod uwagę opony. W Superbike mogę wciskać tył w zakręty, aby mieć wtedy większą przyczepność, ale w MotoGP nie mogę, mimo że mam większą moc. Po południu zacząłem jeździć bardziej w stylu MotoGP, ale jest naprawdę inaczej. Jutro postaramy się poprawić przyczepność i moje czucie„.
Oczywiście Alvaro śledził także niektórych kolegów, aby dowiedzieć się i zrozumieć, gdzie należy ulepszyć: „Śledziłem innych zawodników i widziałem, że różnica nie jest aż tak duża. Są trzy-cztery punkty, w których tracę trochę więcej, ale poza tym różnica nie jest tak duża. Jestem pewien, że jutro będę mógł zrobić krok w celu zmniejszenia tej luki„.
Zdjęcie: MotoGP