MotoGP, Aldeguer w Hondzie? Lecuona przyznaje: „To byłoby bolesne”

Honda nie podjęła jeszcze decyzji, kto zastąpi Marca Marqueza w oficjalnym zespole MotoGP. Alberto Puig, który przeprowadził ankiety wśród kilku kierowców, ma ograniczone możliwości wyboru. Najnowsze nazwisko, które wyciekło, to Fermin Aldeguer, dziś w Moto2 z zespołem SpeedUp Luca Boscoscuro.

MotoGP Aldeguer potwierdza kontakty z Hondą

18-letniego Hiszpana, zwycięzcę ostatniego wyścigu w Tajlandii, po przybyciu do Malezji od razu zapytano o plotki transferowe dotyczące go: „Wezwanie było – przyznał na oficjalnej stronie MotoGP – ale na stole nie ma nic. Żadnej umowy ani nic. Ostatecznie Honda szuka kierowcy i być może moje imię jest jednym z nich. Oprócz mojego jest jeszcze Di Giannantonio i innych. Musimy poczekać. Teraz moje myśli są skupione na Moto2, chcę kontynuować swój rozwój i dać z siebie wszystko„.

Ściga się w Moto 2 od nieco ponad dwóch lat i tylko cztery razy stanął na podium, ale Aldeguer nadal uważa, że ​​jest gotowy na ewentualny skok do MotoGP z zespołem Repsol Honda: „Tak, czemu nie? Ale zawsze mówiłem, że kiedy idę do MotoGP, chcę zdobyć trochę doświadczenia, aby dać z siebie wszystko. Musimy poczekać i poszukać najlepszej okazji. Nie wiem, kiedy zapadnie decyzja. Może tutaj, a może w Katarze…„.

Reakcja Lecuony

Oprócz kolarza pochodzącego z Murcji, w zespole HRC marzy także Fabio Di Giannantonio, który marzy o zastąpieniu Marca Marqueza. Innym, który miał to samo marzenie i musiał je odłożyć na bok, jest Iker Lecuona, który podpisał z Hondą kontrakt na pozostanie w Superbike do 2025 roku i który w najbliższy weekend będzie ścigał się na torze Sepang jako następca Alexa Rinsa w zespole LCR: „To rozczarowanie, że nie zostałem wybrany – powiedział Motosan.es – i przyznaję się do tego. Po całym wysiłku, poświęceniu itp. Muszę spojrzeć na pozytywny aspekt, a przedłużenie kontraktu z HRC na kolejne dwa lata było moim celem. Szanują mnie i ufają mi, jestem za to wdzięczny„.

Fakt, że mówi się o Aldeguerze jako o kolejnym zawodniku zespołu Repsol, jest zaskoczeniem dla Lecuony, który wyznaje, że nie przyjąłby dobrze swojej pracy: „To byłoby jak kopnięcie w jaja, byłoby bolesne. Nie sądzę jednak, że Honda jest gotowa na przyjęcie młodego kierowcy bez doświadczenia. Jestem młody, ale mam dwa lata doświadczenia w MotoGP, rozegrałem kilka świetnych wyścigów i byłem bardzo szybki„. Pozostaje tylko czekać, teraz do decyzji Hondy pozostało coraz mniej.

Zdjęcie: zdjęcie z Instagrama