Nowy rok z FELO Gresinim i mnóstwem motywacji. Alessio Finello archiwizuje trzy dni bardzo pozytywnych testów na nowym torze sezonu MotoE 2024, a także punkt startu mistrzostw. Pomimo deszczu w niektórych rundach i niewielkich problemów fizycznych w symulacji wyścigu, ogólny bilans pozwala kierowcy urodzonemu w 1998 roku w Turynie zachować ostrożny optymizm w obliczu ważnych Mistrzostw Świata. To będzie jego trzeci rok w kategorii elektrycznej i zawsze w tym samym zespole, teraz Finello zamierza urzeczywistnić całą dotychczasową pracę i poważnie zbliżyć się do czołowych pozycji. Przygotowania trwają, już w marcu utwór da pierwsze odpowiedzi.
Do Portimao MotoE
„Tor jest bardzo piękny, spektakularny, ale także skomplikowany” Alessio Finello powiedział Corsedimoto. „Siedem okrążeń na MotoE to jak 20 okrążeń na normalnym rowerze! To bardzo fizyczne i niełatwe, ale dające mnóstwo frajdy.” Właśnie zakończyły się testy zimowe. Jak poszły? „Powiedziałbym, że dobrze, bardzo pozytywnie, byliśmy konkurencyjni i szybcy od pierwszej rundy. Pracowaliśmy na wielu frontach, dużo testowaliśmy i zmienialiśmy wiele rzeczy: wiemy, jaką ścieżkę obrać przed wyścigiem. Dlatego też Finello już widzi ważny krok naprzód w roku 2024. „Przewaga w porównaniu do innych testów znacznie się zmniejszyła i moim zdaniem zajęliśmy dobrą pozycję wyjściową” rzeczywiście podkreślił.
Finello wyjaśnia rower i opony
Co zmieniło się w Ducati V21L? „Jest całkiem podobnie jak w zeszłym roku, nie ma dużych zmian. Mamy dodatkowe mapy hamowania silnikiem, ale należy je przeanalizować i zrozumieć.” Wprowadzono już pewne innowacje w zakresie opon, od przodu testowanego już w zeszłym roku w Misano po nowy, „cętkowany” tył, który można było zobaczyć podczas testów. „Dołączono nową specjalną oponę, zobaczymy ją lepiej podczas weekendu w Portimao” wyjaśnił Alessio Finello. „Jest bardzo nowoczesny i ładny, ale przede wszystkim bardzo zrównoważony. Michelin zrobił duży krok naprzód.” Pozytywne wyniki pomimo „suchych” warunków, które niewiele pomogły. „To trochę bardziej skomplikowane” w rzeczywistości przyznał kierowca z Turynu z FELO Gresini. „Musiałem odzyskać czucie na mokrej nawierzchni, szczególnie, powiedzmy, mentalnie, ale ostatecznie nie poszło nam najgorzej”.
Mały problem w symulacji wyścigu
Jednak różne sytuacje: jeśli w jednej sesji znalazł wilgotny tor, to w symulacji wyścigu musiał poradzić sobie z mokrymi warunkami. „To było bardziej złożone. Pomiędzy zimnem a zmianą pogody kilka dni wcześniej nie czułem się zbyt dobrze, a na drugim okrążeniu moja szyja nawet stwardniała z powodu łez”. wyjaśnił Alessio Finello. „Ale adrenalina pomogła! Przepraszam za ten problem i za to, że robiłem to pod wodą, ale warto było spróbować. Wiemy też, jaką drogę wybrać.” Ogólnie więcej niż pozytywne testy i razem dobry klimat w garażu. „Jest dobra harmonia, a nowi chłopaki również dobrze się sprawdzili, jestem szczęśliwy”. Pierwszy wyścig jest już za około miesiąc, a przewidywany jest ostatni dzień testów. Finello jest podekscytowany, to będzie ważny rok.
Zdjęcie: Zespół FELO GRESINI MotoE