W przyszłym roku Jorge Prado będzie pod szczególną obserwacją w MXGP, biorąc pod uwagę, że jest panującym mistrzem. Wcześniej jednak hiszpański as będzie się przygotowywał, a raczej sprawdzał w Stanach. Sezon Motocross 2024 rozpocznie się w marcu (tutaj jest tymczasowy kalendarz), zanim Prado weźmie udział w trzech rundach prestiżowego AMA Supercross, zaplanowanego na styczeń przyszłego roku.
Różne „przygotowanie”.
Będzie to absolutny debiut dla Jorge Prado, który wystartuje w klasie 450SX podczas wydarzeń na stadionie Angel w pierwszej z dwóch rund roku w Anaheim (6 stycznia), w Oracle Park w San Francisco ( 13 stycznia) oraz na stadionie Snapdragon w San Diego (20 stycznia) wraz z Troy Lee Designs/Red Bull/GASGAS Factory Racing Team, konstrukcją zarządzaną przez Davide De Carli. Inne wyzwanie dla pierwszego hiszpańskiego mistrza nie tylko w klasie MXGP, ale także wtedy, gdy kategoria królowej motocrossu nazywała się MX1, a nawet wcześniej 250 cm3. Zatem kawałek historii dla Prado, który teraz zamierza sprawdzić się również w AMA Supercross i kto wie, może nawet uda mu się zabrać głos przy więcej niż jednej okazji.
Prado spełnia swoje marzenie
Tak naprawdę mistrz Hiszpanii nie ukrywa, że choć raz chciałby spróbować swoich sił w Stanach Zjednoczonych. „Zawsze oglądałem je w telewizji i zawsze myślałem, że fajnie byłoby ścigać się pod światłami z dużą publicznością i niesamowitą atmosferą. Tym bardziej w tak kultowym miejscu jak Stadion Angel” Jorge Prado wręcz podkreślił. „W 2015 roku, kiedy trenowałem w USA, miałem szczęście zobaczyć Anaheim 1. To było wspaniałe doświadczenie”. Wkrótce jednak i on znajdzie się w gronie bohaterów wyścigu. „Zdobyłem tytuł MXGP, jestem w formie i szukałem nowego wyzwania. Pomyślałem, że to idealny czas na treningi w USA przed niektórymi wyścigami Supercross. Nie chcę tracić kolejnego roku na zastanawianie się, czy mogę, a może powinienem: jestem tu teraz i dam z siebie wszystko”.
„Świetny trening”
Jak wspomniano, struktura Davide De Carli, dzięki której Jorge Prado zapewnił sobie mistrzostwo MXGP w 2023 roku, będzie również towarzyszyć mu w tym nowym wyzwaniu. „Zrealizował już swoje marzenie w Europie, jego marzeniem było teraz trenować w USA i spróbować Supercross” ha skomentował menadżera zespołu Red Bull GASGAS Factory Racing Team. „Nigdy wcześniej nie miał takiej możliwości i naszym zdaniem na to zasługuje”. Zespół Pit Beirer i Robert Jonas w końcu doszli do porozumienia, które pozwoli Prado zrealizować kolejne marzenie. “Nie możemy czekać” dodał De Carli. „Będą także trzy rundy, aby wyjaśnić mu w głowie, jaka będzie jego przyszłość, jest bardzo młody i może spróbować. Będzie to dla niego także świetny zimowy trening przed rozpoczęciem sezonu, w którym będzie musiał bronić numeru 1.”
Zdjęcie: Obrazy GASGAS