Motocross 2024: nowe wyzwania Forato, Guadagnini i Monticelli

Opublikowano już tymczasowe listy zgłoszeń na kolejny sezon Mistrzostw Świata w Motocrossie. Lista, która mówi nam, że w MXGP zawsze będzie trzech Włochów: potwierdzeniami są Alberto Forato i Mattia Guadagnini, a także powrót Ivo Monticelliego po sezonie poza Mistrzostwami Świata, z wyjątkiem kilku dzikich kart. Są to nowe wyzwania dla wszystkich naszych chorążych, które zostały już oficjalnie ogłoszone, biorąc pod uwagę, że zmieniają kolory i rowery dla całej trójki.

Przebity Hondą

Mowa o najlepszym Włochu obecnym w najwyższej klasie Motocrossowych Mistrzostw Świata. Alberto Forato osiągnął w zakończonym właśnie sezonie ogromną satysfakcję i nowy tytuł mistrza Włoch. Tak naprawdę na arenie międzynarodowej kierowca Cavaso del Tomba zdobył swoje pierwsze w karierze pole position, które zaliczyło także w rundzie u siebie w Maggiora. Tam też był o włos od pierwszego światowego podium!

Nie brakowało „czkawek”, takich jak problemy fizyczne, które doprowadziły do ​​niechlubnego zakończenia sezonu. Jednak bardzo solidne 3. miejsce w Motocross of Nations, z nim w gronie wielkich bohaterów, pozwoliło mu zakończyć rok wyścigów z uśmiechem. Rok 2023 już za nami, a przed numerem 303 stoi kolejne ważne wyzwanie: pożegnanie z KTM i zespołem SM Action Racing Yuasa Battery, w przyszłym roku motocykl będzie Hondą w barwach zespołu Standing Construct. Niemałym wyzwaniem dla Forato jest jego wzrok także w 2024 roku.

Guadagnini z Husqvarną

Ten, który właśnie się zakończył, wydawał się być rokiem skoku jakościowego dla młodego zawodnika z Bassano del Grappa, co zostało potwierdzone barwami oficjalnego zespołu GASGAS po jego „wyścigowym debiucie” w MXGP, z już całkiem interesującymi wynikami. Jednak w tym roku pierwszy dowód jego ciągłego rozwoju miał miejsce podczas GP Hiszpanii, kiedy Guadagnini stanął na pierwszym spektakularnym podium w najwyższej klasie Mistrzostw Świata w Motocrossie. Szkoda jednak, że jego sezon zbyt szybko się pogorszył.

Kolejny GP we Francji wystarczył, aby być świadkiem fatalnego wypadku ze złamaniem lewej kości ramiennej w barku. Zrujnowany rok dla weneckiego jeźdźca, który później wrócił, aby wrócić do formy również przed Motocross of Nations. Kolejną radość przyćmiła nowa kontuzja, a jego miejsce objął Bonacorsi. W ten sposób Guadagnini niestety zakończył rok w GASGAS, w przyszłym roku czeka go wyzwanie z Nestaan ​​Husqvarna Factory Racing. Nowe kolory i nowa marka na sezon odkupienia.

Monticelli z Betą

Trzecie i ostatnie nazwisko potwierdzone dotychczas w klasie premium to z pewnością powrót mile widziany. MRT Racing Team Beta, który właśnie pożegnał się z Alessandro Lupino, powitał Ivo Monticelliego na targach EICMA, wydarzeniu, podczas którego zaprezentowano także nową Beta RX450. Powrót na arenę międzynarodową 29-latka z Ankony, który w tym roku występował na pełny etat w mistrzostwach Wielkiej Brytanii z drużyną ASA United GASGAS, zdobywając sporadycznie dzikie karty na świecie. W 2024 roku wróci do Motocrossowych Mistrzostw Świata, ale wystartuje także w niektórych wyścigach Italian Prestige.

„Powrót na oficjalny rower to świetna szansa, z której skorzystałem z entuzjazmem” Monticelli skomentował to podczas oficjalnej prezentacji na EICMA, pierwszej oficjalnej premierze z kolorami Beta. „Dobrze znam Team MRT oraz ich pasję i profesjonalizm, ścigałem się z nimi kilka lat w przeszłości. Mamy napięty kalendarz testów, który pomoże nam przygotować się najlepiej jak potrafimy i osiągnąć optymalną formę przed Międzynarodowymi Mistrzostwami Włoch i rozpoczęciem Pucharu Świata. Nie mogę się doczekać, aż wsiądę na rower!”

Motocross, tymczasowa lista zgłoszeń na sezon 2024

Zdjęcie: