Moto3 Valencia: dzika karta Almansa wątpliwa, Carrasco i Whatley nieobecni

Ostatnia runda sezonu, ale trochę nieobecności i problemy na protokole. Patrząc na Moto3, nie będzie tam ani Any Carrasco, która nie wróciła jeszcze do formy po kontuzji odniesionej w Indonezji, ani Joshuy Whatleya, który zamiast tego został znokautowany w wyniku wypadku, który miał miejsce w ubiegłą niedzielę w Katarze. Hiszpan David Almansa kwalifikuje się jednak jako rezerwowy, objęty dziką kartą w Finetwork MIR Racing Team, ale wciąż zmagający się z konsekwencjami poczwórnego złamania lewej ręki, którego doznał w przedostatniej rundzie JuniorGP w Aragonii. Będzie musiał przejść dalsze kontrole po pierwszym treningu, podczas którego zostanie ustalone, czy może kontynuować grę, czy nie.

Dzika karta Moto3 pod znakiem zapytania

David Almansa zadebiutuje pełnoetatowo w Moto3 w 2024 roku, wystawiony przez Snipers Team wraz z potwierdzonym Matteo Bertelle. Do tego czasu ma ostatnią szansę w 2023 r., w którym rywalizował już z kilkoma lekarzami rodzinnymi, zarówno w ramach rezerwowego, jak i z dziką kartą. Jak wspomniano, problem pojawił się podczas przedostatniego wydarzenia JuniorGP: na MotorLand Aragon faktycznie wspinał się po podwójnym długim okrążeniu, ale tutaj doszło do niefortunnego upadku. Almansa doznał czterech złamań lewej ręki, przeszedł operację i od tego czasu (minął nieco ponad miesiąc) uczestniczy w procesie rehabilitacji. Jednak w programie jest dzika karta z MIR Racing Team w Walencji, czy uda mu się to zrobić? Dzisiaj personel medyczny toru potwierdził przydatność, ale jest ona tymczasowa: jutro weźmie udział w pierwszych testach Moto3, później będzie odpowiedź na to pytanie.

Carrasco i Whatley KO

Już wydawało się mało prawdopodobne, że będzie w stanie wrócić do zdrowia na czas, biorąc pod uwagę powagę kontuzji. Ana Carrasco nie pojawi się na starcie w Walencji, kończąc tym samym swój dwuletni okres w BOE Motorsports, a być może także w Moto3. Tak naprawdę w tej chwili nie jest nic pewnego co do jego przyszłości, ale nie możemy mówić o pamiętnym powrocie do MotoGP… Tymczasem Carrasco nadal pracuje nad powrotem do zdrowia, wtedy zobaczymy, jaki będzie rozwój wypadków. Ale Joshuy Whatleya również nie będzie w Walencji. Na początku wyścigu w Lusail kontakt z innym kierowcą doprowadził do groźnego wypadku i poważnej kontuzji. Młody Brytyjczyk doznał skomplikowanego złamania kości piszczelowej i strzałkowej i został natychmiast operowany w szpitalu Hamad w Katarze. Biorąc pod uwagę zakres kontuzji, nie należy spodziewać się krótkiej rekonwalescencji, na razie jedyne co jest pewne, to to, że jego sezon zakończył się przedwcześnie.

Foto: Zespół Finetwork MIR Racing