Moto3, Matteo Bertelle: w Sepang brakowało tylko szczęścia

W niedzielę Matteo Bertelle miał świetną okazję, aby ograniczyć obrażenia Włocha, który nie błyszczy już w Moto3. Ostatnie podium Włochów miało miejsce podczas GP Argentyny z rezerwowym Andreą Migno, a ostatnie zwycięstwo miało miejsce podczas GP Tajlandii w 2022 r. z Dennisem Foggią. Niepokojąca sytuacja, z „północnym debiutantem” (pamiętajcie, że z powodu poważnej kontuzji kolana rozegrał dopiero połowę swojego debiutanckiego sezonu), który mógł to położyć i dać odetchnąć reprezentacji Włoch. Mógł to zrobić, kto wie, ale bałagan chłopaków z KTM Ajo naznaczył także jego dwa ostatnie okrążenia… Ostatecznie zajął 10. miejsce, co nie odzwierciedla jego GP Malezji, ale z pewnością będzie motywacją do dwóch kolejnych lekarzy pierwszego kontaktu.

Nieoczekiwana katastrofa

Na dobrej pozycji przez cały weekend kierowca Snajperów również miał dobry start. Jednak z biegiem czasu zobaczymy, kto tak naprawdę ma tempo, aby utrzymać się na czele, i wskutek wielokrotnego wypadku grupa się rozpada. O podium i zwycięstwo walczy ich szóstka, wśród nich jest także Matteo Bertelle, który ma zatem doskonałe szanse na pierwszy znaczący wynik w wadze. Na dwa okrążenia przed końcem był 6. w zawsze zwartej grupie, gdy nadeszła wspomniana „katastrofa zespołowa”: Rueda dotknął weneckiego kierowcy, a następnie odbił się od swojego kolegi z drużyny Oncu. Duet KTM Ajo ląduje na ziemi, a Bertelle, aby ich nie uderzyć, musi poszerzyć trajektorię i praktycznie zatrzymać się tuż za torem. To strata cennego czasu: pozostała trójka w grupie odlatuje, inni kolarze nadchodzą z tyłu, a kiedy Bertelle zaczyna ponownie, jest ledwie na 10. pozycji, gdzie kończy się jego wyścig.

Katastrofa dla @RedBull_KTM_Ajo duet w #Moto3 💥

Wjechał Jose Antonio Rueda @Denizoncu53 i najprawdopodobniej wyeliminuje Deniz z polowania na tytuł 😱#GP Malezji 🇲🇾 pic.twitter.com/UE3w9tW0Tn

— MotoGP™🏁 (@MotoGP) 12 listopada 2023 r

Bertelle oskarżona: „Spróbuję się zrehabilitować”

Jak powiedziano na początku, jest to miejsce, które nie do końca odzwierciedla czołową pozycję 19-latka z Monselice (Padwa). Na szczęście dla niego nie ma zbyt wiele czasu, aby o tym myśleć i tym samym gorzko przeżuwać: przed wielkim finałem sezonu jeszcze dwa tygodnie ognia. „To był naprawdę dobry wyścig, podobał mi się” skomentował Bertelle na zakończenie GP w Malezji. Pamiętamy również, że nie ścigał się jeszcze w Sepang, zawody w 2022 roku oglądał z domu z kolanem, które wciąż wymagało leczenia. „Szkoda, bo mogliśmy to zagrać” przyznał nawet z nutą żalu. Woli jednak widzieć pozytywne strony: „Jestem zadowolony z tego, jak się rozwijamy. Teraz lecimy do Kataru, gdzie spróbuję się zrehabilitować”. Tym razem tor mu znany, zobaczymy, jak się zachowa w tym roku.

Zdjęcie: Valter Magatti