Po raz pierwszy w tym sezonie nastąpiła zmiana lidera. Jaume Masia, również triumfujący w Motegi GP, objął dowództwo w kategorii Moto3, bezceremonialnie wypierając dotychczasowego lidera mistrzostw Holgado. Wydaje się, że w swoim szóstym sezonie światowym chorąży Leopard stanął na nogi i stał się stałym bohaterem walki na szczycie. Do końca jeszcze sześć rund, ale Masia wystawił swoją kandydaturę na stół i naprawdę nie ma zamiaru przestać.
Łapanie i wyprzedzanie
Nie jest tajemnicą, że Daniel Holgado, solidny lider Moto3 od początku sezonu, miał za sobą bardziej skomplikowane GP. Ale z pewnością nie tylko to zapewniło prowadzenie Jaume Masii. Zdecydowanie ułatwiło mu to trochę pracę, ale 22-latek z Algemesi, mający już w kieszeni kontrakt Moto2, ma po swojej stronie doskonały plan działania. Nie było idealnie, na liście były też trzy porażki (zera), ale zostały one doskonale zrównoważone przez stałą czołową szóstkę we wszystkich pozostałych GP. Najbardziej wyróżnia się osiem miejsc na podium, z czego trzy to zwycięstwa. Konsekwencja wyników niespotykana w poprzednich sezonach, ale która doprowadziła najpierw do złapania (w Indiach Holgado i Masia mieli taką samą liczbę punktów), a następnie do wyprzedzenia, które zmaterializowało się w ostatnią niedzielę w Japonii. Teraz Jaume Masia prowadzi z 199 punktami, o 6 więcej niż Ayumu Sasaki, który zajmuje obecnie drugie miejsce i o 9 więcej niż Holgado na trzecim miejscu.
Masia gra w ataku
„Jeden z najtrudniejszych wyścigów z mentalnego punktu widzenia” – brzmiała pierwsza uwaga Masi, zmęczonej, ale wyraźnie zadowolonej z tego, co osiągnął. „W Moto3 bardzo trudno jest zarówno stworzyć pewną przewagę, jak i ją utrzymać”. Jednak po pozbawionym ryzyka starcie ponownie odniósł sukces: Sasaki i Holgado, pierwsi przeciwnicy, zakończyli rywalizację ze stratą ponad półtorej sekundy. Warto podkreślić, że ściga się z Hondą nawet w niższej klasie, która jest trudniejsza od KTM-ów, co pokazała ogólna czołowa 9-tka. Teraz jednak sytuacja się zmieniła, biorąc pod uwagę, że Honda numer 5 wyprzedziła osiem motocykli powiązanych z marką Mattinghofen (a więc w tym GASGAS i Husqvarna). Jednak zmiana nastąpiła także w Masii i po stronie mentalnej. „Czuję się silny i zdolny do wielu rzeczy, mam wiele kart do rozegrania” – podkreśliła Masi.
Zdjęcie: Wyścigi Leopardów