Moto3: Ayumu Sasaki, „kompleks” ostatniego okrążenia i -4 od Masii

W Moto3 mogła nastąpić nowa zmiana na szczycie. Ayumu Sasaki, która przez długi czas najlepiej radziła sobie ze szczególnie skomplikowaną sytuacją, była naprawdę o krok od ciosu. Mistrz świata Jaume Masia pozostawał w tyle, a zwycięstwo Japonii w Intact GP pozwoliło mu objąć prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Ale po raz kolejny „cierpi” ostatnią rundę, tym razem przeciwko Denizowi Oncu, który widzi szansę i wykorzystuje ją, odnosząc nowe zwycięstwo. Byłby to wspaniały zamach stanu, ale Sasaki nie czuje wielkiego rozczarowania, który właściwie wydaje się szczęśliwszy, że udało mu się ukończyć coś w rodzaju odysei.

„Kompleks” ostatniego okrążenia

„To był bardzo trudny wyścig z wiatrem i deszczem, czasem silniejszym, czasem mniej”. Ayumu Sasaki nie ukrywa, że ​​przez cały czas trwania GP trzęsła się z zimna (było zaledwie 12°C!). „Bardzo trudno było sobie z tym poradzić, czasami traciłem koncentrację i chciałem po prostu zakończyć wyścig” przyznał nietknięty zawodnik GP. „Czasami nie widziałem nawet deski rozdzielczej! Potem, kiedy przeczytałem, że pozostały 3 okrążenia do przejechania, uspokoiłem się trochę.” Miał zdecydowaną przewagę, ale w końcówce Oncu uderzył. „Po raz kolejny nie udało nam się wygrać” Sasaki skomentował to z nutą żalu z powodu sukcesu, który znów się wymykał, i to zawsze w końcowych zakrętach. Ale chce zobaczyć jasną stronę: „Wykonaliśmy świetną robotę z perspektywy mistrzostw”.

Sasaki ponownie spotyka Masię

Teraz ranking jest znacznie krótszy po tym bardzo złożonym Grand Prix. Ayumu Sasaki był kolarzem, który poradził sobie najlepiej i nawet jeśli nie wykorzystał okazji, jaką dał zamach stanu, teraz znów podąża śladem Jaume Masii. Tylko cztery punkty dzielą Hiszpana od Leoparda i japońskiego kierowcy, ale nie są to jedyni rywale, których warto obserwować. Daniel Holgado, który po kraksie na ostatnim okrążeniu wystartował ponownie i rozciął brwi, wrócił do domu i traci do lidera -22. Z kolei David Alonso ze swoim zerem spadł do -37, Deniz Oncu dogonił go i ma równą liczbę punktów. Do końca pozostały 4 GP, a więc do rozegrania jest 100 punktów, walka o mistrzostwo Moto3 nabiera tempa.

Foto: Nienaruszony lekarz rodzinny

Moto3: Ayumu Sasaki, „kompleks” ostatniego okrążenia i -4 od Masii

W Moto3 mogła nastąpić nowa zmiana na szczycie. Ayumu Sasaki, która przez długi czas najlepiej radziła sobie ze szczególnie skomplikowaną sytuacją, była naprawdę o krok od ciosu. Mistrz świata Jaume Masia pozostawał w tyle, a zwycięstwo Japonii w Intact GP pozwoliło mu objąć prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Ale po raz kolejny „cierpi” ostatnią rundę, tym razem przeciwko Denizowi Oncu, który widzi szansę i wykorzystuje ją, odnosząc nowe zwycięstwo. Byłby to wspaniały zamach stanu, ale Sasaki nie czuje wielkiego rozczarowania, który właściwie wydaje się szczęśliwszy, że udało mu się ukończyć coś w rodzaju odysei.

„Kompleks” ostatniego okrążenia

„To był bardzo trudny wyścig z wiatrem i deszczem, czasem silniejszym, czasem mniej”. Ayumu Sasaki nie ukrywa, że ​​przez cały czas trwania GP trzęsła się z zimna (było zaledwie 12°C!). „Bardzo trudno było sobie z tym poradzić, czasami traciłem koncentrację i chciałem po prostu zakończyć wyścig” przyznał nietknięty zawodnik GP. „Czasami nie widziałem nawet deski rozdzielczej! Potem, kiedy przeczytałem, że pozostały 3 okrążenia do przejechania, uspokoiłem się trochę.” Miał zdecydowaną przewagę, ale w końcówce Oncu uderzył. „Po raz kolejny nie udało nam się wygrać” Sasaki skomentował to z nutą żalu z powodu sukcesu, który znów się wymykał, i to zawsze w końcowych zakrętach. Ale chce zobaczyć jasną stronę: „Wykonaliśmy świetną robotę z perspektywy mistrzostw”.

Sasaki ponownie spotyka Masię

Teraz ranking jest znacznie krótszy po tym bardzo złożonym Grand Prix. Ayumu Sasaki był kolarzem, który poradził sobie najlepiej i nawet jeśli nie wykorzystał okazji, jaką dał zamach stanu, teraz znów podąża śladem Jaume Masii. Tylko cztery punkty dzielą Hiszpana od Leoparda i japońskiego kierowcy, ale nie są to jedyni rywale, których warto obserwować. Daniel Holgado, który po kraksie na ostatnim okrążeniu wystartował ponownie i rozciął brwi, wrócił do domu i traci do lidera -22. Z kolei David Alonso ze swoim zerem spadł do -37, Deniz Oncu dogonił go i ma równą liczbę punktów. Do końca pozostały 4 GP, a więc do rozegrania jest 100 punktów, walka o mistrzostwo Moto3 nabiera tempa.

Foto: Nienaruszony lekarz rodzinny