„Włoska strona” czuje wielką satysfakcję, która towarzyszyła dzikiej karcie Moto2 Hectora Garzo, konstruktora podwozi NTS i zespołu RW Racing (obecnie Fieten Olie). Jak już powiedzieliśmy, zespół MMR Massimiliano Morlacchiego zarządzał wsparciem technicznym tego światowego udziału w GP w Walencji. Dla włoskiego zespołu, który właśnie zakończył swój drugi rok w Mistrzostwach Europy Moto2, światowy skok był naprawdę ważną szansą, zarówno pod względem prestiżu, jak i zebrania informacji na przyszły rok w dawnym CEV.
Debiut Moto2 prawie na punkty
Hector Garzo, który w przyszłym roku wróci do MotoE, był byłym członkiem tej kategorii, podobnie jak NTS, który przerwał program Moto2 pod koniec 2021 roku. RW Racing GP od lat jest światowym zespołem, „debiutantami” byli więc tylko MMR Chłopaki . Z tym kwartetem rozpoczęły się pierwsze bezpłatne sesje testowe i studyjne, aby rozpocząć zbieranie informacji na potrzeby kwalifikacji i wyścigu. W Moto2, którego nie widział od lat, Garzo oczywiście nie było łatwo zostać zauważonym, ale i tak spisał się dobrze. Co prawda do strefy punktowej był o krok, ale niefortunny upadek nie pozwolił hiszpańskiemu kierowcy dokończyć wyścigu. Gorzkie zakończenie, ale jak zawsze liczą się pozytywne strony, przede wszystkim fakt, że Team MMR podjął pierwsze kroki w gorąco rywalizowanej kategorii świata.

Punkt po GP Walencji
„Po takim finale sezonu mogę być tylko bardzo szczęśliwy” jest to w istocie pierwszy komentarz Massimiliano Morlacchiego, właściciela włoskiego zespołu. „Walencja była weekendem, który stanowił wielką szansę dla zespołu, ważną z wielu punktów widzenia. Pomimo kilku kilometrów testów przeprowadzonych z rowerem i rowerzystą, nadal jechaliśmy bardzo szybko.” Powiedzieliśmy już, jaki będzie ostateczny wynik dzikiej karty Moto2, ale liczą się inne aspekty. „Wszystko to i tak było sukcesem dla nas wszystkich, cieszymy się, że RW Racing i Hector również są zadowoleni z tego wspólnego doświadczenia” Morlacchi rzeczywiście zauważył. „To był naprawdę kształcący finał, w którym weźmiemy udział w Mistrzostwach FIM Junior GP Moto2 2024, w których ponownie zaczniemy bardziej agresywnie niż kiedykolwiek”.
Zdjęcie: Zespół MMR