Sezon, z którego można być zadowolonym pomiędzy Mistrzostwami Europy Moto2 i później. Luca Ciatti i jego zespół powrócili do tej kategorii w tym roku, koncentrując się na debiutantach Alberto Surrze i Francesco Mongiardo. Podwójny zakład z byłym mistrzem świata Moto3 i świeżą mistrzynią Aprilia RS660 Trophy, która jednak w pełni sprostała oczekiwaniom. Jednak dzięki Ciatti istnieje również możliwość skomentowania Mistrzostw Świata Moto2, w szczególności jego mistrza na rok 2021 Fermina Aldeguera, który robi iskry. Oto co nam powiedział, poniżej nasz wywiad.
Luca Ciatti, jak oceniasz sezon 2023 w Mistrzostwach Europy Moto2?
To było bardzo pozytywne: chłopcy bardzo urośli, obaj zrobili zauważalne postępy. Osiągnęliśmy cele, które sobie wyznaczyliśmy zarówno z Surrą, jak i Mongiardo. Jeśli zaczniemy od tej podstawy, będziemy mogli mierzyć jeszcze wyżej, miło byłoby kontynuować tę drogę, którą wspólnie rozpoczęliśmy.
Jaką ocenę dałbyś swoim kierowcom?
Dobra 8 zarówno dla Alberto, jak i Francesco, awansowana z pełnymi ocenami za to, jak zakończyli sezon.
Przyjrzyjmy się im pojedynczo: jaki był rok Surry?
Alberto dokonał znaczącego skoku jakościowego, jeśli chodzi o aspekt mentalny, to było fundamentalne. Poprawił się także w ustawianiu motocykla, a w swoich relacjach z zespołem jest znacznie bardziej przejrzysty i obiektywny w swoich analizach. Miał kilka istotnych braków, jeśli chodzi o odczucia na rowerze, które następnie musiał przekazać technikowi, aby wszystko poszło dobrze. Nadal musi trochę poprawić swoją jazdę, trochę mu brakuje do Moto3: potrzebujemy małego kroku w tym kierunku.
A co zamiast Mongiardo?
Ugruntował pewne pewności i rósł, a czasy okrążeń rosły na każdym torze. Zwłaszcza w Walencji, gdzie w wyścigu udało mu się okrążyć z wynikiem 36, a nawet 35,8, co stanowi dobry krok w porównaniu z 37,3 w pierwszej rundzie w Walencji. Jeśli jest postęp, oznacza to, że pracujemy we właściwym kierunku. Szanował harmonogram, być może mógł osiągnąć w wyścigu trochę więcej, ale patrząc na niego 360°, spisał się znakomicie, więc nie mogę na nic narzekać.
Mówiąc konkretnie o rundzie Moto2 w Walencji, czy zostali oni nieco ukarani straconymi dwoma dniami?
Te dwa dni odwołane ze względu na wiatr z pewnością trochę ich ukarały, ale szczerze mówiąc, każdemu tak było. Nie możemy powiedzieć, że płaciliśmy tylko my, chociaż prawdą jest, że w drużynie mieliśmy dwóch debiutantów, więc może zapłaciliśmy trochę więcej niż inni.
Jak wyglądał powrót Team Ciatti-Boscoscuro do Mistrzostw Europy Moto2?
Wyjechaliśmy jako aktualny mistrz, drugie miejsce w tym roku z pewnością byłoby w zasięgu, gdyby nie dwie wpadki techniczne Alberto. Powiedziałbym, że bilans jest zdecydowanie pozytywny. Od strony technicznej w porównaniu do roku 2021 nastąpiła tylko jedna zmiana przepisów, zwłaszcza dotyczących elektroniki, poza tym nie było żadnych problemów. Jeśli masz dobrych ludzi, którzy podołają zadaniu, dostosowujesz się między jedną zmianą a drugą.
Przejdźmy do Twojego mistrza z 2021 r., Fermina Aldeguera. Wygląda na to, że naprawdę eksplodował podczas Pucharu Świata, prawda?
Ustanowił rekord Eliasa pod względem liczby zwycięstw z rzędu w Moto2, myślę, że przyćmił także mistrza Acostę… Crescendo, lepiej taka dominacja jest naprawdę czymś wyjątkowym. Mówimy o chłopcu, który ma zaledwie 18 lat.
Opowiedziałeś nam swoje wrażenia po zwycięstwie na Silverstone, ale czy spodziewałeś się takiej ciągłej dominacji w wyścigu?
Zaproponowano ten sam model co CEV, z „małą” różnicą, że mówimy o Mistrzostwach Świata. Coś naprawdę stratosferycznego.
Jak zamiast tego postrzegasz Alonso Lopeza?
Przechodził chwilę zamieszania, mam nadzieję, że wyszedł z tunelu. Valencia nie jest jednak torem zbyt pewnym, „maskuje” kilka problemów. Kiedy tracisz wiarę, nie jest łatwo znaleźć klucz do problemu. Widzę jednak pewne oznaki poprawy i mam ogromną nadzieję, że wkrótce wróci na szczyt. W przyszłym roku widzę, że obydwaj mocno zajmą czołowe miejsca.