Obecnie Jake Dixon wrócił do domu, ale myślimy już o GP w Portugalii. To główny cel chorążego ekipy Aspar w Moto2, który otrzymał także pierwszą zgodę lekarską na stawienie czoła temu wyjazdowi. Po poważnym wypadku, który miał miejsce na wolnych treningach w Katarze, wydaje się, że sytuacja Brytyjczyka wyraźnie się poprawia, który może zatem wystartować w drugiej rundzie Moto2 w 2024 roku. Obecnie oczekuje na sprawdzenie stanu zdrowia na portugalskim torze, w którym ostatnia przeszkoda, zanim będę mógł naprawdę myśleć o GP Portimao.
MotoGP GP Portugalii, wszystkie programy telewizyjne i transmisja strumieniowa
Jake Dixon, pierwszy GP Moto2 w 2024 roku?
Z pewnością jest to nadzieja zarówno kolarza z Dover, jak i ekipy Aspar, która w Lusail mogła kontynuować jazdę jedynie pod okiem Izana Guevary. W Portimao Moto2 przeprowadziło mniej więcej dwa dni prywatnych testów (przy odrobinie deszczu), dokonując jednocześnie pierwszych pomiarów nowymi Pirellisami. Idealne warunki, aby Jake Dixon mógł naprawdę „zadebiutować” w nowym, światowym sezonie. „Przestrzegamy protokołów medycznych i krok po kroku czuję się coraz lepiej” – podkreślił kierowca Moto2. „Odwiedziliśmy kilku lekarzy, którzy kazali mi pojechać do Portimao, spróbować zobaczyć, jak się czuję na rowerze, a następnie ponownie ocenić sytuację. Następnym celem będzie jednak zdanie badań lekarskich przed lekarzem rodzinnym w Portugalii, aby móc wziąć udział w pierwszych testach.”