Marc Marquez „Jeśli mogę wspiąć się na Everest w 3 dni, po co to robić w 5?”

Łzy i słowa płynące z serca. Marc Marquez ujawnił swoje emocje za pośrednictwem swojego konta na Instagramie, które ma prawie siedem milionów obserwujących. Po zimnej informacji prasowej Hondy Racing (przeczytaj tutaj) w sieci społecznościowej pojawił się wizerunek mężczyzny, chłopca, wzruszonego lub odważnego, który wciąż ma wielką chęć walki i zwycięstwa. W wiadomości, o której mówi Marc „głowa i odwaga” ale z jego tekstów wyłania się serce i pasja.

Tekst listu Marca Marqueza

Chcę podzielić się z wami wszystkimi tą wiadomością, którą wysłałem do członka zespołu.

Nie wiem gdzie zacząć. Nie wiem, czy robię dobrze, czy źle, nie wiem, co będzie w przyszłości. Nie wiem, czy to się zmieni na lepsze. Wiem jednak, że wszystko, co do tej pory osiągnęliśmy, osiągnęliśmy razem.

To była najtrudniejsza decyzja w moim życiu. Podjęłam ją głową i odwagą, a nie sercem. Moją ulubioną drużyną zawsze będziesz ty. Tych z ZAWSZE, tych, którzy zawsze mnie wspierali i będą mnie wspierać. Jedno jest pewne: chcę ponownie spróbować być najlepszym jeźdźcem na świecie i do tego muszę dobrze się bawić na motocyklu.

Stworzyłem własną teorię alpinisty przedstawioną w książce, którą kazałeś mi przeczytać. „Jeśli mogę wspiąć się na Everest w 3 dni, po co wspinać się na niego w 5?”. Logicznie rzecz biorąc, próba w ciągu 3 dni jest znacznie bardziej ryzykowna: narażasz się znacznie bardziej i może się to nie udać. Ale jeśli nie spróbuję, nigdy się nie dowiem.

Zawsze mi powtarzałeś i zastosowałem się do tego: podążaj za swoim instynktem, nikt nie przebije Cię charakterem. Nasza relacja jest bardzo wyjątkowa, więc mam nadzieję, że nasze ścieżki ponownie się skrzyżują w przyszłości. Teraz cieszmy się tymi sześcioma wyścigami, które nam jeszcze pozostały w tym roku.”