Nadal będą to testy “nieoficjalny”, ale MV Agusta z pewnością rozpoczęła kampanię na rok 2024 w CIV Supersport. Pod koniec dwudniowych testów przedsezonowych, które odbyły się w Misano, F3 800 RR ubrany w barwy Extreme Racing Service otworzył i zamknął czołową czwórkę. Z jednej strony Niccolò Castellini (4. miejsce), rewelacja tego okresu przygotowawczego po debiucie w 2023 r. Z drugiej strony Luca Ottaviani, który z czasem 1:38” wspiął się na szczyt monitora czasu 731, pozostawiając prowadzącego Ducatisa ponad pół sekundy za nim. Ożywieni postępem poczynionym w ciągu ostatnich 12 miesięcy, „Otta-San” potwierdził dobroć 3-cylindrowego silnika Varese, powracając do swoich osobistych cytatów na kilka tygodni przed pierwszą rundą sezonu.
Luca Ottaviani, zakończyłeś testy w Misano wielkimi fanfarami. Najlepszy sposób, aby przygotować się na dwa pierwsze wyścigi w 2024 roku.
„Jestem bardzo szczęśliwy, kontynuowaliśmy pracę we właściwym kierunku. Nadal musimy w pełni zrozumieć zachowanie opon Dunlop, ale mają one duży potencjał i jak dotąd czułem się całkiem dobrze. Nasz pakiet jest już dobrze ugruntowany i obejmuje przede wszystkim motocykle. Nawet jeśli inni, jak Mantovani czy Bussolotti, wcale nie żartują. Mój kolega z drużyny, Castellini, nie jest inny. Ktoś wolał się trochę schować, podczas gdy Dalla Porta nawet nie wjechała na tor.”.
Główne niewiadome dotyczyły nowych opon Dunlop, choć czasy okrążeń nie zniechęcały. Jakie wnioski udało Ci się na ten temat wyciągnąć?
„Na początku wielu miało uprzedzenia… okazały się one jednak bardzo skuteczne i «szczere». Co więcej, wraz z odległością wydają się spadać mniej niż Pirellis. Czynnik, który z pewnością będzie sugerował inną strategię wyścigu. Spójrzcie tylko, co wydarzyło się w Mistrzostwach Świata Moto2. Kolarze byli przyzwyczajeni do pchania od startu do mety na Dunlopach i podczas pierwszego wyścigu na Pirelli (w Katarze; ndr) natychmiast napotkali problemy z zarządzaniem oponami. My w CIV Supersport podążamy odwrotną ścieżką, więc będziemy mieli mniej myśli tego typu. Po prostu pojedziemy!”.
Od tajemniczego obiektu do pożądania. Czy wykładniczy rozwój F3 800 RR w CIV Supersport należy przypisać tylko Tobie?
„Nie, nawet zespołowi, ponieważ chcieli nalegać na projekt, w który być może nikt nie wierzył. Kiedy przybyłem, Extreme Racing Service miał za sobą nieudany rok. Przynajmniej w kontekście krajowym nie wyglądał na motocykl na poziomie. W 2023 roku udało nam się ją trochę rozweselić i przy wielu wyrzeczeniach od połowy sezonu zdobyliśmy pierwsze satysfakcję (2 zwycięstwa i 2 podium; red.). Dzięki tym udoskonaleniom daliśmy jasno do zrozumienia, że można to uznać za ważną alternatywę. Zwłaszcza w Ducati. To nie przypadek, że w tym roku zespół J-Angel Racing zdecydował się opuścić Yamahę na rzecz MV.”.
W przeszłości deklarowałeś, że aby być mocnym w MV, musisz po prostu wiedzieć, jak dać się ponieść emocjom. Czy nie należało ich włożyć do szuflady, jeśli miałbyś rywalizować o tytuł CIV Supersport 2024?
„Jazda włoskim motocyklem zawsze daje wyjątkowy smak. Zarówno ze względu na dźwięk, jak i sposób jego wykonania, urok, który Cię przenosi, pozostaje nienaruszony. Wtedy wszystko staje się jasne… trzeba dobrze zarządzać emocjami, a w tym sezonie mierzymy wysoko. Nie mogło być inaczej. Krążą pogłoski, że na starcie spodziewanych jest ponad 40 kierowców, w programie nie zabraknie tradycyjnego porównania pokoleniowego „młodych lwów i starych lisów”. Wielu będzie mogło aspirować do zwycięstwa”.
Źródło zdjęcia: Dani Guazzetti