Lorenzo Zanetti uspokaja: „Mam nadzieję, że dzięki Michele Pirro wyjaśnię to osobiście”

Lorenzo Zanetti właśnie został mistrzem Włoch w klasie Superbike i powinien być szczęśliwy, ale nie może być całkowicie szczęśliwy. Po wypadku z Michele Pirro spadły na niego różnego rodzaju obelgi. Tytułu Włoch na pewno nie ukradł: do ostatniej rundy wszedł z 9-punktową przewagą nad testerem Ducati MotoGP. Przez cały sezon spisał się niezwykle konsekwentnie, zdobywając jedenaście podium z rzędu i nie popełniając żadnych błędów. Jedyny w decydującym meczu. Kierowca zespołu Broncos rozmawia z Corsedimoto.

Lorenzo Zanetti: nie było dobrowolności

„Na szczęście nie korzystam zbyt często z mediów społecznościowych, więc nie przeczytałem wszystkich kontrowersji, jakie pojawiły się po wczorajszym wypadku. Bardzo mi przykro, że Michele Pirro doznał kontuzji, ale osobiście jestem spokojny i czuję się czysty. Życzę Michelowi szybkiego powrotu do zdrowia. Jeszcze raz pragnę podkreślić, że nie było z mojej strony absolutnie żadnej dobrowolności. Z drugiej strony sam ryzykowałem, że odniosę obrażenia w tym wypadku i jestem też trochę posiniaczony. Prowadziłem w rankingach i wystarczyłoby mi pozostanie za Pirro, aby zdobyć tytuł Włoch. Oczywiście chciałbym wygrać, to jest w DNA każdego sportowca, ale uważam to za wypadek wyścigowy. Epizody tego typu są na porządku dziennym, bardzo częste nawet w MotoGP, czasem zdarzają się nawet pomiędzy członkami drużyny: wszyscy to widzimy. Niestety ryzyko jest częścią tego sportu.”

Chęć wyjaśnienia z Michele Pirro

Przykro mi, że ktokolwiek mógł w ogóle pomyśleć, że chciałam „powalić” Michele. Jestem kolarzem, który zazwyczaj bardzo rzadko ulega wypadkom, to nie przypadek, że było to moje pierwsze zero w całym roku. Mam nadzieję, że Michele Pirro i ja będziemy mogli spotkać się osobiście, sami, aby sobie poradzić, bez żadnej zewnętrznej ingerencji. Właśnie z tego powodu wysłałem mu prywatną wiadomość, życząc mu przede wszystkim powodzenia podczas operacji, ale także informując, że jestem całkowicie gotowy na rozmowę z nim, aby wyjaśnić pewne rzeczy i wreszcie złagodzić ton, który rani nas wszystkich i nas same mistrzostwa. Myślę i mam nadzieję, że on rozumie, że nie było z mojej strony absolutnie żadnej dobrowolności. Podobny epizod mógłby się wydarzyć, nawet gdyby role się odwróciły i zaakceptowałbym to. Oczywiście byłbym zawiedziony i być może źle zareagowałbym w ferworze wyścigu, ale uznałbym to za odcinek wyścigowy.

Pół imprezy

„Jestem wobec siebie bardzo surowy i po tym, co się stało, mogłem cieszyć się tym tytułem dopiero w połowie. Liczyłem na inne zakończenie i bardzo mi przykro. Teraz nie wiem, czy może w ciągu najbliższych dni będę mogła się tym lepiej delektować, ale na razie trochę ciężko mi to świętować. Pociesza mnie fakt, że w tym tygodniu odbędą się wyścigi MotoGP, więc za kilka dni ten mieszaniec mediów, w który jestem zaangażowany, przestanie działać. Życzę Michele Pirro szybkiego powrotu do zdrowia i nie mogę się doczekać, aż wrócę i będę mógł rzucić mu wyzwanie na torze, tak jak to robiliśmy od dwudziestu lat.

Wspaniała biografia Jonathana Rei: „In Testa” dostępna na Amazon