Lorenzo Baldassarri „Musiałem oddychać, aby moje długie okrążenie poszło dobrze”

Lorenzo Baldassarri, Yamaha

Tytuł mistrza świata Supersport odchodzi, a Superbike się zbliża. Lorenzo Baldassarri w Portimao nie miał szczęścia i Dominique Aegerter zwiększył swoją przewagę w klasyfikacji mistrzowskiej. Teraz szwajcarski kierowca ma 45-punktową przewagę. Jednak Lorenzo Baldassarri jest już o krok od skoku kategorii i w ciągu najbliższych kilku dni jego przejście do najwyższej klasy produkcji pochodnych zostanie sformalizowane. Będzie nosił barwy GMT94, zespołu, który od kilku lat jest związany z Supersportem. „Balda” będzie miała kontrakt bezpośrednio z Yamaha Europe oraz pełne wsparcie techniczne.

To był słodko-gorzki weekend – komentarze Lorenzo Baldassarri – Od piątku byliśmy bardzo konkurencyjni. Katastrofa w sobotę trochę pogorszyła nasze kwalifikacje. W pierwszym wyścigu pojechaliśmy bardzo dobrze. Zrobiłem wyścig powrotny, nawet jeśli został skrócony: udało mi się wstać i walczyć o zwycięstwo ”.

Z drugiej strony niedziela miała zostać zapomniana.

Byliśmy gotowi walczyć o sukces także w drugim wyścigu, ale niestety zdarzył się wypadek, który trochę wszystko pogorszył. Mogliśmy dążyć do czwartego miejsca, ale niestety mieliśmy karę, która jeszcze bardziej skompromitowała wyścig i ukończyłem wyścig na siódmym miejscu”.

Jak zareagowałeś na karę?

Musiałem dużo oddychać i dobrze oddać karę, wykonałem długą linię i cierpliwość. Niestety poszło tak, są to odcinki do porzucenia. Teraz staramy się dobrze bawić i dawać z siebie wszystko na kolejnych etapach, pozaeuropejskich wyścigach”.

A teraz już wkraczamy w perspektywę 2023 roku.

„Wciąż nie ma nic oficjalnego, ale jesteśmy bardzo blisko podpisania kontraktu z Yamahą, dzięki której będę ścigał się z zespołem satelitów w Superbike”.