Ku British Superbike 2024: kilka istotnych niewiadomych

Sezon 2024 brytyjskiego Superbike z pierwszym, historycznym przystankiem w Hiszpanii i nie tylko. Nowością reprezentowaną przez klasę Pathway w BSB oraz wśród „zarys„, motocykl sportowy, który wyprzedza swoje czasy w kategorii, która w najbliższej przyszłości zastąpi World Supersport 300. Jak zawsze, najbardziej konkurencyjne i spektakularne krajowe mistrzostwa Superbike na świecie odnawiają się z roku na rok, tworząc ekscytujący sezon z tylko kilkoma niewiadomymi do rozwiązania za dwa miesiące, kiedy pierwsza runda rozpocznie się na torze Circuito de Nawarra.

27 JAZDÓW POTWIERDZO DOTYCHCZAS NA STARTU BRYTYJSKIEGO SUPERBIKE

A skoro mowa o liczbach, skład BSB 2024 obejmuje już 27 kierowców, a jego skład ma wzrosnąć o co najmniej dwie jednostki. Tak naprawdę pozostało już tylko kilka ogłoszeń do ujawnienia, chociaż nadal dotyczą one kilku naprawdę wielkich nazwisk w mistrzostwach.

WYŚCIGI DROGOWE LEE HARDY RACING PASSA ALLE

Z pewnością nie będzie zaangażowany Lee Hardy Racing, zespół, który walczył o tytuł w 2018 roku z Jake’em Dixonem i najpóźniej w 2022 roku wystawił Leona Haslama. Sam Lee Hardy podjął decyzję o wzięciu urlopu naukowego w BSB, mając uzasadnione uzasadnienie: reprezentowanie Kawasaki w wyścigach szosowych. Ponieważ zespół DAO Racing skupia się wyłącznie na BSB, Lee Hardy Racing będzie bronić barw domu Akashi w wyścigach szosowych, stawiając na Davida Johnsona, szukającego odkupienia po kilku trudnych latach.

LEON HASLAM POTWIERDZONY W BRYTYJSKIM SUPERBIKE

Choć nie figuruje na tymczasowej liście zgłoszeń, Leon Haslam po raz kolejny stanie na starcie, ponownie w barwach ROKiT BMW Motorrad British Superbike Team. Powstała wokół niego w zeszłym roku struktura, wsparta wieloletnim kontraktem (mówimy o co najmniej 3-letnim kontrakcie) ze sponsorem tytularnym ROKiT, takim samym, jak oficjalny zespół BMW Motorrad w kategorii Mistrzostw Świata. Obecność “Kieszonkowa rakieta” zatem nie wchodzi to w grę, choć wciąż czekamy na ogłoszenie.

JAKA PRZYSZŁOŚĆ DLA GLENNA IRWINA I PBM DUCATI?

Z pewnością najczęściej omawianym tematem tych miesięcy pozostaje przyszłość zespołu PBM i samego Glenna Irwina. Jak wiemy, nagłe odejście Paula Birda postawiło jego zespół w problematycznej sytuacji. Pod koniec 2023 roku jego dwaj synowie przyjęli rzeczywistość zamknięcia sezonu bez żadnych gwarancji do 2024 roku. Tak naprawdę w ostatnich miesiącach przyszłość najbardziej zwycięskiej drużyny BSB w historii stała się coraz bardziej pochmurna. Tommy Bridewell, aktualny mistrz, bez żadnej oferty na stole, zgodził się odpowiednio z Honda Racing UK. Glenn Irwin z kolei rozważał różne opcje (w tym przejście do MotoAmerica), czekając na dobre wieści z frontu PBM. W końcu, jak mówią, wszystko dobre, co się dobrze kończy: najwyraźniej Paul Bird Motorsport tam będzie, choć tylko z Panigale V4 R powierzonym GI2. Wiadomości w tym sensie należy spodziewać się już w tym tygodniu, najpóźniej w przyszłym tygodniu.