Klub Fanów Bastianiniego „Widząc, że mieliśmy rację?”

Fanklub Bastianiniego nie miał wątpliwości, że wkrótce Enea znów się uśmiechnie. W niedawnym wywiadzie dla Corsedimoto menadżer wydarzeń Fan Clubu Spiridione Ripaldi był niezrównoważony, a fakty udowodniły, że miał rację, być może nawet wcześniej, niż oczekiwano. Kierowca z Rimini był autorem niezwykłego weekendu zwieńczonego zwycięstwem.

„Powiedzieliśmy to: nigdy się nie poddajemy i to wszystko – z dumą stwierdza rzecznik Fanklubu Bastiani – Czujemy ogromną radość. Zawsze zdawaliśmy sobie sprawę ze swoich możliwości i mówię tu zarówno o Enei jako o kierowcy, jak i o nas jako grupie. Teraz czekamy na dojazd do Walencji. Organizujemy imprezę z Carrerą na jednym z najważniejszych placów w poniedziałek po wyścigu. Podczas weekendu wyścigowego będziemy obecni na trybunie Amarrilla z coraz większą determinacją i perspektywami na rok 2024, który będzie o krok od ponownego uruchomienia. Ten ostateczny cios, czy też pieczęć, jak chcesz to określić, był dla Eneasza sposobem na uwolnienie się od sytuacji, która wprawiła go w lekkie przygnębienie. To była tylko kwestia czasu.”

Kiedy ponownie zobaczycie się z Eneą Bastianini, żeby świętować?

Teraz jedzie bezpośrednio do Kataru, więc nie wraca do domu, w przeciwnym razie zobaczymy go ponownie bezpośrednio w Walencji”.

Czy czułeś się po zwycięstwie?

„Ciągle rozmawiamy, jest bardzo podekscytowany i przysyła nam filmy. W niedzielny wieczór świętowali w hotelu z zespołem Ducati i wieloma zawodnikami: byli z nimi także Pecco Bagnaia i Alex Marquez. To była fajna impreza, śpiewali karaoke, było bardzo miło. Pozytyw pod każdym względem.”

Zdjęcie społecznościowe Bestia23