Kevin Manfredi „Kupiłem dom dzięki wyścigom”

Nie, to nie jest reklama „Casa a prima vista”, programu Sky dedykowanego sektorowi nieruchomości. Kevin Manfredi w przeddzień prezentacji Sic58 Squadra Corse opublikował w mediach społecznościowych znaczące zdjęcia przedstawiające go wraz ze swoją dziewczyną Valentiną. Liguryjski pilot spełnił swoje marzenie. „Cieszę się, że dzięki motocyklowi wróciłem do domu – Kevin Manfredi mówi Corsedimoto – napawa mnie to dumą, bo to w stu procentach praca. To mnie uwolni i sprawi, że poczuję się spokojniejszy.”

Teraz czekają go trzy tytuły mistrzowskie: MotoE na Sic58 Squadra Corse, Mistrzostwa Świata Endurance z Wójcik Racing Team oraz Mistrzostwa Włoch Superbike na Suzuki Penta.

„Udział w trzech mistrzostwach to najlepszy sposób, aby pozostać na rowerze, trenować i uzyskać najlepsze wyniki w wielu mistrzostwach. Postaram się to robić tak często, jak to możliwe przez całą moją karierę. W MotoE celem jest utrzymanie się w pierwszej piątce, a także w CIV. W Długodystansowych Mistrzostwach Świata chcielibyśmy jednak odnieść zwycięstwo. Bardzo trudno jest osiągnąć takie wyniki w trzech mistrzostwach, ale przed nami stoi zadanie, aby tego dokonać i będziemy się starali to robić do końca.

Kevin Manfredi, kogo uważasz za faworyta w MotoE?

„Jest ich wielu: Ferrari, Casadei, Torres, Granado i ja też mam taką nadzieję. Ponadto istnieje wiele nowych niewiadomych, które mogą wnieść dodatkowe wartości. Gram już drugi rok w Sic58 Squadra Corse i moim celem było wykorzystanie doświadczenia pierwszego w drugim roku”.

Twoim członkiem drużyny będzie Massimo Roccoli. Jaka jest relacja między wami?

„Ścigałem się z nim przez wiele lat, zwłaszcza w Mistrzostwach Włoch. jesteśmy już blisko ścigania się jako koledzy z drużyny w Supersport i dla mnie będzie to zaszczyt, ponieważ to zawodnik, którego bardzo szanuję: p miła osoba. miło będzie dzielić z nim sezon.”

Zdjęcie społecznościowe