Ja, Giulia, na torze w Imola: co za żądza testu z Pirelli Supercorsa SC3

Giulia Bassani, Pirelli

Opuściliśmy Pirelli Track Day dzień po rundzie Superbike w Misano z nadzieją na przetestowanie opon Pirelli w lepszych warunkach. Tym razem pogoda przyprawiła nas o niejeden ból głowy. Od tygodni liczyłam na powrót pięknego słońca i moje życzenie się spełniło. Śmiem twierdzić, że za dużo… Pamiętacie rundę World Superbike na torze Imola? Obrazy pilotów, którzy walczyli prawie więcej w upale niż z przeciwnikami, pozostaną na tobie pod wrażeniem. Następnego dnia przyszła moja kolej i zapewniam cię, że ich grymasy nie miały nic teatralnego. Przy 38 stopniach ściganie się motocyklem nie jest łatwe.

Imola: legenda i pożądanie

Jednak cały ten upał był do zniesienia, gdy słowo „motocykl” zaczęło kojarzyć się z torem Imola. Fotografowanie w tym legendarnym miejscu to absolutna pasja. Jeszcze więcej kilka godzin później Toprak, Bautista, Bassani (nie jesteśmy spokrewnieni :-)) i cała reszta kompanii. W Misano miałem przyjemność przetestować na torze opony Pirelli Diablo Supercorsa V4 SPs, opony szosowe o ultrawydajnych osiągach, które doskonale nadawały się również do użytku w zawodach między krawężnikami. Tym razem jednak przetestowano nowe rzeźbione opony Pirelli Diablo Supercorsa SC3. Uwaga techniczna: opony Pirelli Diablo Supercorsa V4 SP mają po bokach tę samą mieszankę SC3, co opony użyte w tym teście.

Gorący asfalt, adrenalina na tysiąc

Do kontaktu doszło, jak wspomniałem, w jeden z najgorętszych dni w roku. Czyli w naprawdę ekstremalnych warunkach: o 4 po południu ruszyłem na tor z asfaltem nagrzanym do 65°C! Jechałem trzema różnymi motocyklami: Yamaha R6 GYTR, Aprilia RS 660 Extrema i Ducati Panigale V2 wisienką na torcie. To był mój pierwszy raz na torze Imola, który jak wszyscy wiedzą jest jednym z najtrudniejszych. Znajdziesz tam wiele wzlotów i upadków, martwych punktów, a drogi ucieczki są nieco staromodne, czyli zredukowane do minimum. Wszystko to sprawia, że ​​jest to również najbardziej ekscytujący tor. Kiedy już się do tego przyzwyczaisz, pozostaje tylko miejsce na zabawę.

Yamaha R6 GYTR

R6 to akronim, którego nie trzeba przedstawiać. Średniej wielkości Yamaha to jeden z najdłużej działających hipersportów. Konfiguracja GYTR dała jej cudowną przewagę. Wszechstronny, o bardzo wyścigowym ustawieniu, bardzo dobrze dopasowuje się do układu toru Imola. Eksploatowalny zwłaszcza w wariantach, w których wymagana jest duża zwinność przy zmianie kierunku. Wybrałem ją do stawiania pierwszych kroków, lepszych pierwszych okrążeń na torze Imola.
Kiedy zjeżdżasz z wariantu Gresini (dawniej Variante Alta), a ja ruszam z pełną prędkością w kierunku Rivazzy, warto polegać na oponach (oprócz hamulców). Muszę powiedzieć, że R6 jest już mocno obciążony z przodu iw takich momentach naprawdę czujesz nachylenie toru, ale z dostarczonymi oponami Pirelli SC3 motocykl nie ruszył nawet w tym wymagającym punkcie. Podczas zmiany temperatury asfaltu i powietrza były jeszcze znośne. Yamaha R6 jest zawsze wiecznie zielony, co dzięki pakietowi GYTR zawsze sprawia, że ​​jest to 600 do pokonania.

Ducati Panigale V2

Niełatwo jest opisać dreszczyk emocji towarzyszący ściganiu się po zakrętach Imola na motocyklu, ale robienie tego na Ducati sprawia, że ​​wrażenia są niezapomniane. Choć nie jest to starsza siostra V4s, Panigale V2 z pewnością nie brakuje mocy. Jak na Mille o mocy 155 KM jest to zwinny motocykl, a pozycja za kierownicą jest ergonomiczna. Łatwo czujesz się swobodnie, do tego stopnia, że ​​wzbudza to pewność siebie, nawet jeśli chodzi o otwarcie gazu. W tym momencie doskonale rozumiesz, że… prowadzisz tysiąc! . Dwucylindrowego silnika Ducati nie trzeba przedstawiać. Test Panigale V2 odbył się podczas najgorętszej zmiany. Warunki na torze zmieniły się w porównaniu z sesją, którą odbyłem z Yamahą R6. Powietrze stało się naprawdę ogniste, a silnik szybko osiągnął próg 100 stopni.

Jak się odnalazłam

Zaskakującymi aspektami tego motocykla są: jego kompaktowość (mimo że jest tysiąc) i nigdy nieagresywna reakcja silnika. Zawsze udaje mu się zaszczepić pewność siebie, więc z każdym okrążeniem możesz naciskać coraz bardziej, elektronika jest obecna, ale nigdy nie nachalna. Przyczepność oferowana przez Pirellis pozwala w pełni wykorzystać możliwości tego małego, ale bardzo zwinnego młyna. To idealne połączenie silnika, podwozia i elektroniki. Biorąc pod uwagę wysokie temperatury przed zakrętem Rivazza, czułem, że Pirelli SC3 lekko się ślizgają, nie ma się czym martwić. Jak wcześniej wspomniałem, temperatura asfaltu była bardzo wysoka i to normalne, że było trochę ruchu.

Aprilia RS 660 Extrema

Chciałem zakończyć test, podnosząc malucha, który daje Noale’owi dużo satysfakcji. Z wielką przyjemnością spróbowałam go po raz drugi, bo dzięki temu jeszcze bardziej doceniłam jego walory. Na torze takim jak Imola każdy motocyklista może bez obaw bawić się tym motocyklem. To zasłużenie najlepiej sprzedający się samochód sportowy w Europie. Dwucylindrowy silnik jest delikatny w swojej pracy, niewielka waga i jego ergonomia pozwalają na łatwą jazdę, niewiarygodne, że waży tylko 166 kg. Pewność siebie jest naprawdę duża, a pozycja wyważona w centralnej części sprawdza się również na torze, mimo że na prostej czuć czołg, gdy znajdzie się za owiewką.

Członkostwo bez zniżek

Ten rower to mały klejnot i naprawdę może być używany przez wszystkich. Nie oferuje takiej responsywności jak Panigale V2 i Yamaha R6, ale jego zwinność i prędkość na zakrętach pozwalają nadrobić każdą lukę. Pirelli SC3, w które wyposażona była Aprilia RS 660, gwarantowały mi przyczepność bez utraty przyczepności, począwszy od hamowania, poprzez pokonywanie zakrętów, a skończywszy na wyjeździe. Dzięki przyczepności i stabilności tego rodzaju elektronika nigdy nie musiała interweniować.

I w końcu…

Opony Pirelli Diablo Supercorsa SC3 to naprawdę opony, które są w stanie przystosować się nawet do ekstremalnych temperatur na asfalcie toru. Biorąc pod uwagę, że jest to najtwardsza mieszanka spośród tych, które Pirelli udostępnia do użytku na torze (pamiętajcie o SC2, SC1, SC0, SCX i SCQ) mogę powiedzieć, że zawsze gwarantowały mi one doskonałą przyczepność. Zwiększając moc (jak w przypadku testu z Panigale V2) mieszanka jest poddawana większym obciążeniom i odczuwalny jest pewien ruch, ale jest to normalne dla tych, którzy są przyzwyczajeni do przeżywania swojej pasji między krawężnikami. Nie spodziewałem się, że guma zużyje się tak równomiernie, ani że pozwoli mi to zawsze zachować maksymalną pewność na wszystkich trzech motocyklach, z których każdy ma zupełnie inne właściwości i moc.

Pragnę gorąco podziękować całej załodze, technikom i mechanikom Pirelli, którzy przyczynili się do znalezienia nienagannych motocykli i którzy pracowali w prawdziwie piekielnym dniu, który był dla wszystkich pełen emocji. Wyobraź sobie dla mnie! Wróciłem do domu z naglącą myślą w głowie: kiedy będzie następny raz?

  • 7
  • Obrazy








    Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?