Bardzo blisko sezonu dla Iacopo Arduiniego, który ponownie wraz z Kevinem Vandim odniósł trzeci sukces w karierze podczas zawodów Supermoto Regions Trophy. Te zabawne zawody odbyły się również w ubiegły weekend w Pomposie, a Emilia Romagna pokonała konkurencję w kategorii drogowej. Pierwsze i drugie miejsce dla obu drużyn z Romagny, ale na najwyższy stopień wspina się duet Vandi-Arduini, który zwyciężył już w edycjach 2019 i 2021. Arduini, zawodnik-księgowy 3. miejsce w Internazioli d’Italia Supermoto (nasz wywiad) , tak podsumowuje znakomity rok 2023: teraz potrzebujemy przerwy, także na „napełnienie skarbonki”, a potem zaczynamy planować kolejny sezon.
Iacopo Arduini, trzeci sukces w Pucharze Regionów
„Ścigaliśmy się na Pomposie, bardzo trudnym torze, ze śliskim asfaltem, który bardzo zmienia się podczas wyścigu, więc trudno to zinterpretować” Iacopo Arduini powiedział Corsedimoto. „Przyjechaliśmy tam dobrze naładowani, czuliśmy się w dobrej formie: w sobotę biegaliśmy i odbyliśmy kilka darmowych treningów”. Duet z Romagny już zaczyna robić wrażenie: Vandi i Arduini kończą na czele. Potem w niedzielę robi się naprawdę poważnie, zaczynając od kwalifikacji: 22 kierowców z 11 regionów, wszyscy dążą do tego samego celu. „Będąc wyścigiem zespołowym, jesteśmy sklasyfikowani jako kierowca 1 i kierowca 2, z różnymi kwalifikacjami, ale zdobyliśmy pole position”. Wreszcie przyszła kolej na oba mecze, a drużyna Emilii Romagna A nie popełnia ani jednego błędu. „Nie można było tego zrobić lepiej!”
Młot i „kierowca powrotu”
Arduini wyjaśnia dwa biegi. „Zajęliśmy pole position. W wyścigu kierowca 1 wystartował z przodu, a kierowca 2 z tyłu, w moim przypadku z 12. pozycji. Celem było uzyskanie jak największej przewagi, a następnie zsumowanie wyników na koniec dwóch serii i wyłonienie zwycięskiego regionu. Jeśli chcemy dziwnego rozwoju, ale Iacopo Arduini nadal to doceniał. „Kierowca z przodu musi wygrać wyścig, natomiast ten, który startuje z tyłu, musi przejechać wyścig w trakcie regeneracji, starając się wyprzedzić jak najdalej”. W tym momencie staje się jasne, kto był „kierowcą powrotu”. „Kevin Vandi to młotek, więc nie było wątpliwości” Arduini potwierdzony. „Ja natomiast czuję się bardziej swobodnie w bójce. Fizycznie jest to trudne, w tej sytuacji trzeba mocno się odłamać i obrać nieco inną trajektorię. Może łatwiej jest popełniać błędy, ale utrzymanie się na czele i dotrzymanie kroku również nie jest łatwe.” – podkreślił, komplementując Vandi.

Nie ma możliwości popełnienia błędu
„Nie ma żadnych obliczeń, to trofeum, które teoretycznie wygrywa się bez stresu i wielu wymagań na koniec mistrzostw. Zamiast tego co roku wszyscy przybywamy bardziej agresywni niż kiedykolwiek!” przyznał ze śmiechem Iacopo Arduini. „Jesteś już zaszczycony, ponieważ region wezwał cię do reprezentowania go, potem musisz zrobić dobre wrażenie: tor u siebie, wszyscy biorą za pewnik, że będziesz silny… Nie może być źle, musisz dobrze sobie radzić, w przeciwnym razie będzie to podwójna porażka” rzeczywiście zauważył. „Ogólnie rzecz biorąc, aby uzyskać najlepszy możliwy wynik, musisz mieć jasny umysł, ale także być całkowicie skoncentrowany: pod względem mentalnym jest to trudne, ponieważ masz tylko jedną szansę. Wiedzieliśmy jednak, że jesteśmy silni, że mamy wszystko pod kontrolą i że potrafimy grać.
Arduini-Vandi, zwycięska kombinacja
„On wygrał, a ja zająłem czwarte miejsce, więc wygraliśmy!” Zawsze trudno jest to potwierdzić, duet z Romagny powtórzył to po raz trzeci w tym Trofeum. „Zdecydowanie chcemy ponownie wygrać, iść do przodu. Wspaniale jest wysławiać nazwisko Emilii Romagna i daje to także osobistą satysfakcję. Arduini podkreślił. „Trofeum Regionów początkowo było nowością, teraz cieszy się coraz większą popularnością i jest dobrze widoczne”. Trudno wyobrazić sobie zmianę pary, prawda? „Fabrizio Bartolini, koordynator, zawsze ma ostatnie słowo. Wybiera pilotów do wystawienia” jest odpowiedzią. „Ale myślę, że to całkiem potwierdzone!”
Sezon 2023 już zakończony
Stawką był ewentualny udział w Mistrzostwach Europy w połowie października, czy uda mu się to zrobić? „Szanse są teraz niskie, to duży wysiłek gospodarczy” Arduini przyznał. „Pracujemy, ale znalezienie sponsorów w ostatniej chwili jest trudne”. Dlatego rok 2023 na motocyklach dobiegł już końca. „Możemy powiedzieć, że 99% sezonu jest już za nami. Ale zakończyliśmy to dobrze!” – podkreślił. „Satysfakcji nie brakowało, było też wiele różnych emocji, więc jesteśmy szczęśliwi!” W listopadzie na targach EICMA nagrodzone zostanie podium włoskiego Supermoto, a więc mistrz Alessandro Sciarretta, drugi sklasyfikowany Marco Malone i trzeci sklasyfikowany, a dokładnie Iacopo Arduini. A potem będzie krótka przerwa? „Dla mnie przerwa to także samotna przejażdżka motocyklem!” jest odpowiedzią. „Ćwiczenia na siłowni i na basenie odłożyłem jednak na jakiś czas. Muszę się skupić na pracy, także na zapełnieniu skarbonki na przyszły rok. Jestem stuprocentową księgową.”
Iacopo Arduini: najpierw przerwa, potem decyzja o roku 2024
Nastąpi jednak swego rodzaju przerwa. „Jak ze wszystkim, możesz to lubić tak bardzo, jak chcesz, ale to normalne, że robisz sobie przerwy. Dzięki temu, gdy zaczniesz od nowa, będziesz mieć jeszcze większą stymulację.” Czy są jakieś kroki naprzód w perspektywie roku 2024? „Nadal o niczym nie rozmawialiśmy i nie podpisaliśmy” Arduini przyznał. „Moim pragnieniem byłoby jednak pozostać tam, gdzie jestem, czyli w Gazza Racing. Nic mi nie jest, Max [Gazzarata] poświęca mi całą uwagę świata, Vittoria [Di Rienzo] zawsze jest bardzo pomocny… Chciałbym dojść z nimi do porozumienia, ale nie przeczę, że wielu z nich daje się usłyszeć. Z pewnością sprawia mi to ogromną radość!” Jednak na ten moment nic nie zostało przesądzone. „Muszę oczyścić głowę, wtedy z jasnym umysłem podejmiemy decyzje” podsumował Iacopo Arduini.