Rok 2023 dobiega końca, tak naprawdę jesteśmy na ostatniej prostej w tym roku, który był przewidywalny pod względem wyników, ale który zawsze cieszył nas, gdy nasz sport po raz kolejny dostarczał emocji na całym świecie. Dzieje się tak dlatego, że niezależnie od tego, jak bardzo wspieramy zespół lub kierowcę, bardzo kochamy oglądać jednomiejscowe bolidy. Teraz Formuła 1 zaczyna zadawać sobie pytanie dotyczące nadchodzącego roku, zarówno wśród tych, którzy marzą, że może być kontynuowana na tej samej fali, jak w tym roku, i tych, którzy zamiast tego marzą o radykalnych zmianach. Spróbujmy zatem zrozumieć, a przynajmniej pomarzyć, jak mogłyby wyglądać topowe mistrzostwa motoryzacyjne w roku 2024.
Nowy rok czeka inną Formułę 1 w akcji
Formuła 1, jak powiedzieliśmy kilka dni temu, musi znaleźć na torze akcję, której brakowało jej w 2023 roku. Akcję związaną z wyprzedzaniem, ale przede wszystkim akcję skierowaną niemal wyłącznie na tor. Rok 2024 musi trochę oderwać się od atmosfery przedwyścigowej, bez tych maxi-show, ale bardziej skoncentrowany na 3 dniach aktywności. Bardzo na to liczymy, ale nie dlatego, że należy zlikwidować pokazy poboczne, ale dlatego, że powinny zajmować mniej czasu kierowców. Głównym zajęciem pilotów musi być zawsze rzucanie sobie wyzwań, a nie robienie bezużytecznych wejść w hollywoodzkim stylu.
Nowy rok zabierze nas z powrotem do Chin i tutaj również spodziewamy się, że nie zaczniemy od wyzwania ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki, aby zobaczyć, kto ma najlepszą prezentację. Powrót kraju azjatyckiego ma jednak fundamentalne znaczenie dla rynku samochodowego, ale także dla pasji, jaką z biegiem czasu wyrażało się terytorium Chin. Mamy więc nadzieję, że nadchodzący rok będzie jednym z najbardziej konkurencyjnych, aby móc przybliżyć jak najwięcej młodych ludzi do tego wspaniałego świata.
Kto marzy bardziej i kto chce dalej tak postępować
Red Bull będzie chciał kontynuować ścieżkę obraną w 2021 roku, czyli bycie królową stawki. RB20 będzie musiał udowodnić, że dorównuje poprzedniemu samochodowi, ale znając Adriana Neweya, nie ma co do tego wątpliwości. Głównym bohaterem nowego roku z pewnością będzie Max Verstappen, który marzy o dalszej dominacji na całym świecie, tak jak w 2023 roku. Rok 2024 będzie musiał nam pokazać, czy Sergio Perez naprawdę zasługuje na ten samochód, także dlatego, że jest wiele sępów. Meksykanin zostanie wezwany na próbę prawdziwej dojrzałości, w przeciwnym razie pożegnamy się z Formułą 1. Nadchodzący rok będzie musiał ponownie wywołać uśmiech na twarzy Lewisa Hamiltona, który po W13 i W14 zdaje się stracił ten blask, wierząc w to.
Kiedy myślisz o roku 2024, odczuwasz nostalgię, ponieważ minęło dokładnie 20 lat od legendarnego F2004. Niemożliwym marzeniem jest to, że w Maranello uda im się wyprodukować samochód na równi z tym, podczas gdy bardziej realistycznym marzeniem jest to, że czerwony samochód będzie bardziej w centrum meczu o mistrzostwo. To niewiadoma, którą lubimy najbardziej: czy Fernando Alonso nadal będzie takim bohaterem? Mamy nadzieję, że tak, ponieważ jego determinacja i chęć działania przekształcają Astona Martina w naprawdę czołowy zespół. Moje oczekiwania kierują się następnie w stronę McLarena, który zostanie wezwany do zapewnienia kontynuacji wzrostu wykazanego w sezonie 2023. Niektórzy chcieliby, aby Williams wrócił tam, gdzie na to zasługuje, być może jest jeszcze wcześnie, ale przynajmniej będzie mógł zdobywać punkty samochód nie byłby zły, Alexander Albon na to zasługuje, historia domu Groove zasługuje na to jeszcze bardziej.
Formuła 1 się przygotowuje, silniki zaraz zostaną uruchomione
Wszyscy są teraz na wakacjach, gotowi świętować nadejście nowego roku. Rok, o którym każdy marzy dla siebie jak najlepiej, a my liczymy na walkę do ostatniego wyścigu. Pierwszy wyścig odbędzie się 2 marca w Bahrajnie, a zakończy się po 24-etapowej podróży w Abu Zabi 8 grudnia. Drogi 2024, już wiemy, że będziesz wyjątkowy, bo tak jest co roku, odkąd rozpoczęła się Formuła 1. Każdy sezon zawsze pozostawił nam wspomnienie, więc będziemy żyć nowym rokiem, aby dowiedzieć się, z którym nas pozostawi. Tak więc prawdziwą wiadomością nowego roku jest to, co śpiewał Lucio Dalla: „Rok, który nadchodzi, minie za rok, przygotowuję się, to jest wiadomość”.
FOTO: społeczna Formuła 1