Pure GP Race

Suivez Le Championnat Du Monde Motogp 2021 : Motogp, Moto 2, Moto 3, Superbike Et Tous Les Protagonistes Du Motocyclisme. Résultats Et Classements

Formuła 1: pocztówki z Australii, niektóre śmiejące się, inne płaczące

Formuła 1 powitała swój trzeci weekend wyścigowy i sprawiła miłą niespodziankę. Taka miła niespodzianka, która nawet po 24 godzinach wciąż nie blaknie. Hymn Holandii nie odbił się echem na podium GP Australii, ale ustąpił miejsca hymnowi Hiszpanii. Królewski marsz, który rozpoczął się we Włoszech o świcie, trwał aż do iberyjskiego popołudnia pomiędzy torami hiszpańskimi i portugalskimi na mistrzostwa świata SBK i MotoGP, kończąc triumfalny dzień włoskiego wieczoru wyścigu Indycar. Wszędzie dominowała Hiszpania. Teraz wracamy do naszego punktu skupienia i odkrywamy pocztówki wysłane z australijskiego toru wczoraj po wyścigu.

Pocztówki dobrych intencji

Pocztówkę ze zdjęciem wysiadającego z samochodu Carlos Sainz wysłał do wszystkich, którzy dzisiaj przestali marzyć i nie wierzyli już w siebie. Carlos przechodził operację zapalenia wyrostka robaczkowego zaledwie 15 dni temu. Gdy tylko wrócił, pokazał się z boskiego testu i wygrał. Miła wiadomość dla wszystkich, a zwłaszcza dla padoku, biorąc pod uwagę, że Hiszpan nie ma obecnie miejsca na sezon 2025. Uderzenie matadora w twarz wszystkim, którzy zawsze powtarzali: „Ściga się w Formule 1 tylko dlatego, że jest synem Sainza Seniora.” Pocztówkę pełną chęci zwycięstwa wysłał do swojego domu Charles Leclerc. Jego dom tak! Ponieważ widok zwycięstwa swojego kolegi z drużyny zawsze trochę boli, ale kocha czerwony i wie, że nadejdzie jego czas, SF-24 jest prawdziwą drugą siłą mistrzostw świata.

Lando Norris wysłał pocztówkę pełną uścisków do swojego kolegi z drużyny, Oscara Piastriego. Australijczykowi zależało, chciał podium u siebie, ale Brytyjczyk miał więcej, a kolejność drużynowa zapobiegła bratobójczej walce między nimi. Oscar nie powinien czuć się drugi i kto wie, może na Silverstone stanie się odwrotnie. Yuki Tsunoda wysłał pocztówkę po przybyciu na metę w australijskiej rezydencji Daniela Ricciardo. Japończyk zdobywa pierwsze punkty dla nowo powstałej drużyny Racing Bulls i leci, a jego kolega z drużyny patrzy. Pocztówka pełna komplementów trafiła z siedziby firmy Haas do dwóch kierowców, którzy zdobyli punkty. Na koniec fani Formuły 1 wysłali pocztówkę z podziękowaniami do Red Bulla za umożliwienie im innego niż zwykle weekendu.

Pocztówki żalu z trzeciego aktu Formuły 1

Tym razem Max Verstappen wysłał do Red Bulla pocztówkę ze zdjęciem płonącej lewej piasty tylnego koła. Runda z problemami technicznymi zdarza się każdemu, nikt nie wierzy, że ich dominacja się skończyła. Sergio Perez wysłał sobie pocztówkę z samokrytyką, ponieważ jeśli Max odpadnie, będzie musiał wygrać. Zamiast tego, mając ten sam RB20, o którym wszyscy marzą, Meksykanin miał anonimowy wyścig. Alpine rozesłało wszystkim pocztówkę ze zdjęciem podwójnego wyprzedzenia swoich dwóch kierowców na Red Bullu mistrza świata. Wczoraj menadżer społeczny francuskiej firmy zażartował z podwójnego wyprzedzenia swoich chorążych, podczas gdy Verstappen ze smutkiem wrócił do boksów. Mała pociecha, albo lepiej powiedzieć: „pośmiejmy się z tego!” Śmiejmy się z tego, bo wyniki wciąż nie napływają.

George Russell wysłał pocztówkę do Sainza, prosząc, aby powiedział mu, że kiedy chce wygrać, bierze dzień wolny. Podczas trzech zwycięstw Carlosa George nigdy nie ukończył wyścigu, a w dwóch ostatnich wylądował w ścianie na ostatnim okrążeniu. Wczoraj do wszystkich pracowników Saubera wysłano anonimową pocztówkę, biorąc pod uwagę, że wydają się być zespołem w rozsypce. Co się dzieje? Niech ktoś nam udzieli odpowiedzi. Ostatnią pocztówkę dzisiaj wysłałem sam do siedziby Williamsa. Potraktowanie Logana Sargeanta było niestosowne, ale jak można być świadkiem czegoś takiego? Alexander Albon zniszczył swój samochód, a trzeciego podwozia nie było. Cóż, błąd Tajlandczyka i to on przegapi GP. Logan może nie jest fenomenem, ale jak wszyscy kierowcy poświęcił się tysiąc razy, żeby tam być, co za zły koniec dla firmy Grove.

Formuła 1 wkrótce wyląduje w Azji

Zakończyła się australijska wycieczka, wycieczka tak piękna, że ​​nikt nie chce opuszczać miasta Melbourne. Wyścig w Australii zapisał się wczoraj w albumie pamięci w sekcji radości roku 2024. Teraz musimy myśleć o przyszłości, dlatego wszyscy pędzą na lotnisko, aby złapać samolot do Japonii. Wielkanoc będzie darmowa, ale już za dwa tygodnie wracamy do ścigania się w krainie wschodzącego słońca. Kontuzjowany samuraj Verstappen ze swoją Kataną RB20 będzie chciał ponownie dominować, ale będzie musiał zmierzyć się z wojownikiem o imieniu Sainz, który nie chce przerwać swojej chwili chwały.

FOTO: społeczna Formuła 1

Formuła 1: pocztówki z Australii, niektóre śmiejące się, inne płaczące

Formuła 1 powitała swój trzeci weekend wyścigowy i sprawiła miłą niespodziankę. Taka miła niespodzianka, która nawet po 24 godzinach wciąż nie blaknie. Hymn Holandii nie odbił się echem na podium GP Australii, ale ustąpił miejsca hymnowi Hiszpanii. Królewski marsz, który rozpoczął się we Włoszech o świcie, trwał aż do iberyjskiego popołudnia pomiędzy torami hiszpańskimi i portugalskimi na mistrzostwa świata SBK i MotoGP, kończąc triumfalny dzień włoskiego wieczoru wyścigu Indycar. Wszędzie dominowała Hiszpania. Teraz wracamy do naszego punktu skupienia i odkrywamy pocztówki wysłane z australijskiego toru wczoraj po wyścigu.

Pocztówki dobrych intencji

Pocztówkę ze zdjęciem wysiadającego z samochodu Carlos Sainz wysłał do wszystkich, którzy dzisiaj przestali marzyć i nie wierzyli już w siebie. Carlos przechodził operację zapalenia wyrostka robaczkowego zaledwie 15 dni temu. Gdy tylko wrócił, pokazał się z boskiego testu i wygrał. Miła wiadomość dla wszystkich, a zwłaszcza dla padoku, biorąc pod uwagę, że Hiszpan nie ma obecnie miejsca na sezon 2025. Uderzenie matadora w twarz wszystkim, którzy zawsze powtarzali: „Ściga się w Formule 1 tylko dlatego, że jest synem Sainza Seniora.” Pocztówkę pełną chęci zwycięstwa wysłał do swojego domu Charles Leclerc. Jego dom tak! Ponieważ widok zwycięstwa swojego kolegi z drużyny zawsze trochę boli, ale kocha czerwony i wie, że nadejdzie jego czas, SF-24 jest prawdziwą drugą siłą mistrzostw świata.

Lando Norris wysłał pocztówkę pełną uścisków do swojego kolegi z drużyny, Oscara Piastriego. Australijczykowi zależało, chciał podium u siebie, ale Brytyjczyk miał więcej, a kolejność drużynowa zapobiegła bratobójczej walce między nimi. Oscar nie powinien czuć się drugi i kto wie, może na Silverstone stanie się odwrotnie. Yuki Tsunoda wysłał pocztówkę po przybyciu na metę w australijskiej rezydencji Daniela Ricciardo. Japończyk zdobywa pierwsze punkty dla nowo powstałej drużyny Racing Bulls i leci, a jego kolega z drużyny patrzy. Pocztówka pełna komplementów trafiła z siedziby firmy Haas do dwóch kierowców, którzy zdobyli punkty. Na koniec fani Formuły 1 wysłali pocztówkę z podziękowaniami do Red Bulla za umożliwienie im innego niż zwykle weekendu.

Pocztówki żalu z trzeciego aktu Formuły 1

Tym razem Max Verstappen wysłał do Red Bulla pocztówkę ze zdjęciem płonącej lewej piasty tylnego koła. Runda z problemami technicznymi zdarza się każdemu, nikt nie wierzy, że ich dominacja się skończyła. Sergio Perez wysłał sobie pocztówkę z samokrytyką, ponieważ jeśli Max odpadnie, będzie musiał wygrać. Zamiast tego, mając ten sam RB20, o którym wszyscy marzą, Meksykanin miał anonimowy wyścig. Alpine rozesłało wszystkim pocztówkę ze zdjęciem podwójnego wyprzedzenia swoich dwóch kierowców na Red Bullu mistrza świata. Wczoraj menadżer społeczny francuskiej firmy zażartował z podwójnego wyprzedzenia swoich chorążych, podczas gdy Verstappen ze smutkiem wrócił do boksów. Mała pociecha, albo lepiej powiedzieć: „pośmiejmy się z tego!” Śmiejmy się z tego, bo wyniki wciąż nie napływają.

George Russell wysłał pocztówkę do Sainza, prosząc, aby powiedział mu, że kiedy chce wygrać, bierze dzień wolny. Podczas trzech zwycięstw Carlosa George nigdy nie ukończył wyścigu, a w dwóch ostatnich wylądował w ścianie na ostatnim okrążeniu. Wczoraj do wszystkich pracowników Saubera wysłano anonimową pocztówkę, biorąc pod uwagę, że wydają się być zespołem w rozsypce. Co się dzieje? Niech ktoś nam udzieli odpowiedzi. Ostatnią pocztówkę dzisiaj wysłałem sam do siedziby Williamsa. Potraktowanie Logana Sargeanta było niestosowne, ale jak można być świadkiem czegoś takiego? Alexander Albon zniszczył swój samochód, a trzeciego podwozia nie było. Cóż, błąd Tajlandczyka i to on przegapi GP. Logan może nie jest fenomenem, ale jak wszyscy kierowcy poświęcił się tysiąc razy, żeby tam być, co za zły koniec dla firmy Grove.

Formuła 1 wkrótce wyląduje w Azji

Zakończyła się australijska wycieczka, wycieczka tak piękna, że ​​nikt nie chce opuszczać miasta Melbourne. Wyścig w Australii zapisał się wczoraj w albumie pamięci w sekcji radości roku 2024. Teraz musimy myśleć o przyszłości, dlatego wszyscy pędzą na lotnisko, aby złapać samolot do Japonii. Wielkanoc będzie darmowa, ale już za dwa tygodnie wracamy do ścigania się w krainie wschodzącego słońca. Kontuzjowany samuraj Verstappen ze swoją Kataną RB20 będzie chciał ponownie dominować, ale będzie musiał zmierzyć się z wojownikiem o imieniu Sainz, który nie chce przerwać swojej chwili chwały.

FOTO: społeczna Formuła 1

Formuła 1: pocztówki z Australii, niektóre śmiejące się, inne płaczące

Formuła 1 powitała swój trzeci weekend wyścigowy i sprawiła miłą niespodziankę. Taka miła niespodzianka, która nawet po 24 godzinach wciąż nie blaknie. Hymn Holandii nie odbił się echem na podium GP Australii, ale ustąpił miejsca hymnowi Hiszpanii. Królewski marsz, który rozpoczął się we Włoszech o świcie, trwał aż do iberyjskiego popołudnia pomiędzy torami hiszpańskimi i portugalskimi na mistrzostwa świata SBK i MotoGP, kończąc triumfalny dzień włoskiego wieczoru wyścigu Indycar. Wszędzie dominowała Hiszpania. Teraz wracamy do naszego punktu skupienia i odkrywamy pocztówki wysłane z australijskiego toru wczoraj po wyścigu.

Pocztówki dobrych intencji

Pocztówkę ze zdjęciem wysiadającego z samochodu Carlos Sainz wysłał do wszystkich, którzy dzisiaj przestali marzyć i nie wierzyli już w siebie. Carlos przechodził operację zapalenia wyrostka robaczkowego zaledwie 15 dni temu. Gdy tylko wrócił, pokazał się z boskiego testu i wygrał. Miła wiadomość dla wszystkich, a zwłaszcza dla padoku, biorąc pod uwagę, że Hiszpan nie ma obecnie miejsca na sezon 2025. Uderzenie matadora w twarz wszystkim, którzy zawsze powtarzali: „Ściga się w Formule 1 tylko dlatego, że jest synem Sainza Seniora.” Pocztówkę pełną chęci zwycięstwa wysłał do swojego domu Charles Leclerc. Jego dom tak! Ponieważ widok zwycięstwa swojego kolegi z drużyny zawsze trochę boli, ale kocha czerwony i wie, że nadejdzie jego czas, SF-24 jest prawdziwą drugą siłą mistrzostw świata.

Lando Norris wysłał pocztówkę pełną uścisków do swojego kolegi z drużyny, Oscara Piastriego. Australijczykowi zależało, chciał podium u siebie, ale Brytyjczyk miał więcej, a kolejność drużynowa zapobiegła bratobójczej walce między nimi. Oscar nie powinien czuć się drugi i kto wie, może na Silverstone stanie się odwrotnie. Yuki Tsunoda wysłał pocztówkę po przybyciu na metę w australijskiej rezydencji Daniela Ricciardo. Japończyk zdobywa pierwsze punkty dla nowo powstałej drużyny Racing Bulls i leci, a jego kolega z drużyny patrzy. Pocztówka pełna komplementów trafiła z siedziby firmy Haas do dwóch kierowców, którzy zdobyli punkty. Na koniec fani Formuły 1 wysłali pocztówkę z podziękowaniami do Red Bulla za umożliwienie im innego niż zwykle weekendu.

Pocztówki żalu z trzeciego aktu Formuły 1

Tym razem Max Verstappen wysłał do Red Bulla pocztówkę ze zdjęciem płonącej lewej piasty tylnego koła. Runda z problemami technicznymi zdarza się każdemu, nikt nie wierzy, że ich dominacja się skończyła. Sergio Perez wysłał sobie pocztówkę z samokrytyką, ponieważ jeśli Max odpadnie, będzie musiał wygrać. Zamiast tego, mając ten sam RB20, o którym wszyscy marzą, Meksykanin miał anonimowy wyścig. Alpine rozesłało wszystkim pocztówkę ze zdjęciem podwójnego wyprzedzenia swoich dwóch kierowców na Red Bullu mistrza świata. Wczoraj menadżer społeczny francuskiej firmy zażartował z podwójnego wyprzedzenia swoich chorążych, podczas gdy Verstappen ze smutkiem wrócił do boksów. Mała pociecha, albo lepiej powiedzieć: „pośmiejmy się z tego!” Śmiejmy się z tego, bo wyniki wciąż nie napływają.

George Russell wysłał pocztówkę do Sainza, prosząc, aby powiedział mu, że kiedy chce wygrać, bierze dzień wolny. Podczas trzech zwycięstw Carlosa George nigdy nie ukończył wyścigu, a w dwóch ostatnich wylądował w ścianie na ostatnim okrążeniu. Wczoraj do wszystkich pracowników Saubera wysłano anonimową pocztówkę, biorąc pod uwagę, że wydają się być zespołem w rozsypce. Co się dzieje? Niech ktoś nam udzieli odpowiedzi. Ostatnią pocztówkę dzisiaj wysłałem sam do siedziby Williamsa. Potraktowanie Logana Sargeanta było niestosowne, ale jak można być świadkiem czegoś takiego? Alexander Albon zniszczył swój samochód, a trzeciego podwozia nie było. Cóż, błąd Tajlandczyka i to on przegapi GP. Logan może nie jest fenomenem, ale jak wszyscy kierowcy poświęcił się tysiąc razy, żeby tam być, co za zły koniec dla firmy Grove.

Formuła 1 wkrótce wyląduje w Azji

Zakończyła się australijska wycieczka, wycieczka tak piękna, że ​​nikt nie chce opuszczać miasta Melbourne. Wyścig w Australii zapisał się wczoraj w albumie pamięci w sekcji radości roku 2024. Teraz musimy myśleć o przyszłości, dlatego wszyscy pędzą na lotnisko, aby złapać samolot do Japonii. Wielkanoc będzie darmowa, ale już za dwa tygodnie wracamy do ścigania się w krainie wschodzącego słońca. Kontuzjowany samuraj Verstappen ze swoją Kataną RB20 będzie chciał ponownie dominować, ale będzie musiał zmierzyć się z wojownikiem o imieniu Sainz, który nie chce przerwać swojej chwili chwały.

FOTO: społeczna Formuła 1

Formuła 1: pocztówki z Australii, niektóre śmiejące się, inne płaczące

Formuła 1 powitała swój trzeci weekend wyścigowy i sprawiła miłą niespodziankę. Taka miła niespodzianka, która nawet po 24 godzinach wciąż nie blaknie. Hymn Holandii nie odbił się echem na podium GP Australii, ale ustąpił miejsca hymnowi Hiszpanii. Królewski marsz, który rozpoczął się we Włoszech o świcie, trwał aż do iberyjskiego popołudnia pomiędzy torami hiszpańskimi i portugalskimi na mistrzostwa świata SBK i MotoGP, kończąc triumfalny dzień włoskiego wieczoru wyścigu Indycar. Wszędzie dominowała Hiszpania. Teraz wracamy do naszego punktu skupienia i odkrywamy pocztówki wysłane z australijskiego toru wczoraj po wyścigu.

Pocztówki dobrych intencji

Pocztówkę ze zdjęciem wysiadającego z samochodu Carlos Sainz wysłał do wszystkich, którzy dzisiaj przestali marzyć i nie wierzyli już w siebie. Carlos przechodził operację zapalenia wyrostka robaczkowego zaledwie 15 dni temu. Gdy tylko wrócił, pokazał się z boskiego testu i wygrał. Miła wiadomość dla wszystkich, a zwłaszcza dla padoku, biorąc pod uwagę, że Hiszpan nie ma obecnie miejsca na sezon 2025. Uderzenie matadora w twarz wszystkim, którzy zawsze powtarzali: „Ściga się w Formule 1 tylko dlatego, że jest synem Sainza Seniora.” Pocztówkę pełną chęci zwycięstwa wysłał do swojego domu Charles Leclerc. Jego dom tak! Ponieważ widok zwycięstwa swojego kolegi z drużyny zawsze trochę boli, ale kocha czerwony i wie, że nadejdzie jego czas, SF-24 jest prawdziwą drugą siłą mistrzostw świata.

Lando Norris wysłał pocztówkę pełną uścisków do swojego kolegi z drużyny, Oscara Piastriego. Australijczykowi zależało, chciał podium u siebie, ale Brytyjczyk miał więcej, a kolejność drużynowa zapobiegła bratobójczej walce między nimi. Oscar nie powinien czuć się drugi i kto wie, może na Silverstone stanie się odwrotnie. Yuki Tsunoda wysłał pocztówkę po przybyciu na metę w australijskiej rezydencji Daniela Ricciardo. Japończyk zdobywa pierwsze punkty dla nowo powstałej drużyny Racing Bulls i leci, a jego kolega z drużyny patrzy. Pocztówka pełna komplementów trafiła z siedziby firmy Haas do dwóch kierowców, którzy zdobyli punkty. Na koniec fani Formuły 1 wysłali pocztówkę z podziękowaniami do Red Bulla za umożliwienie im innego niż zwykle weekendu.

Pocztówki żalu z trzeciego aktu Formuły 1

Tym razem Max Verstappen wysłał do Red Bulla pocztówkę ze zdjęciem płonącej lewej piasty tylnego koła. Runda z problemami technicznymi zdarza się każdemu, nikt nie wierzy, że ich dominacja się skończyła. Sergio Perez wysłał sobie pocztówkę z samokrytyką, ponieważ jeśli Max odpadnie, będzie musiał wygrać. Zamiast tego, mając ten sam RB20, o którym wszyscy marzą, Meksykanin miał anonimowy wyścig. Alpine rozesłało wszystkim pocztówkę ze zdjęciem podwójnego wyprzedzenia swoich dwóch kierowców na Red Bullu mistrza świata. Wczoraj menadżer społeczny francuskiej firmy zażartował z podwójnego wyprzedzenia swoich chorążych, podczas gdy Verstappen ze smutkiem wrócił do boksów. Mała pociecha, albo lepiej powiedzieć: „pośmiejmy się z tego!” Śmiejmy się z tego, bo wyniki wciąż nie napływają.

George Russell wysłał pocztówkę do Sainza, prosząc, aby powiedział mu, że kiedy chce wygrać, bierze dzień wolny. Podczas trzech zwycięstw Carlosa George nigdy nie ukończył wyścigu, a w dwóch ostatnich wylądował w ścianie na ostatnim okrążeniu. Wczoraj do wszystkich pracowników Saubera wysłano anonimową pocztówkę, biorąc pod uwagę, że wydają się być zespołem w rozsypce. Co się dzieje? Niech ktoś nam udzieli odpowiedzi. Ostatnią pocztówkę dzisiaj wysłałem sam do siedziby Williamsa. Potraktowanie Logana Sargeanta było niestosowne, ale jak można być świadkiem czegoś takiego? Alexander Albon zniszczył swój samochód, a trzeciego podwozia nie było. Cóż, błąd Tajlandczyka i to on przegapi GP. Logan może nie jest fenomenem, ale jak wszyscy kierowcy poświęcił się tysiąc razy, żeby tam być, co za zły koniec dla firmy Grove.

Formuła 1 wkrótce wyląduje w Azji

Zakończyła się australijska wycieczka, wycieczka tak piękna, że ​​nikt nie chce opuszczać miasta Melbourne. Wyścig w Australii zapisał się wczoraj w albumie pamięci w sekcji radości roku 2024. Teraz musimy myśleć o przyszłości, dlatego wszyscy pędzą na lotnisko, aby złapać samolot do Japonii. Wielkanoc będzie darmowa, ale już za dwa tygodnie wracamy do ścigania się w krainie wschodzącego słońca. Kontuzjowany samuraj Verstappen ze swoją Kataną RB20 będzie chciał ponownie dominować, ale będzie musiał zmierzyć się z wojownikiem o imieniu Sainz, który nie chce przerwać swojej chwili chwały.

FOTO: społeczna Formuła 1

Formuła 1: pocztówki z Australii, niektóre śmiejące się, inne płaczące

Formuła 1 powitała swój trzeci weekend wyścigowy i sprawiła miłą niespodziankę. Taka miła niespodzianka, która nawet po 24 godzinach wciąż nie blaknie. Hymn Holandii nie odbił się echem na podium GP Australii, ale ustąpił miejsca hymnowi Hiszpanii. Królewski marsz, który rozpoczął się we Włoszech o świcie, trwał aż do iberyjskiego popołudnia pomiędzy torami hiszpańskimi i portugalskimi na mistrzostwa świata SBK i MotoGP, kończąc triumfalny dzień włoskiego wieczoru wyścigu Indycar. Wszędzie dominowała Hiszpania. Teraz wracamy do naszego punktu skupienia i odkrywamy pocztówki wysłane z australijskiego toru wczoraj po wyścigu.

Pocztówki dobrych intencji

Pocztówkę ze zdjęciem wysiadającego z samochodu Carlos Sainz wysłał do wszystkich, którzy dzisiaj przestali marzyć i nie wierzyli już w siebie. Carlos przechodził operację zapalenia wyrostka robaczkowego zaledwie 15 dni temu. Gdy tylko wrócił, pokazał się z boskiego testu i wygrał. Miła wiadomość dla wszystkich, a zwłaszcza dla padoku, biorąc pod uwagę, że Hiszpan nie ma obecnie miejsca na sezon 2025. Uderzenie matadora w twarz wszystkim, którzy zawsze powtarzali: „Ściga się w Formule 1 tylko dlatego, że jest synem Sainza Seniora.” Pocztówkę pełną chęci zwycięstwa wysłał do swojego domu Charles Leclerc. Jego dom tak! Ponieważ widok zwycięstwa swojego kolegi z drużyny zawsze trochę boli, ale kocha czerwony i wie, że nadejdzie jego czas, SF-24 jest prawdziwą drugą siłą mistrzostw świata.

Lando Norris wysłał pocztówkę pełną uścisków do swojego kolegi z drużyny, Oscara Piastriego. Australijczykowi zależało, chciał podium u siebie, ale Brytyjczyk miał więcej, a kolejność drużynowa zapobiegła bratobójczej walce między nimi. Oscar nie powinien czuć się drugi i kto wie, może na Silverstone stanie się odwrotnie. Yuki Tsunoda wysłał pocztówkę po przybyciu na metę w australijskiej rezydencji Daniela Ricciardo. Japończyk zdobywa pierwsze punkty dla nowo powstałej drużyny Racing Bulls i leci, a jego kolega z drużyny patrzy. Pocztówka pełna komplementów trafiła z siedziby firmy Haas do dwóch kierowców, którzy zdobyli punkty. Na koniec fani Formuły 1 wysłali pocztówkę z podziękowaniami do Red Bulla za umożliwienie im innego niż zwykle weekendu.

Pocztówki żalu z trzeciego aktu Formuły 1

Tym razem Max Verstappen wysłał do Red Bulla pocztówkę ze zdjęciem płonącej lewej piasty tylnego koła. Runda z problemami technicznymi zdarza się każdemu, nikt nie wierzy, że ich dominacja się skończyła. Sergio Perez wysłał sobie pocztówkę z samokrytyką, ponieważ jeśli Max odpadnie, będzie musiał wygrać. Zamiast tego, mając ten sam RB20, o którym wszyscy marzą, Meksykanin miał anonimowy wyścig. Alpine rozesłało wszystkim pocztówkę ze zdjęciem podwójnego wyprzedzenia swoich dwóch kierowców na Red Bullu mistrza świata. Wczoraj menadżer społeczny francuskiej firmy zażartował z podwójnego wyprzedzenia swoich chorążych, podczas gdy Verstappen ze smutkiem wrócił do boksów. Mała pociecha, albo lepiej powiedzieć: „pośmiejmy się z tego!” Śmiejmy się z tego, bo wyniki wciąż nie napływają.

George Russell wysłał pocztówkę do Sainza, prosząc, aby powiedział mu, że kiedy chce wygrać, bierze dzień wolny. Podczas trzech zwycięstw Carlosa George nigdy nie ukończył wyścigu, a w dwóch ostatnich wylądował w ścianie na ostatnim okrążeniu. Wczoraj do wszystkich pracowników Saubera wysłano anonimową pocztówkę, biorąc pod uwagę, że wydają się być zespołem w rozsypce. Co się dzieje? Niech ktoś nam udzieli odpowiedzi. Ostatnią pocztówkę dzisiaj wysłałem sam do siedziby Williamsa. Potraktowanie Logana Sargeanta było niestosowne, ale jak można być świadkiem czegoś takiego? Alexander Albon zniszczył swój samochód, a trzeciego podwozia nie było. Cóż, błąd Tajlandczyka i to on przegapi GP. Logan może nie jest fenomenem, ale jak wszyscy kierowcy poświęcił się tysiąc razy, żeby tam być, co za zły koniec dla firmy Grove.

Formuła 1 wkrótce wyląduje w Azji

Zakończyła się australijska wycieczka, wycieczka tak piękna, że ​​nikt nie chce opuszczać miasta Melbourne. Wyścig w Australii zapisał się wczoraj w albumie pamięci w sekcji radości roku 2024. Teraz musimy myśleć o przyszłości, dlatego wszyscy pędzą na lotnisko, aby złapać samolot do Japonii. Wielkanoc będzie darmowa, ale już za dwa tygodnie wracamy do ścigania się w krainie wschodzącego słońca. Kontuzjowany samuraj Verstappen ze swoją Kataną RB20 będzie chciał ponownie dominować, ale będzie musiał zmierzyć się z wojownikiem o imieniu Sainz, który nie chce przerwać swojej chwili chwały.

FOTO: społeczna Formuła 1

Formuła 1: pocztówki z Australii, niektóre śmiejące się, inne płaczące

Formuła 1 powitała swój trzeci weekend wyścigowy i sprawiła miłą niespodziankę. Taka miła niespodzianka, która nawet po 24 godzinach wciąż nie blaknie. Hymn Holandii nie odbił się echem na podium GP Australii, ale ustąpił miejsca hymnowi Hiszpanii. Królewski marsz, który rozpoczął się we Włoszech o świcie, trwał aż do iberyjskiego popołudnia pomiędzy torami hiszpańskimi i portugalskimi na mistrzostwa świata SBK i MotoGP, kończąc triumfalny dzień włoskiego wieczoru wyścigu Indycar. Wszędzie dominowała Hiszpania. Teraz wracamy do naszego punktu skupienia i odkrywamy pocztówki wysłane z australijskiego toru wczoraj po wyścigu.

Pocztówki dobrych intencji

Pocztówkę ze zdjęciem wysiadającego z samochodu Carlos Sainz wysłał do wszystkich, którzy dzisiaj przestali marzyć i nie wierzyli już w siebie. Carlos przechodził operację zapalenia wyrostka robaczkowego zaledwie 15 dni temu. Gdy tylko wrócił, pokazał się z boskiego testu i wygrał. Miła wiadomość dla wszystkich, a zwłaszcza dla padoku, biorąc pod uwagę, że Hiszpan nie ma obecnie miejsca na sezon 2025. Uderzenie matadora w twarz wszystkim, którzy zawsze powtarzali: „Ściga się w Formule 1 tylko dlatego, że jest synem Sainza Seniora.” Pocztówkę pełną chęci zwycięstwa wysłał do swojego domu Charles Leclerc. Jego dom tak! Ponieważ widok zwycięstwa swojego kolegi z drużyny zawsze trochę boli, ale kocha czerwony i wie, że nadejdzie jego czas, SF-24 jest prawdziwą drugą siłą mistrzostw świata.

Lando Norris wysłał pocztówkę pełną uścisków do swojego kolegi z drużyny, Oscara Piastriego. Australijczykowi zależało, chciał podium u siebie, ale Brytyjczyk miał więcej, a kolejność drużynowa zapobiegła bratobójczej walce między nimi. Oscar nie powinien czuć się drugi i kto wie, może na Silverstone stanie się odwrotnie. Yuki Tsunoda wysłał pocztówkę po przybyciu na metę w australijskiej rezydencji Daniela Ricciardo. Japończyk zdobywa pierwsze punkty dla nowo powstałej drużyny Racing Bulls i leci, a jego kolega z drużyny patrzy. Pocztówka pełna komplementów trafiła z siedziby firmy Haas do dwóch kierowców, którzy zdobyli punkty. Na koniec fani Formuły 1 wysłali pocztówkę z podziękowaniami do Red Bulla za umożliwienie im innego niż zwykle weekendu.

Pocztówki żalu z trzeciego aktu Formuły 1

Tym razem Max Verstappen wysłał do Red Bulla pocztówkę ze zdjęciem płonącej lewej piasty tylnego koła. Runda z problemami technicznymi zdarza się każdemu, nikt nie wierzy, że ich dominacja się skończyła. Sergio Perez wysłał sobie pocztówkę z samokrytyką, ponieważ jeśli Max odpadnie, będzie musiał wygrać. Zamiast tego, mając ten sam RB20, o którym wszyscy marzą, Meksykanin miał anonimowy wyścig. Alpine rozesłało wszystkim pocztówkę ze zdjęciem podwójnego wyprzedzenia swoich dwóch kierowców na Red Bullu mistrza świata. Wczoraj menadżer społeczny francuskiej firmy zażartował z podwójnego wyprzedzenia swoich chorążych, podczas gdy Verstappen ze smutkiem wrócił do boksów. Mała pociecha, albo lepiej powiedzieć: „pośmiejmy się z tego!” Śmiejmy się z tego, bo wyniki wciąż nie napływają.

George Russell wysłał pocztówkę do Sainza, prosząc, aby powiedział mu, że kiedy chce wygrać, bierze dzień wolny. Podczas trzech zwycięstw Carlosa George nigdy nie ukończył wyścigu, a w dwóch ostatnich wylądował w ścianie na ostatnim okrążeniu. Wczoraj do wszystkich pracowników Saubera wysłano anonimową pocztówkę, biorąc pod uwagę, że wydają się być zespołem w rozsypce. Co się dzieje? Niech ktoś nam udzieli odpowiedzi. Ostatnią pocztówkę dzisiaj wysłałem sam do siedziby Williamsa. Potraktowanie Logana Sargeanta było niestosowne, ale jak można być świadkiem czegoś takiego? Alexander Albon zniszczył swój samochód, a trzeciego podwozia nie było. Cóż, błąd Tajlandczyka i to on przegapi GP. Logan może nie jest fenomenem, ale jak wszyscy kierowcy poświęcił się tysiąc razy, żeby tam być, co za zły koniec dla firmy Grove.

Formuła 1 wkrótce wyląduje w Azji

Zakończyła się australijska wycieczka, wycieczka tak piękna, że ​​nikt nie chce opuszczać miasta Melbourne. Wyścig w Australii zapisał się wczoraj w albumie pamięci w sekcji radości roku 2024. Teraz musimy myśleć o przyszłości, dlatego wszyscy pędzą na lotnisko, aby złapać samolot do Japonii. Wielkanoc będzie darmowa, ale już za dwa tygodnie wracamy do ścigania się w krainie wschodzącego słońca. Kontuzjowany samuraj Verstappen ze swoją Kataną RB20 będzie chciał ponownie dominować, ale będzie musiał zmierzyć się z wojownikiem o imieniu Sainz, który nie chce przerwać swojej chwili chwały.

FOTO: społeczna Formuła 1

Formuła 1: pocztówki z Australii, niektóre śmiejące się, inne płaczące

Formuła 1 powitała swój trzeci weekend wyścigowy i sprawiła miłą niespodziankę. Taka miła niespodzianka, która nawet po 24 godzinach wciąż nie blaknie. Hymn Holandii nie odbił się echem na podium GP Australii, ale ustąpił miejsca hymnowi Hiszpanii. Królewski marsz, który rozpoczął się we Włoszech o świcie, trwał aż do iberyjskiego popołudnia pomiędzy torami hiszpańskimi i portugalskimi na mistrzostwa świata SBK i MotoGP, kończąc triumfalny dzień włoskiego wieczoru wyścigu Indycar. Wszędzie dominowała Hiszpania. Teraz wracamy do naszego punktu skupienia i odkrywamy pocztówki wysłane z australijskiego toru wczoraj po wyścigu.

Pocztówki dobrych intencji

Pocztówkę ze zdjęciem wysiadającego z samochodu Carlos Sainz wysłał do wszystkich, którzy dzisiaj przestali marzyć i nie wierzyli już w siebie. Carlos przechodził operację zapalenia wyrostka robaczkowego zaledwie 15 dni temu. Gdy tylko wrócił, pokazał się z boskiego testu i wygrał. Miła wiadomość dla wszystkich, a zwłaszcza dla padoku, biorąc pod uwagę, że Hiszpan nie ma obecnie miejsca na sezon 2025. Uderzenie matadora w twarz wszystkim, którzy zawsze powtarzali: „Ściga się w Formule 1 tylko dlatego, że jest synem Sainza Seniora.” Pocztówkę pełną chęci zwycięstwa wysłał do swojego domu Charles Leclerc. Jego dom tak! Ponieważ widok zwycięstwa swojego kolegi z drużyny zawsze trochę boli, ale kocha czerwony i wie, że nadejdzie jego czas, SF-24 jest prawdziwą drugą siłą mistrzostw świata.

Lando Norris wysłał pocztówkę pełną uścisków do swojego kolegi z drużyny, Oscara Piastriego. Australijczykowi zależało, chciał podium u siebie, ale Brytyjczyk miał więcej, a kolejność drużynowa zapobiegła bratobójczej walce między nimi. Oscar nie powinien czuć się drugi i kto wie, może na Silverstone stanie się odwrotnie. Yuki Tsunoda wysłał pocztówkę po przybyciu na metę w australijskiej rezydencji Daniela Ricciardo. Japończyk zdobywa pierwsze punkty dla nowo powstałej drużyny Racing Bulls i leci, a jego kolega z drużyny patrzy. Pocztówka pełna komplementów trafiła z siedziby firmy Haas do dwóch kierowców, którzy zdobyli punkty. Na koniec fani Formuły 1 wysłali pocztówkę z podziękowaniami do Red Bulla za umożliwienie im innego niż zwykle weekendu.

Pocztówki żalu z trzeciego aktu Formuły 1

Tym razem Max Verstappen wysłał do Red Bulla pocztówkę ze zdjęciem płonącej lewej piasty tylnego koła. Runda z problemami technicznymi zdarza się każdemu, nikt nie wierzy, że ich dominacja się skończyła. Sergio Perez wysłał sobie pocztówkę z samokrytyką, ponieważ jeśli Max odpadnie, będzie musiał wygrać. Zamiast tego, mając ten sam RB20, o którym wszyscy marzą, Meksykanin miał anonimowy wyścig. Alpine rozesłało wszystkim pocztówkę ze zdjęciem podwójnego wyprzedzenia swoich dwóch kierowców na Red Bullu mistrza świata. Wczoraj menadżer społeczny francuskiej firmy zażartował z podwójnego wyprzedzenia swoich chorążych, podczas gdy Verstappen ze smutkiem wrócił do boksów. Mała pociecha, albo lepiej powiedzieć: „pośmiejmy się z tego!” Śmiejmy się z tego, bo wyniki wciąż nie napływają.

George Russell wysłał pocztówkę do Sainza, prosząc, aby powiedział mu, że kiedy chce wygrać, bierze dzień wolny. Podczas trzech zwycięstw Carlosa George nigdy nie ukończył wyścigu, a w dwóch ostatnich wylądował w ścianie na ostatnim okrążeniu. Wczoraj do wszystkich pracowników Saubera wysłano anonimową pocztówkę, biorąc pod uwagę, że wydają się być zespołem w rozsypce. Co się dzieje? Niech ktoś nam udzieli odpowiedzi. Ostatnią pocztówkę dzisiaj wysłałem sam do siedziby Williamsa. Potraktowanie Logana Sargeanta było niestosowne, ale jak można być świadkiem czegoś takiego? Alexander Albon zniszczył swój samochód, a trzeciego podwozia nie było. Cóż, błąd Tajlandczyka i to on przegapi GP. Logan może nie jest fenomenem, ale jak wszyscy kierowcy poświęcił się tysiąc razy, żeby tam być, co za zły koniec dla firmy Grove.

Formuła 1 wkrótce wyląduje w Azji

Zakończyła się australijska wycieczka, wycieczka tak piękna, że ​​nikt nie chce opuszczać miasta Melbourne. Wyścig w Australii zapisał się wczoraj w albumie pamięci w sekcji radości roku 2024. Teraz musimy myśleć o przyszłości, dlatego wszyscy pędzą na lotnisko, aby złapać samolot do Japonii. Wielkanoc będzie darmowa, ale już za dwa tygodnie wracamy do ścigania się w krainie wschodzącego słońca. Kontuzjowany samuraj Verstappen ze swoją Kataną RB20 będzie chciał ponownie dominować, ale będzie musiał zmierzyć się z wojownikiem o imieniu Sainz, który nie chce przerwać swojej chwili chwały.

FOTO: społeczna Formuła 1

Formuła 1: pocztówki z Australii, niektóre śmiejące się, inne płaczące

Formuła 1 powitała swój trzeci weekend wyścigowy i sprawiła miłą niespodziankę. Taka miła niespodzianka, która nawet po 24 godzinach wciąż nie blaknie. Hymn Holandii nie odbił się echem na podium GP Australii, ale ustąpił miejsca hymnowi Hiszpanii. Królewski marsz, który rozpoczął się we Włoszech o świcie, trwał aż do iberyjskiego popołudnia pomiędzy torami hiszpańskimi i portugalskimi na mistrzostwa świata SBK i MotoGP, kończąc triumfalny dzień włoskiego wieczoru wyścigu Indycar. Wszędzie dominowała Hiszpania. Teraz wracamy do naszego punktu skupienia i odkrywamy pocztówki wysłane z australijskiego toru wczoraj po wyścigu.

Pocztówki dobrych intencji

Pocztówkę ze zdjęciem wysiadającego z samochodu Carlos Sainz wysłał do wszystkich, którzy dzisiaj przestali marzyć i nie wierzyli już w siebie. Carlos przechodził operację zapalenia wyrostka robaczkowego zaledwie 15 dni temu. Gdy tylko wrócił, pokazał się z boskiego testu i wygrał. Miła wiadomość dla wszystkich, a zwłaszcza dla padoku, biorąc pod uwagę, że Hiszpan nie ma obecnie miejsca na sezon 2025. Uderzenie matadora w twarz wszystkim, którzy zawsze powtarzali: „Ściga się w Formule 1 tylko dlatego, że jest synem Sainza Seniora.” Pocztówkę pełną chęci zwycięstwa wysłał do swojego domu Charles Leclerc. Jego dom tak! Ponieważ widok zwycięstwa swojego kolegi z drużyny zawsze trochę boli, ale kocha czerwony i wie, że nadejdzie jego czas, SF-24 jest prawdziwą drugą siłą mistrzostw świata.

Lando Norris wysłał pocztówkę pełną uścisków do swojego kolegi z drużyny, Oscara Piastriego. Australijczykowi zależało, chciał podium u siebie, ale Brytyjczyk miał więcej, a kolejność drużynowa zapobiegła bratobójczej walce między nimi. Oscar nie powinien czuć się drugi i kto wie, może na Silverstone stanie się odwrotnie. Yuki Tsunoda wysłał pocztówkę po przybyciu na metę w australijskiej rezydencji Daniela Ricciardo. Japończyk zdobywa pierwsze punkty dla nowo powstałej drużyny Racing Bulls i leci, a jego kolega z drużyny patrzy. Pocztówka pełna komplementów trafiła z siedziby firmy Haas do dwóch kierowców, którzy zdobyli punkty. Na koniec fani Formuły 1 wysłali pocztówkę z podziękowaniami do Red Bulla za umożliwienie im innego niż zwykle weekendu.

Pocztówki żalu z trzeciego aktu Formuły 1

Tym razem Max Verstappen wysłał do Red Bulla pocztówkę ze zdjęciem płonącej lewej piasty tylnego koła. Runda z problemami technicznymi zdarza się każdemu, nikt nie wierzy, że ich dominacja się skończyła. Sergio Perez wysłał sobie pocztówkę z samokrytyką, ponieważ jeśli Max odpadnie, będzie musiał wygrać. Zamiast tego, mając ten sam RB20, o którym wszyscy marzą, Meksykanin miał anonimowy wyścig. Alpine rozesłało wszystkim pocztówkę ze zdjęciem podwójnego wyprzedzenia swoich dwóch kierowców na Red Bullu mistrza świata. Wczoraj menadżer społeczny francuskiej firmy zażartował z podwójnego wyprzedzenia swoich chorążych, podczas gdy Verstappen ze smutkiem wrócił do boksów. Mała pociecha, albo lepiej powiedzieć: „pośmiejmy się z tego!” Śmiejmy się z tego, bo wyniki wciąż nie napływają.

George Russell wysłał pocztówkę do Sainza, prosząc, aby powiedział mu, że kiedy chce wygrać, bierze dzień wolny. Podczas trzech zwycięstw Carlosa George nigdy nie ukończył wyścigu, a w dwóch ostatnich wylądował w ścianie na ostatnim okrążeniu. Wczoraj do wszystkich pracowników Saubera wysłano anonimową pocztówkę, biorąc pod uwagę, że wydają się być zespołem w rozsypce. Co się dzieje? Niech ktoś nam udzieli odpowiedzi. Ostatnią pocztówkę dzisiaj wysłałem sam do siedziby Williamsa. Potraktowanie Logana Sargeanta było niestosowne, ale jak można być świadkiem czegoś takiego? Alexander Albon zniszczył swój samochód, a trzeciego podwozia nie było. Cóż, błąd Tajlandczyka i to on przegapi GP. Logan może nie jest fenomenem, ale jak wszyscy kierowcy poświęcił się tysiąc razy, żeby tam być, co za zły koniec dla firmy Grove.

Formuła 1 wkrótce wyląduje w Azji

Zakończyła się australijska wycieczka, wycieczka tak piękna, że ​​nikt nie chce opuszczać miasta Melbourne. Wyścig w Australii zapisał się wczoraj w albumie pamięci w sekcji radości roku 2024. Teraz musimy myśleć o przyszłości, dlatego wszyscy pędzą na lotnisko, aby złapać samolot do Japonii. Wielkanoc będzie darmowa, ale już za dwa tygodnie wracamy do ścigania się w krainie wschodzącego słońca. Kontuzjowany samuraj Verstappen ze swoją Kataną RB20 będzie chciał ponownie dominować, ale będzie musiał zmierzyć się z wojownikiem o imieniu Sainz, który nie chce przerwać swojej chwili chwały.

FOTO: społeczna Formuła 1

Formuła 1: pocztówki z Australii, niektóre śmiejące się, inne płaczące

Formuła 1 powitała swój trzeci weekend wyścigowy i sprawiła miłą niespodziankę. Taka miła niespodzianka, która nawet po 24 godzinach wciąż nie blaknie. Hymn Holandii nie odbił się echem na podium GP Australii, ale ustąpił miejsca hymnowi Hiszpanii. Królewski marsz, który rozpoczął się we Włoszech o świcie, trwał aż do iberyjskiego popołudnia pomiędzy torami hiszpańskimi i portugalskimi na mistrzostwa świata SBK i MotoGP, kończąc triumfalny dzień włoskiego wieczoru wyścigu Indycar. Wszędzie dominowała Hiszpania. Teraz wracamy do naszego punktu skupienia i odkrywamy pocztówki wysłane z australijskiego toru wczoraj po wyścigu.

Pocztówki dobrych intencji

Pocztówkę ze zdjęciem wysiadającego z samochodu Carlos Sainz wysłał do wszystkich, którzy dzisiaj przestali marzyć i nie wierzyli już w siebie. Carlos przechodził operację zapalenia wyrostka robaczkowego zaledwie 15 dni temu. Gdy tylko wrócił, pokazał się z boskiego testu i wygrał. Miła wiadomość dla wszystkich, a zwłaszcza dla padoku, biorąc pod uwagę, że Hiszpan nie ma obecnie miejsca na sezon 2025. Uderzenie matadora w twarz wszystkim, którzy zawsze powtarzali: „Ściga się w Formule 1 tylko dlatego, że jest synem Sainza Seniora.” Pocztówkę pełną chęci zwycięstwa wysłał do swojego domu Charles Leclerc. Jego dom tak! Ponieważ widok zwycięstwa swojego kolegi z drużyny zawsze trochę boli, ale kocha czerwony i wie, że nadejdzie jego czas, SF-24 jest prawdziwą drugą siłą mistrzostw świata.

Lando Norris wysłał pocztówkę pełną uścisków do swojego kolegi z drużyny, Oscara Piastriego. Australijczykowi zależało, chciał podium u siebie, ale Brytyjczyk miał więcej, a kolejność drużynowa zapobiegła bratobójczej walce między nimi. Oscar nie powinien czuć się drugi i kto wie, może na Silverstone stanie się odwrotnie. Yuki Tsunoda wysłał pocztówkę po przybyciu na metę w australijskiej rezydencji Daniela Ricciardo. Japończyk zdobywa pierwsze punkty dla nowo powstałej drużyny Racing Bulls i leci, a jego kolega z drużyny patrzy. Pocztówka pełna komplementów trafiła z siedziby firmy Haas do dwóch kierowców, którzy zdobyli punkty. Na koniec fani Formuły 1 wysłali pocztówkę z podziękowaniami do Red Bulla za umożliwienie im innego niż zwykle weekendu.

Pocztówki żalu z trzeciego aktu Formuły 1

Tym razem Max Verstappen wysłał do Red Bulla pocztówkę ze zdjęciem płonącej lewej piasty tylnego koła. Runda z problemami technicznymi zdarza się każdemu, nikt nie wierzy, że ich dominacja się skończyła. Sergio Perez wysłał sobie pocztówkę z samokrytyką, ponieważ jeśli Max odpadnie, będzie musiał wygrać. Zamiast tego, mając ten sam RB20, o którym wszyscy marzą, Meksykanin miał anonimowy wyścig. Alpine rozesłało wszystkim pocztówkę ze zdjęciem podwójnego wyprzedzenia swoich dwóch kierowców na Red Bullu mistrza świata. Wczoraj menadżer społeczny francuskiej firmy zażartował z podwójnego wyprzedzenia swoich chorążych, podczas gdy Verstappen ze smutkiem wrócił do boksów. Mała pociecha, albo lepiej powiedzieć: „pośmiejmy się z tego!” Śmiejmy się z tego, bo wyniki wciąż nie napływają.

George Russell wysłał pocztówkę do Sainza, prosząc, aby powiedział mu, że kiedy chce wygrać, bierze dzień wolny. Podczas trzech zwycięstw Carlosa George nigdy nie ukończył wyścigu, a w dwóch ostatnich wylądował w ścianie na ostatnim okrążeniu. Wczoraj do wszystkich pracowników Saubera wysłano anonimową pocztówkę, biorąc pod uwagę, że wydają się być zespołem w rozsypce. Co się dzieje? Niech ktoś nam udzieli odpowiedzi. Ostatnią pocztówkę dzisiaj wysłałem sam do siedziby Williamsa. Potraktowanie Logana Sargeanta było niestosowne, ale jak można być świadkiem czegoś takiego? Alexander Albon zniszczył swój samochód, a trzeciego podwozia nie było. Cóż, błąd Tajlandczyka i to on przegapi GP. Logan może nie jest fenomenem, ale jak wszyscy kierowcy poświęcił się tysiąc razy, żeby tam być, co za zły koniec dla firmy Grove.

Formuła 1 wkrótce wyląduje w Azji

Zakończyła się australijska wycieczka, wycieczka tak piękna, że ​​nikt nie chce opuszczać miasta Melbourne. Wyścig w Australii zapisał się wczoraj w albumie pamięci w sekcji radości roku 2024. Teraz musimy myśleć o przyszłości, dlatego wszyscy pędzą na lotnisko, aby złapać samolot do Japonii. Wielkanoc będzie darmowa, ale już za dwa tygodnie wracamy do ścigania się w krainie wschodzącego słońca. Kontuzjowany samuraj Verstappen ze swoją Kataną RB20 będzie chciał ponownie dominować, ale będzie musiał zmierzyć się z wojownikiem o imieniu Sainz, który nie chce przerwać swojej chwili chwały.

FOTO: społeczna Formuła 1

Formuła 1: pocztówki z Australii, niektóre śmiejące się, inne płaczące

Formuła 1 powitała swój trzeci weekend wyścigowy i sprawiła miłą niespodziankę. Taka miła niespodzianka, która nawet po 24 godzinach wciąż nie blaknie. Hymn Holandii nie odbił się echem na podium GP Australii, ale ustąpił miejsca hymnowi Hiszpanii. Królewski marsz, który rozpoczął się we Włoszech o świcie, trwał aż do iberyjskiego popołudnia pomiędzy torami hiszpańskimi i portugalskimi na mistrzostwa świata SBK i MotoGP, kończąc triumfalny dzień włoskiego wieczoru wyścigu Indycar. Wszędzie dominowała Hiszpania. Teraz wracamy do naszego punktu skupienia i odkrywamy pocztówki wysłane z australijskiego toru wczoraj po wyścigu.

Pocztówki dobrych intencji

Pocztówkę ze zdjęciem wysiadającego z samochodu Carlos Sainz wysłał do wszystkich, którzy dzisiaj przestali marzyć i nie wierzyli już w siebie. Carlos przechodził operację zapalenia wyrostka robaczkowego zaledwie 15 dni temu. Gdy tylko wrócił, pokazał się z boskiego testu i wygrał. Miła wiadomość dla wszystkich, a zwłaszcza dla padoku, biorąc pod uwagę, że Hiszpan nie ma obecnie miejsca na sezon 2025. Uderzenie matadora w twarz wszystkim, którzy zawsze powtarzali: „Ściga się w Formule 1 tylko dlatego, że jest synem Sainza Seniora.” Pocztówkę pełną chęci zwycięstwa wysłał do swojego domu Charles Leclerc. Jego dom tak! Ponieważ widok zwycięstwa swojego kolegi z drużyny zawsze trochę boli, ale kocha czerwony i wie, że nadejdzie jego czas, SF-24 jest prawdziwą drugą siłą mistrzostw świata.

Lando Norris wysłał pocztówkę pełną uścisków do swojego kolegi z drużyny, Oscara Piastriego. Australijczykowi zależało, chciał podium u siebie, ale Brytyjczyk miał więcej, a kolejność drużynowa zapobiegła bratobójczej walce między nimi. Oscar nie powinien czuć się drugi i kto wie, może na Silverstone stanie się odwrotnie. Yuki Tsunoda wysłał pocztówkę po przybyciu na metę w australijskiej rezydencji Daniela Ricciardo. Japończyk zdobywa pierwsze punkty dla nowo powstałej drużyny Racing Bulls i leci, a jego kolega z drużyny patrzy. Pocztówka pełna komplementów trafiła z siedziby firmy Haas do dwóch kierowców, którzy zdobyli punkty. Na koniec fani Formuły 1 wysłali pocztówkę z podziękowaniami do Red Bulla za umożliwienie im innego niż zwykle weekendu.

Pocztówki żalu z trzeciego aktu Formuły 1

Tym razem Max Verstappen wysłał do Red Bulla pocztówkę ze zdjęciem płonącej lewej piasty tylnego koła. Runda z problemami technicznymi zdarza się każdemu, nikt nie wierzy, że ich dominacja się skończyła. Sergio Perez wysłał sobie pocztówkę z samokrytyką, ponieważ jeśli Max odpadnie, będzie musiał wygrać. Zamiast tego, mając ten sam RB20, o którym wszyscy marzą, Meksykanin miał anonimowy wyścig. Alpine rozesłało wszystkim pocztówkę ze zdjęciem podwójnego wyprzedzenia swoich dwóch kierowców na Red Bullu mistrza świata. Wczoraj menadżer społeczny francuskiej firmy zażartował z podwójnego wyprzedzenia swoich chorążych, podczas gdy Verstappen ze smutkiem wrócił do boksów. Mała pociecha, albo lepiej powiedzieć: „pośmiejmy się z tego!” Śmiejmy się z tego, bo wyniki wciąż nie napływają.

George Russell wysłał pocztówkę do Sainza, prosząc, aby powiedział mu, że kiedy chce wygrać, bierze dzień wolny. Podczas trzech zwycięstw Carlosa George nigdy nie ukończył wyścigu, a w dwóch ostatnich wylądował w ścianie na ostatnim okrążeniu. Wczoraj do wszystkich pracowników Saubera wysłano anonimową pocztówkę, biorąc pod uwagę, że wydają się być zespołem w rozsypce. Co się dzieje? Niech ktoś nam udzieli odpowiedzi. Ostatnią pocztówkę dzisiaj wysłałem sam do siedziby Williamsa. Potraktowanie Logana Sargeanta było niestosowne, ale jak można być świadkiem czegoś takiego? Alexander Albon zniszczył swój samochód, a trzeciego podwozia nie było. Cóż, błąd Tajlandczyka i to on przegapi GP. Logan może nie jest fenomenem, ale jak wszyscy kierowcy poświęcił się tysiąc razy, żeby tam być, co za zły koniec dla firmy Grove.

Formuła 1 wkrótce wyląduje w Azji

Zakończyła się australijska wycieczka, wycieczka tak piękna, że ​​nikt nie chce opuszczać miasta Melbourne. Wyścig w Australii zapisał się wczoraj w albumie pamięci w sekcji radości roku 2024. Teraz musimy myśleć o przyszłości, dlatego wszyscy pędzą na lotnisko, aby złapać samolot do Japonii. Wielkanoc będzie darmowa, ale już za dwa tygodnie wracamy do ścigania się w krainie wschodzącego słońca. Kontuzjowany samuraj Verstappen ze swoją Kataną RB20 będzie chciał ponownie dominować, ale będzie musiał zmierzyć się z wojownikiem o imieniu Sainz, który nie chce przerwać swojej chwili chwały.

FOTO: społeczna Formuła 1

Formuła 1: pocztówki z Australii, niektóre śmiejące się, inne płaczące

Formuła 1 powitała swój trzeci weekend wyścigowy i sprawiła miłą niespodziankę. Taka miła niespodzianka, która nawet po 24 godzinach wciąż nie blaknie. Hymn Holandii nie odbił się echem na podium GP Australii, ale ustąpił miejsca hymnowi Hiszpanii. Królewski marsz, który rozpoczął się we Włoszech o świcie, trwał aż do iberyjskiego popołudnia pomiędzy torami hiszpańskimi i portugalskimi na mistrzostwa świata SBK i MotoGP, kończąc triumfalny dzień włoskiego wieczoru wyścigu Indycar. Wszędzie dominowała Hiszpania. Teraz wracamy do naszego punktu skupienia i odkrywamy pocztówki wysłane z australijskiego toru wczoraj po wyścigu.

Pocztówki dobrych intencji

Pocztówkę ze zdjęciem wysiadającego z samochodu Carlos Sainz wysłał do wszystkich, którzy dzisiaj przestali marzyć i nie wierzyli już w siebie. Carlos przechodził operację zapalenia wyrostka robaczkowego zaledwie 15 dni temu. Gdy tylko wrócił, pokazał się z boskiego testu i wygrał. Miła wiadomość dla wszystkich, a zwłaszcza dla padoku, biorąc pod uwagę, że Hiszpan nie ma obecnie miejsca na sezon 2025. Uderzenie matadora w twarz wszystkim, którzy zawsze powtarzali: „Ściga się w Formule 1 tylko dlatego, że jest synem Sainza Seniora.” Pocztówkę pełną chęci zwycięstwa wysłał do swojego domu Charles Leclerc. Jego dom tak! Ponieważ widok zwycięstwa swojego kolegi z drużyny zawsze trochę boli, ale kocha czerwony i wie, że nadejdzie jego czas, SF-24 jest prawdziwą drugą siłą mistrzostw świata.

Lando Norris wysłał pocztówkę pełną uścisków do swojego kolegi z drużyny, Oscara Piastriego. Australijczykowi zależało, chciał podium u siebie, ale Brytyjczyk miał więcej, a kolejność drużynowa zapobiegła bratobójczej walce między nimi. Oscar nie powinien czuć się drugi i kto wie, może na Silverstone stanie się odwrotnie. Yuki Tsunoda wysłał pocztówkę po przybyciu na metę w australijskiej rezydencji Daniela Ricciardo. Japończyk zdobywa pierwsze punkty dla nowo powstałej drużyny Racing Bulls i leci, a jego kolega z drużyny patrzy. Pocztówka pełna komplementów trafiła z siedziby firmy Haas do dwóch kierowców, którzy zdobyli punkty. Na koniec fani Formuły 1 wysłali pocztówkę z podziękowaniami do Red Bulla za umożliwienie im innego niż zwykle weekendu.

Pocztówki żalu z trzeciego aktu Formuły 1

Tym razem Max Verstappen wysłał do Red Bulla pocztówkę ze zdjęciem płonącej lewej piasty tylnego koła. Runda z problemami technicznymi zdarza się każdemu, nikt nie wierzy, że ich dominacja się skończyła. Sergio Perez wysłał sobie pocztówkę z samokrytyką, ponieważ jeśli Max odpadnie, będzie musiał wygrać. Zamiast tego, mając ten sam RB20, o którym wszyscy marzą, Meksykanin miał anonimowy wyścig. Alpine rozesłało wszystkim pocztówkę ze zdjęciem podwójnego wyprzedzenia swoich dwóch kierowców na Red Bullu mistrza świata. Wczoraj menadżer społeczny francuskiej firmy zażartował z podwójnego wyprzedzenia swoich chorążych, podczas gdy Verstappen ze smutkiem wrócił do boksów. Mała pociecha, albo lepiej powiedzieć: „pośmiejmy się z tego!” Śmiejmy się z tego, bo wyniki wciąż nie napływają.

George Russell wysłał pocztówkę do Sainza, prosząc, aby powiedział mu, że kiedy chce wygrać, bierze dzień wolny. Podczas trzech zwycięstw Carlosa George nigdy nie ukończył wyścigu, a w dwóch ostatnich wylądował w ścianie na ostatnim okrążeniu. Wczoraj do wszystkich pracowników Saubera wysłano anonimową pocztówkę, biorąc pod uwagę, że wydają się być zespołem w rozsypce. Co się dzieje? Niech ktoś nam udzieli odpowiedzi. Ostatnią pocztówkę dzisiaj wysłałem sam do siedziby Williamsa. Potraktowanie Logana Sargeanta było niestosowne, ale jak można być świadkiem czegoś takiego? Alexander Albon zniszczył swój samochód, a trzeciego podwozia nie było. Cóż, błąd Tajlandczyka i to on przegapi GP. Logan może nie jest fenomenem, ale jak wszyscy kierowcy poświęcił się tysiąc razy, żeby tam być, co za zły koniec dla firmy Grove.

Formuła 1 wkrótce wyląduje w Azji

Zakończyła się australijska wycieczka, wycieczka tak piękna, że ​​nikt nie chce opuszczać miasta Melbourne. Wyścig w Australii zapisał się wczoraj w albumie pamięci w sekcji radości roku 2024. Teraz musimy myśleć o przyszłości, dlatego wszyscy pędzą na lotnisko, aby złapać samolot do Japonii. Wielkanoc będzie darmowa, ale już za dwa tygodnie wracamy do ścigania się w krainie wschodzącego słońca. Kontuzjowany samuraj Verstappen ze swoją Kataną RB20 będzie chciał ponownie dominować, ale będzie musiał zmierzyć się z wojownikiem o imieniu Sainz, który nie chce przerwać swojej chwili chwały.

FOTO: społeczna Formuła 1

Formuła 1: pocztówki z Australii, niektóre śmiejące się, inne płaczące

Formuła 1 powitała swój trzeci weekend wyścigowy i sprawiła miłą niespodziankę. Taka miła niespodzianka, która nawet po 24 godzinach wciąż nie blaknie. Hymn Holandii nie odbił się echem na podium GP Australii, ale ustąpił miejsca hymnowi Hiszpanii. Królewski marsz, który rozpoczął się we Włoszech o świcie, trwał aż do iberyjskiego popołudnia pomiędzy torami hiszpańskimi i portugalskimi na mistrzostwa świata SBK i MotoGP, kończąc triumfalny dzień włoskiego wieczoru wyścigu Indycar. Wszędzie dominowała Hiszpania. Teraz wracamy do naszego punktu skupienia i odkrywamy pocztówki wysłane z australijskiego toru wczoraj po wyścigu.

Pocztówki dobrych intencji

Pocztówkę ze zdjęciem wysiadającego z samochodu Carlos Sainz wysłał do wszystkich, którzy dzisiaj przestali marzyć i nie wierzyli już w siebie. Carlos przechodził operację zapalenia wyrostka robaczkowego zaledwie 15 dni temu. Gdy tylko wrócił, pokazał się z boskiego testu i wygrał. Miła wiadomość dla wszystkich, a zwłaszcza dla padoku, biorąc pod uwagę, że Hiszpan nie ma obecnie miejsca na sezon 2025. Uderzenie matadora w twarz wszystkim, którzy zawsze powtarzali: „Ściga się w Formule 1 tylko dlatego, że jest synem Sainza Seniora.” Pocztówkę pełną chęci zwycięstwa wysłał do swojego domu Charles Leclerc. Jego dom tak! Ponieważ widok zwycięstwa swojego kolegi z drużyny zawsze trochę boli, ale kocha czerwony i wie, że nadejdzie jego czas, SF-24 jest prawdziwą drugą siłą mistrzostw świata.

Lando Norris wysłał pocztówkę pełną uścisków do swojego kolegi z drużyny, Oscara Piastriego. Australijczykowi zależało, chciał podium u siebie, ale Brytyjczyk miał więcej, a kolejność drużynowa zapobiegła bratobójczej walce między nimi. Oscar nie powinien czuć się drugi i kto wie, może na Silverstone stanie się odwrotnie. Yuki Tsunoda wysłał pocztówkę po przybyciu na metę w australijskiej rezydencji Daniela Ricciardo. Japończyk zdobywa pierwsze punkty dla nowo powstałej drużyny Racing Bulls i leci, a jego kolega z drużyny patrzy. Pocztówka pełna komplementów trafiła z siedziby firmy Haas do dwóch kierowców, którzy zdobyli punkty. Na koniec fani Formuły 1 wysłali pocztówkę z podziękowaniami do Red Bulla za umożliwienie im innego niż zwykle weekendu.

Pocztówki żalu z trzeciego aktu Formuły 1

Tym razem Max Verstappen wysłał do Red Bulla pocztówkę ze zdjęciem płonącej lewej piasty tylnego koła. Runda z problemami technicznymi zdarza się każdemu, nikt nie wierzy, że ich dominacja się skończyła. Sergio Perez wysłał sobie pocztówkę z samokrytyką, ponieważ jeśli Max odpadnie, będzie musiał wygrać. Zamiast tego, mając ten sam RB20, o którym wszyscy marzą, Meksykanin miał anonimowy wyścig. Alpine rozesłało wszystkim pocztówkę ze zdjęciem podwójnego wyprzedzenia swoich dwóch kierowców na Red Bullu mistrza świata. Wczoraj menadżer społeczny francuskiej firmy zażartował z podwójnego wyprzedzenia swoich chorążych, podczas gdy Verstappen ze smutkiem wrócił do boksów. Mała pociecha, albo lepiej powiedzieć: „pośmiejmy się z tego!” Śmiejmy się z tego, bo wyniki wciąż nie napływają.

George Russell wysłał pocztówkę do Sainza, prosząc, aby powiedział mu, że kiedy chce wygrać, bierze dzień wolny. Podczas trzech zwycięstw Carlosa George nigdy nie ukończył wyścigu, a w dwóch ostatnich wylądował w ścianie na ostatnim okrążeniu. Wczoraj do wszystkich pracowników Saubera wysłano anonimową pocztówkę, biorąc pod uwagę, że wydają się być zespołem w rozsypce. Co się dzieje? Niech ktoś nam udzieli odpowiedzi. Ostatnią pocztówkę dzisiaj wysłałem sam do siedziby Williamsa. Potraktowanie Logana Sargeanta było niestosowne, ale jak można być świadkiem czegoś takiego? Alexander Albon zniszczył swój samochód, a trzeciego podwozia nie było. Cóż, błąd Tajlandczyka i to on przegapi GP. Logan może nie jest fenomenem, ale jak wszyscy kierowcy poświęcił się tysiąc razy, żeby tam być, co za zły koniec dla firmy Grove.

Formuła 1 wkrótce wyląduje w Azji

Zakończyła się australijska wycieczka, wycieczka tak piękna, że ​​nikt nie chce opuszczać miasta Melbourne. Wyścig w Australii zapisał się wczoraj w albumie pamięci w sekcji radości roku 2024. Teraz musimy myśleć o przyszłości, dlatego wszyscy pędzą na lotnisko, aby złapać samolot do Japonii. Wielkanoc będzie darmowa, ale już za dwa tygodnie wracamy do ścigania się w krainie wschodzącego słońca. Kontuzjowany samuraj Verstappen ze swoją Kataną RB20 będzie chciał ponownie dominować, ale będzie musiał zmierzyć się z wojownikiem o imieniu Sainz, który nie chce przerwać swojej chwili chwały.

FOTO: społeczna Formuła 1

Formuła 1: pocztówki z Australii, niektóre śmiejące się, inne płaczące
Scroll to top