Zakończył się drugi weekend wyścigowy Formuły 1, a wraz z nim niezwykły weekend trwający od czwartku do soboty. Drugi wyścig, który przeżył szaleństwo padoku oszalałego pogłoskami o możliwym rozpadzie Red Bull Team. Utwór mówił coś zupełnie innego, choć coś naprawdę się wydarzyło, ale dopóki nie będzie pewności, lepiej obserwować, niż oceniać. Jeddah było pozytywną i negatywną oceną dla kierowców w czerwieni, ponieważ podczas gdy jeden zadebiutował, a drugi pozostawił po sobie ślad, Carlos Sain nie wystartował z powodu nagłych problemów zdrowotnych. Teraz odkryjmy razem pocztówki wysłane z obwodu saudyjskiego.
Pocztówki dobrych intencji
Ładna pocztówka z przybyciem jego RB20 pod flagę w szachownicę została wysłana przez Maxa Verstappena do dwóch siedzib Red Bulla. Ten w Austrii i ten w Tajlandii, bo widok całego tego chaosu to wstyd, zwłaszcza w sezonie, który wydaje się tak idylliczny jak ten. Czas leczy rany, a przynajmniej zwycięstwa je zrównoważą. Charles Leclerc wysyła pocztówkę w kolorze fuksji do Maranello, ten chłopiec tego chce, widać to, ale niewiele może zrobić. Ferrari umacnia swoją pozycję drugiej siły, co jest niewielkim pocieszeniem, ale zwieńczeniem tego jest najszybsze okrążenie uzyskane przez Monako. Oscar Piastri wyśle do McLarena pocztówkę z prostymi Jeddah, wkłada w to wszystko i należy się nagroda, ale MCL38 ma poważne problemy z wyprzedzaniem nawet najwolniejszych samochodów.
Najpiękniejsza pocztówka to ta, którą Oliver Bearman wyśle swojej rodzinie. Jego debiut w Formule 1 był odważny, był gotowy i dał z siebie wszystko. Siódme miejsce na mecie i tytuł kierowcy dnia to rzeczy, które osiemnastolatek zapamięta na zawsze. Fakt, że pierwszy uścisk po wyścigu pochodził od Lewisa Hamiltona, jasno pokazuje, że ten mały chłopiec ma talent. Pocztówka z ładnie narysowaną cyfrą 1 została wysłana przez Nico Hulkenberga do centrali Haas. Niemiec zdobywa w Arabii Saudyjskiej punkt, który dodaje sporo morale. Esteban Ocon wysłał do Alpine pocztówkę z informacją, że wczorajszy wyścig był oczywiście bardziej normalny, poziom był niski, ale w porównaniu z Bahrajnem osiągi uległy poprawie.
Pocztówki żalu z drugiego aktu Formuły 1
Ta pocztówka wysłana przez Carlosa Sainza jest pełna żalu i zostaje wysłana na nieszczęście. Hiszpan wyglądał na w dobrej formie, choć jego ciało już zdradzało oznaki poddania się. Carlos przeszedł operację zapalenia wyrostka robaczkowego i nie mógł wystartować w wyścigu, ale już po operacji, mimo rozłąki w domu, pomagał drużynie w tylnym garażu. Pocztówkę pełną nieufności wobec swojego samochodu wysłali kierowcy Mercedesa ze Stuttgartu. Wyścig w Jeddah pokazał zauważalny krok wstecz, jesteśmy dopiero na początku, ale przed nami mnóstwo pracy. Daniel Ricciardo wysłał pocztówkę do Faenzy z informacją, że go tam nie ma. Australijczyka tam nie ma, otrzymuje wyraźną pensję od Yuki Tsunody i tym razem jest tak jasne, że między nimi nie ma żadnych napięć.
Kierownictwo wyścigu wysłało Kevinowi Magnussenowi pocztówkę z ładną dwudziestką. Duńczyk dostał 20 sekund kary za swoje zachowanie w wyścigu, ale trzeba przyznać, że Kevin trzymał nas przy ekranach. Magnussen walczył jak lew, popełniał błędy, owszem, ale pokazał nam obronę prawdziwego Wikinga. Pocztówka z pięknym zdjęciem murów Jeddah została wysłana przez ludzi Astona Martina do Lance’a Strolla. Kanadyjczyk wyeliminował się, wykonując zderzak samochodowy na saudyjskim torze ulicznym, krok za Sakhirem. Pierre Gasly wysłał pocztówkę ze swoją zdesperowaną twarzą do całego personelu Alpine. Jego odejście następuje podczas okrążenia zapoznawczego, podczas gdy jego kolega z drużyny walczy jak lew, nie mogło być gorzej.
Formuła 1 jest gotowa wylądować w Oceanii
Podróż Formuły 1 na Bliski Wschód dobiegła końca, teraz mistrzostwa przeniosą się na Pacyfik. Za dwa tygodnie Australia nada sezonowi bardziej normalne oblicze, nawet jeśli wyścigi w tym stanie staną się nieprzewidywalne ze względu na pogodę. Nieprzewidywalność jest w tej chwili jedyną bronią, jaką Formuła 1 musi pozostać otwarta, ponieważ Mr. Max w normalnych warunkach może wygrywać z fatalnymi stratami. Krótka przerwa między tymi, którzy zastanawiają się nad niezbyt ekscytującym początkiem, a tymi, którzy zebrali wszystko, czego potrzebują, aby poszukać światła w niebieskim sezonie Red Bulla.
FOTO: społeczna Formuła 1