Formuła 1, Oscar Piastri i siła, aby podjąć właściwą dla siebie decyzję

Dziś świat z wielkim podziwem patrzy na Oscara Piastriego, który zabłysnął w swoim pierwszym sezonie w Formule 1. Pierwszy sezon, który zaistniał dzięki jego sile do podjęcia trudnej decyzji, ale jednocześnie jedyny, który dał możliwość ścigania się w Formule 1 od dawna najbardziej prestiżowymi mistrzostwami świata. W zeszłym roku opuścił alpejską orbitę i dołączył do McLarena, który obiecał mu miejsce na kolejny sezon, podczas gdy francuska firma wciąż się wahała. Młody Australijczyk miał siłę, aby dać z siebie wszystko, coś nie dla każdego.

Oscar Piasti od tytułu Formuły 2 do marzeń o Formule 1

Talent tego młodego Australijczyka widać od samego początku, odkąd akademia alpejska zdecydowała się skupić na nim. W latach 2019-2021 Oscar Piastri triumfuje w mniejszych mistrzostwach, a mianowicie: Formuła Renault Eurocup, Formuła 3 i Formuła 2. Alpine zachwycony chłopcem przyznaje mu miejsce jako trzeci kierowca Formuły 1 w 2022 r., biorąc pod uwagę, że w dwóch jednomiejscowych autach siedzą Esteban Ocon i Fernando Alonso. W ciągu roku Piastri zaczyna rozumieć, że jego szanse na bycie częścią stawki Formuły 1 w 2023 roku są coraz mniejsze, aż wydarzy się coś niesamowitego.

1 sierpnia ubiegłego roku Alonso ogłosił swoją przeprowadzkę do Astona Martina, wprawiając w osłupienie kierownictwo francuskiej firmy. Następnego dnia ekipa transalpejska ogłosiła, że ​​od przyszłego roku jej kierowcą startowym będzie Oscar Piastri. Jednak w ciągu kilku godzin Australijczyk zaprzeczył, jakoby podpisał kontrakt z McLarenem. Decyzja podjęta ze względu na niewielkie zainteresowanie ze strony domu Dieppe. Oscar zrozumiał, że jego awans wynikał z wcześniejszego pożegnania się Hiszpana z drużyną, a nie ze względu na umiejętności. Piastri już od jakiegoś czasu myślał o opuszczeniu Alpine, co być może dałoby mu debiut, ale przy pierwszej okazji udałoby się go odesłać.

McLaren naprawdę wierzył w chłopca z Melbourne

McLaren skontaktował się z Oscarem Piastrim jeszcze przed pamiętnym pierwszym sierpnia, a Australijczyk natychmiast się zgodził. Mocna decyzja z wieloma znakami zapytania, biorąc pod uwagę, że jadąc do domu w Woking nie miałby już zakrytych pleców. Jednak brytyjski zespół pozwolił mu wejść do Formuły 1 i zrobiłby to z jednym z najbardziej utytułowanych zespołów w historii. Oscar pomyślał o tym także dlatego, że debiut w Alpine mógł oznaczać na początku większy margines błędu, biorąc pod uwagę, że był już częścią francuskiej rodziny. Margines, którego nie miałby w przypadku domu po drugiej stronie kanału La Manche.

Talent chłopca w Formule 1 nie trwał długo, rósł w trakcie sezonu, podobnie jak MCL60. Samochód McLarena nie urodził się pod szczęśliwą gwiazdą, ale wraz z aktualizacjami urósł na tyle, że stał się poważnym rywalem w walce o drugie miejsce za Red Bullem. Oscar Piasti po raz pierwszy w karierze stanął na podium w Japonii, za swoim kolegą z drużyny Lando Norrisem. W następnym wyścigu, tym w Katarze, udało mu się nawet wygrać bieg sprinterski, demonstrując całą swoją prędkość. Decyzja o przejściu do McLarena okazała się zatem skuteczna, kończąc jego debiutancki rok na dziewiątym miejscu w mistrzostwach kierowców.

Oscar Piastri uczy nas, że w życiu zawsze trzeba podążać za sobą

Decyzja podjęta w sierpniu ubiegłego roku przez Piastriego dzisiaj wydaje nam się oczywista, a jednak tak nie było. Decyzja ta dojrzewała w czasie nieprzespanych nocy chłopca, który widział możliwość realizacji marzenia o dotarciu do Formuły 1 coraz dalej, a w każdym razie z niewielkimi gwarancjami. Oscar Piastri miał jednak siłę, aby postawić na siebie i zaakceptować propozycję McLarena. W przyszłym roku Australijczyk będzie chciał nadal zadziwiać, być może razem ze swoim partnerem Norrisem, który podobnie jak on wciąż goni za swoim pierwszym zwycięstwem w najwyższej klasie czterokołowców. Teraz, jeśli i Ty znajdziesz się w takiej samej sytuacji, w jakiej znalazł się Piasti, polub go, znajdź w sobie odpowiedź, uwierz w to, co uważasz za najlepsze dla Ciebie i na pewno będzie to właściwa droga na Twoją drogę w życie.

FOTO: społeczna Formuła 1

Formuła 1, Oscar Piastri i siła, aby podjąć właściwą dla siebie decyzję

Dziś świat z wielkim podziwem patrzy na Oscara Piastriego, który zabłysnął w swoim pierwszym sezonie w Formule 1. Pierwszy sezon, który zaistniał dzięki jego sile do podjęcia trudnej decyzji, ale jednocześnie jedyny, który dał możliwość ścigania się w Formule 1 od dawna najbardziej prestiżowymi mistrzostwami świata. W zeszłym roku opuścił alpejską orbitę i dołączył do McLarena, który obiecał mu miejsce na kolejny sezon, podczas gdy francuska firma wciąż się wahała. Młody Australijczyk miał siłę, aby dać z siebie wszystko, coś nie dla każdego.

Oscar Piasti od tytułu Formuły 2 do marzeń o Formule 1

Talent tego młodego Australijczyka widać od samego początku, odkąd akademia alpejska zdecydowała się skupić na nim. W latach 2019-2021 Oscar Piastri triumfuje w mniejszych mistrzostwach, a mianowicie: Formuła Renault Eurocup, Formuła 3 i Formuła 2. Alpine zachwycony chłopcem przyznaje mu miejsce jako trzeci kierowca Formuły 1 w 2022 r., biorąc pod uwagę, że w dwóch jednomiejscowych autach siedzą Esteban Ocon i Fernando Alonso. W ciągu roku Piastri zaczyna rozumieć, że jego szanse na bycie częścią stawki Formuły 1 w 2023 roku są coraz mniejsze, aż wydarzy się coś niesamowitego.

1 sierpnia ubiegłego roku Alonso ogłosił swoją przeprowadzkę do Astona Martina, wprawiając w osłupienie kierownictwo francuskiej firmy. Następnego dnia ekipa transalpejska ogłosiła, że ​​od przyszłego roku jej kierowcą startowym będzie Oscar Piastri. Jednak w ciągu kilku godzin Australijczyk zaprzeczył, jakoby podpisał kontrakt z McLarenem. Decyzja podjęta ze względu na niewielkie zainteresowanie ze strony domu Dieppe. Oscar zrozumiał, że jego awans wynikał z wcześniejszego pożegnania się Hiszpana z drużyną, a nie ze względu na umiejętności. Piastri już od jakiegoś czasu myślał o opuszczeniu Alpine, co być może dałoby mu debiut, ale przy pierwszej okazji udałoby się go odesłać.

McLaren naprawdę wierzył w chłopca z Melbourne

McLaren skontaktował się z Oscarem Piastrim jeszcze przed pamiętnym pierwszym sierpnia, a Australijczyk natychmiast się zgodził. Mocna decyzja z wieloma znakami zapytania, biorąc pod uwagę, że jadąc do domu w Woking nie miałby już zakrytych pleców. Jednak brytyjski zespół pozwolił mu wejść do Formuły 1 i zrobiłby to z jednym z najbardziej utytułowanych zespołów w historii. Oscar pomyślał o tym także dlatego, że debiut w Alpine mógł oznaczać na początku większy margines błędu, biorąc pod uwagę, że był już częścią francuskiej rodziny. Margines, którego nie miałby w przypadku domu po drugiej stronie kanału La Manche.

Talent chłopca w Formule 1 nie trwał długo, rósł w trakcie sezonu, podobnie jak MCL60. Samochód McLarena nie urodził się pod szczęśliwą gwiazdą, ale wraz z aktualizacjami urósł na tyle, że stał się poważnym rywalem w walce o drugie miejsce za Red Bullem. Oscar Piasti po raz pierwszy w karierze stanął na podium w Japonii, za swoim kolegą z drużyny Lando Norrisem. W następnym wyścigu, tym w Katarze, udało mu się nawet wygrać bieg sprinterski, demonstrując całą swoją prędkość. Decyzja o przejściu do McLarena okazała się zatem skuteczna, kończąc jego debiutancki rok na dziewiątym miejscu w mistrzostwach kierowców.

Oscar Piastri uczy nas, że w życiu zawsze trzeba podążać za sobą

Decyzja podjęta w sierpniu ubiegłego roku przez Piastriego dzisiaj wydaje nam się oczywista, a jednak tak nie było. Decyzja ta dojrzewała podczas nieprzespanych nocy chłopca, gdy widział on szansę na realizację swojego marzenia o dotarciu do Formuły 1 coraz dalej lub w każdym razie z niewielkimi gwarancjami. Oscar Piastri miał jednak siłę, aby postawić na siebie i zaakceptować propozycję McLarena. W przyszłym roku Australijczyk będzie chciał nadal zadziwiać, być może razem ze swoim partnerem Norrisem, który podobnie jak on wciąż goni za swoim pierwszym zwycięstwem w najwyższej klasie czterokołowców. Teraz, jeśli i Ty znajdziesz się w takiej samej sytuacji, w jakiej znalazł się Piasti, polub go, znajdź w sobie odpowiedź, uwierz w to, co uważasz za najlepsze dla Ciebie i na pewno będzie to właściwa droga na Twoją drogę w życie.

FOTO: społeczna Formuła 1

Formuła 1, Oscar Piastri i siła, aby podjąć właściwą dla siebie decyzję

Dziś świat z wielkim podziwem patrzy na Oscara Piastriego, który zabłysnął w swoim pierwszym sezonie w Formule 1. Pierwszy sezon, który zaistniał dzięki jego sile do podjęcia trudnej decyzji, ale jednocześnie jedyny, który dał możliwość ścigania się w Formule 1 od dawna najbardziej prestiżowymi mistrzostwami świata. W zeszłym roku opuścił alpejską orbitę i dołączył do McLarena, który obiecał mu miejsce na kolejny sezon, podczas gdy francuska firma wciąż się wahała. Młody Australijczyk miał siłę, aby dać z siebie wszystko, coś nie dla każdego.

Oscar Piasti od tytułu Formuły 2 do marzeń o Formule 1

Talent tego młodego Australijczyka widać od samego początku, odkąd akademia alpejska zdecydowała się skupić na nim. W latach 2019-2021 Oscar Piastri triumfuje w mniejszych mistrzostwach, a mianowicie: Formuła Renault Eurocup, Formuła 3 i Formuła 2. Alpine zachwycony chłopcem przyznaje mu miejsce jako trzeci kierowca Formuły 1 w 2022 r., biorąc pod uwagę, że w dwóch jednomiejscowych autach siedzą Esteban Ocon i Fernando Alonso. W ciągu roku Piastri zaczyna rozumieć, że jego szanse na bycie częścią stawki Formuły 1 w 2023 roku są coraz mniejsze, aż wydarzy się coś niesamowitego.

1 sierpnia ubiegłego roku Alonso ogłosił swoją przeprowadzkę do Astona Martina, wprawiając w osłupienie kierownictwo francuskiej firmy. Następnego dnia ekipa transalpejska ogłosiła, że ​​od przyszłego roku jej kierowcą startowym będzie Oscar Piastri. Jednak w ciągu kilku godzin Australijczyk zaprzeczył, jakoby podpisał kontrakt z McLarenem. Decyzja podjęta ze względu na niewielkie zainteresowanie ze strony domu Dieppe. Oscar zrozumiał, że jego awans wynikał z wcześniejszego pożegnania się Hiszpana z drużyną, a nie ze względu na umiejętności. Piastri już od jakiegoś czasu myślał o opuszczeniu Alpine, co być może dałoby mu debiut, ale przy pierwszej okazji udałoby się go odesłać.

McLaren naprawdę wierzył w chłopca z Melbourne

McLaren skontaktował się z Oscarem Piastrim jeszcze przed pamiętnym pierwszym sierpnia, a Australijczyk natychmiast się zgodził. Mocna decyzja z wieloma znakami zapytania, biorąc pod uwagę, że jadąc do domu w Woking nie miałby już zakrytych pleców. Jednak brytyjski zespół pozwolił mu wejść do Formuły 1 i zrobiłby to z jednym z najbardziej utytułowanych zespołów w historii. Oscar pomyślał o tym także dlatego, że debiut w Alpine mógł oznaczać na początku większy margines błędu, biorąc pod uwagę, że był już częścią francuskiej rodziny. Margines, którego nie miałby w przypadku domu po drugiej stronie kanału La Manche.

Talent chłopca w Formule 1 nie trwał długo, rósł w trakcie sezonu, podobnie jak MCL60. Samochód McLarena nie urodził się pod szczęśliwą gwiazdą, ale wraz z aktualizacjami urósł na tyle, że stał się poważnym rywalem w walce o drugie miejsce za Red Bullem. Oscar Piasti po raz pierwszy w karierze stanął na podium w Japonii, za swoim kolegą z drużyny Lando Norrisem. W następnym wyścigu, tym w Katarze, udało mu się nawet wygrać bieg sprinterski, demonstrując całą swoją prędkość. Decyzja o przejściu do McLarena okazała się zatem skuteczna, kończąc jego debiutancki rok na dziewiątym miejscu w mistrzostwach kierowców.

Oscar Piastri uczy nas, że w życiu zawsze trzeba podążać za sobą

Decyzja podjęta w sierpniu ubiegłego roku przez Piastriego dzisiaj wydaje nam się oczywista, a jednak tak nie było. Decyzja ta dojrzewała podczas nieprzespanych nocy chłopca, gdy widział on szansę na realizację swojego marzenia o dotarciu do Formuły 1 coraz dalej lub w każdym razie z niewielkimi gwarancjami. Oscar Piastri miał jednak siłę, aby postawić na siebie i zaakceptować propozycję McLarena. W przyszłym roku Australijczyk będzie chciał nadal zadziwiać, być może razem ze swoim partnerem Norrisem, który podobnie jak on wciąż goni za swoim pierwszym zwycięstwem w najwyższej klasie czterokołowców. Teraz, jeśli i Ty znajdziesz się w takiej samej sytuacji, w jakiej znalazł się Piasti, polub go, znajdź w sobie odpowiedź, uwierz w to, co uważasz za najlepsze dla Ciebie i na pewno będzie to właściwa droga na Twoją drogę w życie.

FOTO: społeczna Formuła 1

Formuła 1, Oscar Piastri i siła, aby podjąć właściwą dla siebie decyzję

Dziś świat z wielkim podziwem patrzy na Oscara Piastriego, który zabłysnął w swoim pierwszym sezonie w Formule 1. Pierwszy sezon, który zaistniał dzięki jego sile do podjęcia trudnej decyzji, ale jednocześnie jedyny, który dał możliwość ścigania się w Formule 1 od dawna najbardziej prestiżowymi mistrzostwami świata. W zeszłym roku opuścił alpejską orbitę i dołączył do McLarena, który obiecał mu miejsce na kolejny sezon, podczas gdy francuska firma wciąż się wahała. Młody Australijczyk miał siłę, aby dać z siebie wszystko, coś nie dla każdego.

Oscar Piasti od tytułu Formuły 2 do marzeń o Formule 1

Talent tego młodego Australijczyka widać od samego początku, odkąd akademia alpejska zdecydowała się skupić na nim. W latach 2019-2021 Oscar Piastri triumfuje w mniejszych mistrzostwach, a mianowicie: Formuła Renault Eurocup, Formuła 3 i Formuła 2. Alpine zachwycony chłopcem przyznaje mu miejsce jako trzeci kierowca Formuły 1 w 2022 r., biorąc pod uwagę, że w dwóch jednomiejscowych autach siedzą Esteban Ocon i Fernando Alonso. W ciągu roku Piastri zaczyna rozumieć, że jego szanse na bycie częścią stawki Formuły 1 w 2023 roku są coraz mniejsze, aż wydarzy się coś niesamowitego.

1 sierpnia ubiegłego roku Alonso ogłosił swoją przeprowadzkę do Astona Martina, wprawiając w osłupienie kierownictwo francuskiej firmy. Następnego dnia ekipa transalpejska ogłosiła, że ​​od przyszłego roku jej kierowcą startowym będzie Oscar Piastri. Jednak w ciągu kilku godzin Australijczyk zaprzeczył, jakoby podpisał kontrakt z McLarenem. Decyzja podjęta ze względu na niewielkie zainteresowanie ze strony domu Dieppe. Oscar zrozumiał, że jego awans wynikał z wcześniejszego pożegnania się Hiszpana z drużyną, a nie ze względu na umiejętności. Piastri już od jakiegoś czasu myślał o opuszczeniu Alpine, co być może dałoby mu debiut, ale przy pierwszej okazji udałoby się go odesłać.

McLaren naprawdę wierzył w chłopca z Melbourne

McLaren skontaktował się z Oscarem Piastrim jeszcze przed pamiętnym pierwszym sierpnia, a Australijczyk natychmiast się zgodził. Mocna decyzja z wieloma znakami zapytania, biorąc pod uwagę, że jadąc do domu w Woking nie miałby już zakrytych pleców. Jednak brytyjski zespół pozwolił mu wejść do Formuły 1 i zrobiłby to z jednym z najbardziej utytułowanych zespołów w historii. Oscar pomyślał o tym także dlatego, że debiut w Alpine mógł oznaczać na początku większy margines błędu, biorąc pod uwagę, że był już częścią francuskiej rodziny. Margines, którego nie miałby w przypadku domu po drugiej stronie kanału La Manche.

Talent chłopca w Formule 1 nie trwał długo, rósł w trakcie sezonu, podobnie jak MCL60. Samochód McLarena nie urodził się pod szczęśliwą gwiazdą, ale wraz z aktualizacjami urósł na tyle, że stał się poważnym rywalem w walce o drugie miejsce za Red Bullem. Oscar Piasti po raz pierwszy w karierze stanął na podium w Japonii, za swoim kolegą z drużyny Lando Norrisem. W następnym wyścigu, tym w Katarze, udało mu się nawet wygrać bieg sprinterski, demonstrując całą swoją prędkość. Decyzja o przejściu do McLarena okazała się zatem skuteczna, kończąc jego debiutancki rok na dziewiątym miejscu w mistrzostwach kierowców.

Oscar Piastri uczy nas, że w życiu zawsze trzeba podążać za sobą

Decyzja podjęta w sierpniu ubiegłego roku przez Piastriego dzisiaj wydaje nam się oczywista, a jednak tak nie było. Decyzja ta dojrzewała podczas nieprzespanych nocy chłopca, gdy widział on szansę na realizację swojego marzenia o dotarciu do Formuły 1 coraz dalej lub w każdym razie z niewielkimi gwarancjami. Oscar Piastri miał jednak siłę, aby postawić na siebie i zaakceptować propozycję McLarena. W przyszłym roku Australijczyk będzie chciał nadal zadziwiać, być może razem ze swoim partnerem Norrisem, który podobnie jak on wciąż goni za swoim pierwszym zwycięstwem w najwyższej klasie czterokołowców. Teraz, jeśli i Ty znajdziesz się w takiej samej sytuacji, w jakiej znalazł się Piasti, polub go, znajdź w sobie odpowiedź, uwierz w to, co uważasz za najlepsze dla Ciebie i na pewno będzie to właściwa droga na Twoją drogę w życie.

FOTO: społeczna Formuła 1

Formuła 1, Oscar Piastri i siła, aby podjąć właściwą dla siebie decyzję

Dziś świat z wielkim podziwem patrzy na Oscara Piastriego, który zabłysnął w swoim pierwszym sezonie w Formule 1. Pierwszy sezon, który zaistniał dzięki jego sile do podjęcia trudnej decyzji, ale jednocześnie jedyny, który dał możliwość ścigania się w Formule 1 od dawna najbardziej prestiżowymi mistrzostwami świata. W zeszłym roku opuścił alpejską orbitę i dołączył do McLarena, który obiecał mu miejsce na kolejny sezon, podczas gdy francuska firma wciąż się wahała. Młody Australijczyk miał siłę, aby dać z siebie wszystko, coś nie dla każdego.

Oscar Piasti od tytułu Formuły 2 do marzeń o Formule 1

Talent tego młodego Australijczyka widać od samego początku, odkąd akademia alpejska zdecydowała się skupić na nim. W latach 2019-2021 Oscar Piastri triumfuje w mniejszych mistrzostwach, a mianowicie: Formuła Renault Eurocup, Formuła 3 i Formuła 2. Alpine zachwycony chłopcem przyznaje mu miejsce jako trzeci kierowca Formuły 1 w 2022 r., biorąc pod uwagę, że w dwóch jednomiejscowych autach siedzą Esteban Ocon i Fernando Alonso. W ciągu roku Piastri zaczyna rozumieć, że jego szanse na bycie częścią stawki Formuły 1 w 2023 roku są coraz mniejsze, aż wydarzy się coś niesamowitego.

1 sierpnia ubiegłego roku Alonso ogłosił swoją przeprowadzkę do Astona Martina, wprawiając w osłupienie kierownictwo francuskiej firmy. Następnego dnia ekipa transalpejska ogłosiła, że ​​od przyszłego roku jej kierowcą startowym będzie Oscar Piastri. Jednak w ciągu kilku godzin Australijczyk zaprzeczył, jakoby podpisał kontrakt z McLarenem. Decyzja podjęta ze względu na niewielkie zainteresowanie ze strony domu Dieppe. Oscar zrozumiał, że jego awans wynikał z wcześniejszego pożegnania się Hiszpana z drużyną, a nie ze względu na umiejętności. Piastri już od jakiegoś czasu myślał o opuszczeniu Alpine, co być może dałoby mu debiut, ale przy pierwszej okazji udałoby się go odesłać.

McLaren naprawdę wierzył w chłopca z Melbourne

McLaren skontaktował się z Oscarem Piastrim jeszcze przed pamiętnym pierwszym sierpnia, a Australijczyk natychmiast się zgodził. Mocna decyzja z wieloma znakami zapytania, biorąc pod uwagę, że jadąc do domu w Woking nie miałby już zakrytych pleców. Jednak brytyjski zespół pozwolił mu wejść do Formuły 1 i zrobiłby to z jednym z najbardziej utytułowanych zespołów w historii. Oscar pomyślał o tym także dlatego, że debiut w Alpine mógł oznaczać na początku większy margines błędu, biorąc pod uwagę, że był już częścią francuskiej rodziny. Margines, którego nie miałby w przypadku domu po drugiej stronie kanału La Manche.

Talent chłopca w Formule 1 nie trwał długo, rósł w trakcie sezonu, podobnie jak MCL60. Samochód McLarena nie urodził się pod szczęśliwą gwiazdą, ale wraz z aktualizacjami urósł na tyle, że stał się poważnym rywalem w walce o drugie miejsce za Red Bullem. Oscar Piasti po raz pierwszy w karierze stanął na podium w Japonii, za swoim kolegą z drużyny Lando Norrisem. W następnym wyścigu, tym w Katarze, udało mu się nawet wygrać bieg sprinterski, demonstrując całą swoją prędkość. Decyzja o przejściu do McLarena okazała się zatem skuteczna, kończąc jego debiutancki rok na dziewiątym miejscu w mistrzostwach kierowców.

Oscar Piastri uczy nas, że w życiu zawsze trzeba podążać za sobą

Decyzja podjęta w sierpniu ubiegłego roku przez Piastriego dzisiaj wydaje nam się oczywista, a jednak tak nie było. Decyzja ta dojrzewała podczas nieprzespanych nocy chłopca, gdy widział on szansę na realizację swojego marzenia o dotarciu do Formuły 1 coraz dalej lub w każdym razie z niewielkimi gwarancjami. Oscar Piastri miał jednak siłę, aby postawić na siebie i zaakceptować propozycję McLarena. W przyszłym roku Australijczyk będzie chciał nadal zadziwiać, być może razem ze swoim partnerem Norrisem, który podobnie jak on wciąż goni za swoim pierwszym zwycięstwem w najwyższej klasie czterokołowców. Teraz, jeśli i Ty znajdziesz się w takiej samej sytuacji, w jakiej znalazł się Piasti, polub go, znajdź w sobie odpowiedź, uwierz w to, co uważasz za najlepsze dla Ciebie i na pewno będzie to właściwa droga na Twoją drogę w życie.

FOTO: społeczna Formuła 1

Formuła 1, Oscar Piastri i siła, aby podjąć właściwą dla siebie decyzję

Dziś świat z wielkim podziwem patrzy na Oscara Piastriego, który zabłysnął w swoim pierwszym sezonie w Formule 1. Pierwszy sezon, który zaistniał dzięki jego sile do podjęcia trudnej decyzji, ale jednocześnie jedyny, który dał możliwość ścigania się w Formule 1 od dawna najbardziej prestiżowymi mistrzostwami świata. W zeszłym roku opuścił alpejską orbitę i dołączył do McLarena, który obiecał mu miejsce na kolejny sezon, podczas gdy francuska firma wciąż się wahała. Młody Australijczyk miał siłę, aby dać z siebie wszystko, coś nie dla każdego.

Oscar Piasti od tytułu Formuły 2 do marzeń o Formule 1

Talent tego młodego Australijczyka widać od samego początku, odkąd akademia alpejska zdecydowała się skupić na nim. W latach 2019-2021 Oscar Piastri triumfuje w mniejszych mistrzostwach, a mianowicie: Formuła Renault Eurocup, Formuła 3 i Formuła 2. Alpine zachwycony chłopcem przyznaje mu miejsce jako trzeci kierowca Formuły 1 w 2022 r., biorąc pod uwagę, że w dwóch jednomiejscowych autach siedzą Esteban Ocon i Fernando Alonso. W ciągu roku Piastri zaczyna rozumieć, że jego szanse na bycie częścią stawki Formuły 1 w 2023 roku są coraz mniejsze, aż wydarzy się coś niesamowitego.

1 sierpnia ubiegłego roku Alonso ogłosił swoją przeprowadzkę do Astona Martina, wprawiając w osłupienie kierownictwo francuskiej firmy. Następnego dnia ekipa transalpejska ogłosiła, że ​​od przyszłego roku jej kierowcą startowym będzie Oscar Piastri. Jednak w ciągu kilku godzin Australijczyk zaprzeczył, jakoby podpisał kontrakt z McLarenem. Decyzja podjęta ze względu na niewielkie zainteresowanie ze strony domu Dieppe. Oscar zrozumiał, że jego awans wynikał z wcześniejszego pożegnania się Hiszpana z drużyną, a nie ze względu na umiejętności. Piastri już od jakiegoś czasu myślał o opuszczeniu Alpine, co być może dałoby mu debiut, ale przy pierwszej okazji udałoby się go odesłać.

McLaren naprawdę wierzył w chłopca z Melbourne

McLaren skontaktował się z Oscarem Piastrim jeszcze przed pamiętnym pierwszym sierpnia, a Australijczyk natychmiast się zgodził. Mocna decyzja z wieloma znakami zapytania, biorąc pod uwagę, że jadąc do domu w Woking nie miałby już zakrytych pleców. Jednak brytyjski zespół pozwolił mu wejść do Formuły 1 i zrobiłby to z jednym z najbardziej utytułowanych zespołów w historii. Oscar pomyślał o tym także dlatego, że debiut w Alpine mógł oznaczać na początku większy margines błędu, biorąc pod uwagę, że był już częścią francuskiej rodziny. Margines, którego nie miałby w przypadku domu po drugiej stronie kanału La Manche.

Talent chłopca w Formule 1 nie trwał długo, rósł w trakcie sezonu, podobnie jak MCL60. Samochód McLarena nie urodził się pod szczęśliwą gwiazdą, ale wraz z aktualizacjami urósł na tyle, że stał się poważnym rywalem w walce o drugie miejsce za Red Bullem. Oscar Piasti po raz pierwszy w karierze stanął na podium w Japonii, za swoim kolegą z drużyny Lando Norrisem. W następnym wyścigu, tym w Katarze, udało mu się nawet wygrać bieg sprinterski, demonstrując całą swoją prędkość. Decyzja o przejściu do McLarena okazała się zatem skuteczna, kończąc jego debiutancki rok na dziewiątym miejscu w mistrzostwach kierowców.

Oscar Piastri uczy nas, że w życiu zawsze trzeba podążać za sobą

Decyzja podjęta w sierpniu ubiegłego roku przez Piastriego dzisiaj wydaje nam się oczywista, a jednak tak nie było. Decyzja ta dojrzewała podczas nieprzespanych nocy chłopca, gdy widział on szansę na realizację swojego marzenia o dotarciu do Formuły 1 coraz dalej lub w każdym razie z niewielkimi gwarancjami. Oscar Piastri miał jednak siłę, aby postawić na siebie i zaakceptować propozycję McLarena. W przyszłym roku Australijczyk będzie chciał nadal zadziwiać, być może razem ze swoim partnerem Norrisem, który podobnie jak on wciąż goni za swoim pierwszym zwycięstwem w najwyższej klasie czterokołowców. Teraz, jeśli i Ty znajdziesz się w takiej samej sytuacji, w jakiej znalazł się Piasti, polub go, znajdź w sobie odpowiedź, uwierz w to, co uważasz za najlepsze dla Ciebie i na pewno będzie to właściwa droga na Twoją drogę w życie.

FOTO: społeczna Formuła 1

Formuła 1, Oscar Piastri i siła, aby podjąć właściwą dla siebie decyzję

Dziś świat z wielkim podziwem patrzy na Oscara Piastriego, który zabłysnął w swoim pierwszym sezonie w Formule 1. Pierwszy sezon, który zaistniał dzięki jego sile do podjęcia trudnej decyzji, ale jednocześnie jedyny, który dał możliwość ścigania się w Formule 1 od dawna najbardziej prestiżowymi mistrzostwami świata. W zeszłym roku opuścił alpejską orbitę i dołączył do McLarena, który obiecał mu miejsce na kolejny sezon, podczas gdy francuska firma wciąż się wahała. Młody Australijczyk miał siłę, aby dać z siebie wszystko, coś nie dla każdego.

Oscar Piasti od tytułu Formuły 2 do marzeń o Formule 1

Talent tego młodego Australijczyka widać od samego początku, odkąd akademia alpejska zdecydowała się skupić na nim. W latach 2019-2021 Oscar Piastri triumfuje w mniejszych mistrzostwach, a mianowicie: Formuła Renault Eurocup, Formuła 3 i Formuła 2. Alpine zachwycony chłopcem przyznaje mu miejsce jako trzeci kierowca Formuły 1 w 2022 r., biorąc pod uwagę, że w dwóch jednomiejscowych autach siedzą Esteban Ocon i Fernando Alonso. W ciągu roku Piastri zaczyna rozumieć, że jego szanse na bycie częścią stawki Formuły 1 w 2023 roku są coraz mniejsze, aż wydarzy się coś niesamowitego.

1 sierpnia ubiegłego roku Alonso ogłosił swoją przeprowadzkę do Astona Martina, wprawiając w osłupienie kierownictwo francuskiej firmy. Następnego dnia ekipa transalpejska ogłosiła, że ​​od przyszłego roku jej kierowcą startowym będzie Oscar Piastri. Jednak w ciągu kilku godzin Australijczyk zaprzeczył, jakoby podpisał kontrakt z McLarenem. Decyzja podjęta ze względu na niewielkie zainteresowanie ze strony domu Dieppe. Oscar zrozumiał, że jego awans wynikał z wcześniejszego pożegnania się Hiszpana z drużyną, a nie ze względu na umiejętności. Piastri już od jakiegoś czasu myślał o opuszczeniu Alpine, co być może dałoby mu debiut, ale przy pierwszej okazji udałoby się go odesłać.

McLaren naprawdę wierzył w chłopca z Melbourne

McLaren skontaktował się z Oscarem Piastrim jeszcze przed pamiętnym pierwszym sierpnia, a Australijczyk natychmiast się zgodził. Mocna decyzja z wieloma znakami zapytania, biorąc pod uwagę, że jadąc do domu w Woking nie miałby już zakrytych pleców. Jednak brytyjski zespół pozwolił mu wejść do Formuły 1 i zrobiłby to z jednym z najbardziej utytułowanych zespołów w historii. Oscar pomyślał o tym także dlatego, że debiut w Alpine mógł oznaczać na początku większy margines błędu, biorąc pod uwagę, że był już częścią francuskiej rodziny. Margines, którego nie miałby w przypadku domu po drugiej stronie kanału La Manche.

Talent chłopca w Formule 1 nie trwał długo, rósł w trakcie sezonu, podobnie jak MCL60. Samochód McLarena nie urodził się pod szczęśliwą gwiazdą, ale wraz z aktualizacjami urósł na tyle, że stał się poważnym rywalem w walce o drugie miejsce za Red Bullem. Oscar Piasti po raz pierwszy w karierze stanął na podium w Japonii, za swoim kolegą z drużyny Lando Norrisem. W następnym wyścigu, tym w Katarze, udało mu się nawet wygrać bieg sprinterski, demonstrując całą swoją prędkość. Decyzja o przejściu do McLarena okazała się zatem skuteczna, kończąc jego debiutancki rok na dziewiątym miejscu w mistrzostwach kierowców.

Oscar Piastri uczy nas, że w życiu zawsze trzeba podążać za sobą

Decyzja podjęta w sierpniu ubiegłego roku przez Piastriego dzisiaj wydaje nam się oczywista, a jednak tak nie było. Decyzja ta dojrzewała podczas nieprzespanych nocy chłopca, gdy widział on szansę na realizację swojego marzenia o dotarciu do Formuły 1 coraz dalej lub w każdym razie z niewielkimi gwarancjami. Oscar Piastri miał jednak siłę, aby postawić na siebie i zaakceptować propozycję McLarena. W przyszłym roku Australijczyk będzie chciał nadal zadziwiać, być może razem ze swoim partnerem Norrisem, który podobnie jak on wciąż goni za swoim pierwszym zwycięstwem w najwyższej klasie czterokołowców. Teraz, jeśli i Ty znajdziesz się w takiej samej sytuacji, w jakiej znalazł się Piasti, polub go, znajdź w sobie odpowiedź, uwierz w to, co uważasz za najlepsze dla Ciebie i na pewno będzie to właściwa droga na Twoją drogę w życie.

FOTO: społeczna Formuła 1

Formuła 1, Oscar Piastri i siła, aby podjąć właściwą dla siebie decyzję

Dziś świat z wielkim podziwem patrzy na Oscara Piastriego, który zabłysnął w swoim pierwszym sezonie w Formule 1. Pierwszy sezon, który zaistniał dzięki jego sile do podjęcia trudnej decyzji, ale jednocześnie jedyny, który dał możliwość ścigania się w Formule 1 od dawna najbardziej prestiżowymi mistrzostwami świata. W zeszłym roku opuścił alpejską orbitę i dołączył do McLarena, który obiecał mu miejsce na kolejny sezon, podczas gdy francuska firma wciąż się wahała. Młody Australijczyk miał siłę, aby dać z siebie wszystko, coś nie dla każdego.

Oscar Piasti od tytułu Formuły 2 do marzeń o Formule 1

Talent tego młodego Australijczyka widać od samego początku, odkąd akademia alpejska zdecydowała się skupić na nim. W latach 2019-2021 Oscar Piastri triumfuje w mniejszych mistrzostwach, a mianowicie: Formuła Renault Eurocup, Formuła 3 i Formuła 2. Alpine zachwycony chłopcem przyznaje mu miejsce jako trzeci kierowca Formuły 1 w 2022 r., biorąc pod uwagę, że w dwóch jednomiejscowych autach siedzą Esteban Ocon i Fernando Alonso. W ciągu roku Piastri zaczyna rozumieć, że jego szanse na bycie częścią stawki Formuły 1 w 2023 roku są coraz mniejsze, aż wydarzy się coś niesamowitego.

1 sierpnia ubiegłego roku Alonso ogłosił swoją przeprowadzkę do Astona Martina, wprawiając w osłupienie kierownictwo francuskiej firmy. Następnego dnia ekipa transalpejska ogłosiła, że ​​od przyszłego roku jej kierowcą startowym będzie Oscar Piastri. Jednak w ciągu kilku godzin Australijczyk zaprzeczył, jakoby podpisał kontrakt z McLarenem. Decyzja podjęta ze względu na niewielkie zainteresowanie ze strony domu Dieppe. Oscar zrozumiał, że jego awans wynikał z wcześniejszego pożegnania się Hiszpana z drużyną, a nie ze względu na umiejętności. Piastri już od jakiegoś czasu myślał o opuszczeniu Alpine, co być może dałoby mu debiut, ale przy pierwszej okazji udałoby się go odesłać.

McLaren naprawdę wierzył w chłopca z Melbourne

McLaren skontaktował się z Oscarem Piastrim jeszcze przed pamiętnym pierwszym sierpnia, a Australijczyk natychmiast się zgodził. Mocna decyzja z wieloma znakami zapytania, biorąc pod uwagę, że jadąc do domu w Woking nie miałby już zakrytych pleców. Jednak brytyjski zespół pozwolił mu wejść do Formuły 1 i zrobiłby to z jednym z najbardziej utytułowanych zespołów w historii. Oscar pomyślał o tym także dlatego, że debiut w Alpine mógł oznaczać na początku większy margines błędu, biorąc pod uwagę, że był już częścią francuskiej rodziny. Margines, którego nie miałby w przypadku domu po drugiej stronie kanału La Manche.

Talent chłopca w Formule 1 nie trwał długo, rósł w trakcie sezonu, podobnie jak MCL60. Samochód McLarena nie urodził się pod szczęśliwą gwiazdą, ale wraz z aktualizacjami urósł na tyle, że stał się poważnym rywalem w walce o drugie miejsce za Red Bullem. Oscar Piasti po raz pierwszy w karierze stanął na podium w Japonii, za swoim kolegą z drużyny Lando Norrisem. W następnym wyścigu, tym w Katarze, udało mu się nawet wygrać bieg sprinterski, demonstrując całą swoją prędkość. Decyzja o przejściu do McLarena okazała się zatem skuteczna, kończąc jego debiutancki rok na dziewiątym miejscu w mistrzostwach kierowców.

Oscar Piastri uczy nas, że w życiu zawsze trzeba podążać za sobą

Decyzja podjęta w sierpniu ubiegłego roku przez Piastriego dzisiaj wydaje nam się oczywista, a jednak tak nie było. Decyzja ta dojrzewała podczas nieprzespanych nocy chłopca, gdy widział on szansę na realizację swojego marzenia o dotarciu do Formuły 1 coraz dalej lub w każdym razie z niewielkimi gwarancjami. Oscar Piastri miał jednak siłę, aby postawić na siebie i zaakceptować propozycję McLarena. W przyszłym roku Australijczyk będzie chciał nadal zadziwiać, być może razem ze swoim partnerem Norrisem, który podobnie jak on wciąż goni za swoim pierwszym zwycięstwem w najwyższej klasie czterokołowców. Teraz, jeśli i Ty znajdziesz się w takiej samej sytuacji, w jakiej znalazł się Piasti, polub go, znajdź w sobie odpowiedź, uwierz w to, co uważasz za najlepsze dla Ciebie i na pewno będzie to właściwa droga na Twoją drogę w życie.

FOTO: społeczna Formuła 1

Formuła 1, Oscar Piastri i siła, aby podjąć właściwą dla siebie decyzję

Dziś świat z wielkim podziwem patrzy na Oscara Piastriego, który zabłysnął w swoim pierwszym sezonie w Formule 1. Pierwszy sezon, który zaistniał dzięki jego sile do podjęcia trudnej decyzji, ale jednocześnie jedyny, który dał możliwość ścigania się w Formule 1 od dawna najbardziej prestiżowymi mistrzostwami świata. W zeszłym roku opuścił alpejską orbitę i dołączył do McLarena, który obiecał mu miejsce na kolejny sezon, podczas gdy francuska firma wciąż się wahała. Młody Australijczyk miał siłę, aby dać z siebie wszystko, coś nie dla każdego.

Oscar Piasti od tytułu Formuły 2 do marzeń o Formule 1

Talent tego młodego Australijczyka widać od samego początku, odkąd akademia alpejska zdecydowała się skupić na nim. W latach 2019-2021 Oscar Piastri triumfuje w mniejszych mistrzostwach, a mianowicie: Formuła Renault Eurocup, Formuła 3 i Formuła 2. Alpine zachwycony chłopcem przyznaje mu miejsce jako trzeci kierowca Formuły 1 w 2022 r., biorąc pod uwagę, że w dwóch jednomiejscowych autach siedzą Esteban Ocon i Fernando Alonso. W ciągu roku Piastri zaczyna rozumieć, że jego szanse na bycie częścią stawki Formuły 1 w 2023 roku są coraz mniejsze, aż wydarzy się coś niesamowitego.

1 sierpnia ubiegłego roku Alonso ogłosił swoją przeprowadzkę do Astona Martina, wprawiając w osłupienie kierownictwo francuskiej firmy. Następnego dnia ekipa transalpejska ogłosiła, że ​​od przyszłego roku jej kierowcą startowym będzie Oscar Piastri. Jednak w ciągu kilku godzin Australijczyk zaprzeczył, jakoby podpisał kontrakt z McLarenem. Decyzja podjęta ze względu na niewielkie zainteresowanie ze strony domu Dieppe. Oscar zrozumiał, że jego awans wynikał z wcześniejszego pożegnania się Hiszpana z drużyną, a nie ze względu na umiejętności. Piastri już od jakiegoś czasu myślał o opuszczeniu Alpine, co być może dałoby mu debiut, ale przy pierwszej okazji udałoby się go odesłać.

McLaren naprawdę wierzył w chłopca z Melbourne

McLaren skontaktował się z Oscarem Piastrim jeszcze przed pamiętnym pierwszym sierpnia, a Australijczyk natychmiast się zgodził. Mocna decyzja z wieloma znakami zapytania, biorąc pod uwagę, że jadąc do domu w Woking nie miałby już zakrytych pleców. Jednak brytyjski zespół pozwolił mu wejść do Formuły 1 i zrobiłby to z jednym z najbardziej utytułowanych zespołów w historii. Oscar pomyślał o tym także dlatego, że debiut w Alpine mógł oznaczać na początku większy margines błędu, biorąc pod uwagę, że był już częścią francuskiej rodziny. Margines, którego nie miałby w przypadku domu po drugiej stronie kanału La Manche.

Talent chłopca w Formule 1 nie trwał długo, rósł w trakcie sezonu, podobnie jak MCL60. Samochód McLarena nie urodził się pod szczęśliwą gwiazdą, ale wraz z aktualizacjami urósł na tyle, że stał się poważnym rywalem w walce o drugie miejsce za Red Bullem. Oscar Piasti po raz pierwszy w karierze stanął na podium w Japonii, za swoim kolegą z drużyny Lando Norrisem. W następnym wyścigu, tym w Katarze, udało mu się nawet wygrać bieg sprinterski, demonstrując całą swoją prędkość. Decyzja o przejściu do McLarena okazała się zatem skuteczna, kończąc jego debiutancki rok na dziewiątym miejscu w mistrzostwach kierowców.

Oscar Piastri uczy nas, że w życiu zawsze trzeba podążać za sobą

Decyzja podjęta w sierpniu ubiegłego roku przez Piastriego dzisiaj wydaje nam się oczywista, a jednak tak nie było. Decyzja ta dojrzewała podczas nieprzespanych nocy chłopca, gdy widział on szansę na realizację swojego marzenia o dotarciu do Formuły 1 coraz dalej lub w każdym razie z niewielkimi gwarancjami. Oscar Piastri miał jednak siłę, aby postawić na siebie i zaakceptować propozycję McLarena. W przyszłym roku Australijczyk będzie chciał nadal zadziwiać, być może razem ze swoim partnerem Norrisem, który podobnie jak on wciąż goni za swoim pierwszym zwycięstwem w najwyższej klasie czterokołowców. Teraz, jeśli i Ty znajdziesz się w takiej samej sytuacji, w jakiej znalazł się Piasti, polub go, znajdź w sobie odpowiedź, uwierz w to, co uważasz za najlepsze dla Ciebie i na pewno będzie to właściwa droga na Twoją drogę w życie.

FOTO: społeczna Formuła 1

Formuła 1, Oscar Piastri i siła, aby podjąć właściwą dla siebie decyzję

Dziś świat z wielkim podziwem patrzy na Oscara Piastriego, który zabłysnął w swoim pierwszym sezonie w Formule 1. Pierwszy sezon, który zaistniał dzięki jego sile do podjęcia trudnej decyzji, ale jednocześnie jedyny, który dał możliwość ścigania się w Formule 1 od dawna najbardziej prestiżowymi mistrzostwami świata. W zeszłym roku opuścił alpejską orbitę i dołączył do McLarena, który obiecał mu miejsce na kolejny sezon, podczas gdy francuska firma wciąż się wahała. Młody Australijczyk miał siłę, aby dać z siebie wszystko, coś nie dla każdego.

Oscar Piasti od tytułu Formuły 2 do marzeń o Formule 1

Talent tego młodego Australijczyka widać od samego początku, odkąd akademia alpejska zdecydowała się skupić na nim. W latach 2019-2021 Oscar Piastri triumfuje w mniejszych mistrzostwach, a mianowicie: Formuła Renault Eurocup, Formuła 3 i Formuła 2. Alpine zachwycony chłopcem przyznaje mu miejsce jako trzeci kierowca Formuły 1 w 2022 r., biorąc pod uwagę, że w dwóch jednomiejscowych autach siedzą Esteban Ocon i Fernando Alonso. W ciągu roku Piastri zaczyna rozumieć, że jego szanse na bycie częścią stawki Formuły 1 w 2023 roku są coraz mniejsze, aż wydarzy się coś niesamowitego.

1 sierpnia ubiegłego roku Alonso ogłosił swoją przeprowadzkę do Astona Martina, wprawiając w osłupienie kierownictwo francuskiej firmy. Następnego dnia ekipa transalpejska ogłosiła, że ​​od przyszłego roku jej kierowcą startowym będzie Oscar Piastri. Jednak w ciągu kilku godzin Australijczyk zaprzeczył, jakoby podpisał kontrakt z McLarenem. Decyzja podjęta ze względu na niewielkie zainteresowanie ze strony domu Dieppe. Oscar zrozumiał, że jego awans wynikał z wcześniejszego pożegnania się Hiszpana z drużyną, a nie ze względu na umiejętności. Piastri już od jakiegoś czasu myślał o opuszczeniu Alpine, co być może dałoby mu debiut, ale przy pierwszej okazji udałoby się go odesłać.

McLaren naprawdę wierzył w chłopca z Melbourne

McLaren skontaktował się z Oscarem Piastrim jeszcze przed pamiętnym pierwszym sierpnia, a Australijczyk natychmiast się zgodził. Mocna decyzja z wieloma znakami zapytania, biorąc pod uwagę, że jadąc do domu w Woking nie miałby już zakrytych pleców. Jednak brytyjski zespół pozwolił mu wejść do Formuły 1 i zrobiłby to z jednym z najbardziej utytułowanych zespołów w historii. Oscar pomyślał o tym także dlatego, że debiut w Alpine mógł oznaczać na początku większy margines błędu, biorąc pod uwagę, że był już częścią francuskiej rodziny. Margines, którego nie miałby w przypadku domu po drugiej stronie kanału La Manche.

Talent chłopca w Formule 1 nie trwał długo, rósł w trakcie sezonu, podobnie jak MCL60. Samochód McLarena nie urodził się pod szczęśliwą gwiazdą, ale wraz z aktualizacjami urósł na tyle, że stał się poważnym rywalem w walce o drugie miejsce za Red Bullem. Oscar Piasti po raz pierwszy w karierze stanął na podium w Japonii, za swoim kolegą z drużyny Lando Norrisem. W następnym wyścigu, tym w Katarze, udało mu się nawet wygrać bieg sprinterski, demonstrując całą swoją prędkość. Decyzja o przejściu do McLarena okazała się zatem skuteczna, kończąc jego debiutancki rok na dziewiątym miejscu w mistrzostwach kierowców.

Oscar Piastri uczy nas, że w życiu zawsze trzeba podążać za sobą

Decyzja podjęta w sierpniu ubiegłego roku przez Piastriego dzisiaj wydaje nam się oczywista, a jednak tak nie było. Decyzja ta dojrzewała podczas nieprzespanych nocy chłopca, gdy widział on szansę na realizację swojego marzenia o dotarciu do Formuły 1 coraz dalej lub w każdym razie z niewielkimi gwarancjami. Oscar Piastri miał jednak siłę, aby postawić na siebie i zaakceptować propozycję McLarena. W przyszłym roku Australijczyk będzie chciał nadal zadziwiać, być może razem ze swoim partnerem Norrisem, który podobnie jak on wciąż goni za swoim pierwszym zwycięstwem w najwyższej klasie czterokołowców. Teraz, jeśli i Ty znajdziesz się w takiej samej sytuacji, w jakiej znalazł się Piasti, polub go, znajdź w sobie odpowiedź, uwierz w to, co uważasz za najlepsze dla Ciebie i na pewno będzie to właściwa droga na Twoją drogę w życie.

FOTO: społeczna Formuła 1