Ten sezon zostanie również zapamiętany dzięki debiutowi Liama Lawsona w Formule 1, który zadziwił wszystkich, od profesjonalistów po fanów. Chłopak miał już nadzieję, że uda mu się wsiąść do jednomiejscowego bolidu z najważniejszych mistrzostw świata do 2024 roku, na cały sezon. Jednak Red Bull zdecydował, że Daniel Ricciardo nadal będzie jeździł w Alpha Tauri w przyszłym roku, odkładając jego stabilne pojawienie się na starcie co najmniej do 2025 roku. Rok, którego jednak nie będzie mógł przeżyć samą nadzieją na powołanie czy oczekiwanie na przyszły sezon, ale który będzie musiał przeżyć w pełni, pokazując swoją wartość w kolejnych mistrzostwach.
Liam Lawson to klasyczny kierowca, który potrafi wszystko
Jego wielką cechą jest umiejętność dostosowania wszystkiego. Liam Lawson ma zaledwie 21 lat; mimo to brał już udział w kilku mistrzostwach. Jego pierwszym okrzykiem konkursowym był oczywiście krzyk o jego kraju, gdzie w 2017 roku udało mu się zostać mistrzem nowozelandzkiej Formuły Ford. Sukces, który skłonił Red Bulla do zainwestowania w niego, także dzięki latom spędzonym pomiędzy mistrzostwami Australii w Formule 4 a azjatycką Formułą 3. Cała ta podróż doprowadziła go do wielkiego światowego skoku w 2019 roku.
Tak naprawdę w 2019 roku Liam Lawson wziął udział w mistrzostwach świata Formuły 3 z normalnymi jak na debiutanta wynikami. W tym samym sezonie ścigał się także w mistrzostwach Formuły Regional Oceania, gdzie zwyciężył. W 2021 roku Nowozelandczyk przeniósł się do Formuły 2, zajmując dziewiąte miejsce w mistrzostwach, a także ścigając się w DTM. W pierwszym roku jazdy na krytych kołach Lawson zajął drugie miejsce w serii Teutonic w zespole Red Bull AF Corse. W 2022 roku Liam dobrze rozumie Formułę 2, zajmując trzecie miejsce i zostaje nagrodzony przez austriackiego producenta, który zapewnia mu bezpłatne sesje treningowe z Alpha Tauri.
Rok 2023 pokazał światu cały swój talent
Tak wygląda kariera młodego dwudziestoletniego Nowozelandczyka aż do zeszłego roku, kiedy jeszcze niewiele osób o nim mówiło. W 2023 roku za obopólnym porozumieniem z akademią Red Bulla decyduje się na starty w mistrzostwach Super Formuły. Ta seria reprezentuje japońskie mistrzostwa na kołach otwartych, które stały się jej prawdziwą wizytówką. Chłopak podczas mistrzostw zwyciężył trzykrotnie, walcząc o tytuł aż do ostatniego wyścigu. Sezon w japońskiej serii zakończył się drugim miejscem, tymczasem nastąpił jednak najważniejszy nawias.
Alpha Tauri, po wcześniejszym zamknięciu wyścigu z Nyckiem de Vriesem przed GP Holandii, decyduje się powierzyć samochód Danielowi Ricciardo. Australijczyk doznał jednak kontuzji podczas sesji treningowej, co zmusiło firmę Faenza do wezwania trzeciego kierowcy, Liama Lawsona. Już w ten weekend pod koniec sierpnia pokazał swój potencjał i od razu zaczął nabierać sił. Liam jest tak zaznajomiony z AT04, że po ukończeniu swojego pierwszego wyścigu na trzynastym miejscu na Monzy kończy wyścig na jedenastym miejscu, blisko strefy punktowej. W swoim trzecim wyścigu Formuły 1 Lawson zdobył nawet punkty, zajmując dziewiąte miejsce w Singapurze. Japonia wykazuje tę samą tendencję, a młody kierowca zajął jedenaste miejsce. Wyścig w Katarze nie poszedł dobrze, ale jest OK. Test na Bliskim Wschodzie był dla niego ostatnim, biorąc pod uwagę, że Daniel wrócił po kontuzji, zamykając tym samym drzwi do czołowych mistrzostw.
Liam Lawson będzie musiał skupić się na Formule 1
Zespół Faenzy w porozumieniu z austriacką spółką-matką zdecydował, że w 2024 roku włoskim samochodem będzie jeździł Ricciardo. To skłania Liama Lawsona do osiedlenia się na innym wybrzeżu w przyszłym roku, ale z zamiarem powrotu do Formuły 1 na stałe począwszy od 2025 r. Sprawa Oscara Piastriego musi być przestrogą dla nowozelandzkiego chłopca, który zna już teraz, gdy drzwi Red Bulla są ważne, ale jeśli nadal okażą się zamknięte, konieczne byłoby rozejrzenie się. Zespoły, które już go chcą, są tam, więc zobaczymy, co stanie się w przyszłym roku, z nadzieją, że nie straci koncentracji. Koncentracja, która będzie musiała być skierowana na rynek F1, ale także na mistrzostwa, w których będzie brał udział.
ZDJĘCIE: towarzyski Liam Lawson