Enea Bastianini nie błyszczy, ale jego fanklub nie poddaje się. Właśnie stworzył specjalną, bardzo limitowaną edycję koszulki „Beast True Fan”. Ponadto organizuje wyjazd do Walencji, gdzie będzie obecny na trybunie Amarilli. Bastianiniego wspiera bardzo aktywna i zgrana grupa, która zawsze organizuje wspaniałe wydarzenia, odkąd startował w mniejszych klasach. Początkowo kolor Fanklubu Enei Bastianini był zielony, następnie zmienił się na fuksjowy. Na Misano był obecny z wieloma flagami pięknej choreografii pomimo nieobecności Enei spowodowanej kontuzją (przeczytaj tutaj). Teraz daje odczuć swoją bliskość w tej szczególnie skomplikowanej chwili.
„Nie poddajemy się za cholerę– mówi Corsedimoto menadżer wydarzeń Fanklubu Spiridione Ripaldi – Wszyscy jesteśmy po stronie Enei i właśnie wtedy, gdy coś nie wychodzi, duża rodzina znajduje sposób i moment, aby wrócić na szczyt. To trudny moment dla Enei, który wcale się nie zniechęca, bo jest dojrzały i rozumie, że w tak ważnej karierze mogą zdarzyć się epizody, które zrujnują mistrzostwo. Musimy po prostu przewrócić stronę i zacząć od nowa. W takim jest i będzie nastrój, w jakim chcemy zakończyć ten nieszczęsny rok. Enea Bastianini nigdy nie była kwestionowana od strony technicznej. Jego talent jest uzbrojony i rozpoznawany przez wszystkich. Kontynuujemy i już planujemy na rok 2024. Każdy, kto będzie chciał założyć naszą najnowszą koszulkę, będzie mógł ją mieć i w ten sposób zademonstrować swoją bliskość i przywiązanie do Enei”.
Zdjęcie społecznościowe