F1, Mick Schumacher jak De Vries: Wolff wierzy w swój powrót do sieci

Mick Schumacher Toto Wolff

Mick Schumacher nie znalazł miejsca w F1 na sezon 2023 i musiał wrócić do roli trzeciego kierowcy w Mercedesie. Nowe doświadczenie w tak ważnym zespole nadal będzie mu przydatne, ale ma nadzieję, że wróci do stawki w 2024 roku.

Decyzja Haasa o niezatwierdzeniu go i zastąpieniu go 35-letnim Nico Hulkenbergiem bardzo go rozczarowała, ale jest to historia, którą już zdążył przetrawić. Teraz musi patrzeć w przyszłość i dać z siebie wszystko jako rezerwowy kierowca zespołu Brackley, który powitał go po jego bojowości w Akademii Kierowców Ferrari, która trwała od 2018 roku.

Mercedes, Toto Wolff wierzy w Schumachera

Kiedy wciąż nie było podpisów na umowie, Toto Wolff skierował dobre słowa do Schumachera i skrytykował Haasa za to, jak nim zarządzali. Jest przekonany, że poradzi sobie dobrze jako trzeci kierowca: „Bardzo pomoże jazda naszym samochodem – donosi Speedweek – ponieważ jest w Formule 1 od dwóch lat, zna się na oponach i obecnej generacji jednomiejscowych. Jest młody i utalentowany, to zaleta, że ​​jest z nami. Jeśli zapewnisz mu bezpieczne środowisko do dalszego rozwoju, może być dobrym kierowcą i mieć stałą pracę„.

Szef zespołu Mercedesa po raz kolejny podkreślił, jak ważne jest, aby Mick miał wokół siebie środowisko sprzyjające jego dojrzewaniu. Może klimat w garażu Haasa nie był dla niego odpowiedni i nie był w stanie w pełni wykorzystać swojego potencjału.

Czy Mick wróci do F1?

Wolff jest pewien, że Schumacher ma talent, by być kierowcą godnym stawki Formuły 1 i nie wyklucza, że ​​może mieć nową szansę w 2024 roku:Tak jak pozwoliliśmy De Vriesowi wejść w jego karierę, to samo może się stać z Mickiem. Nie wiemy, czy z naszym zespołem, czy z innym„.

Austriacki menedżer wspomina przypadek Nycka De Vriesa, od lat trzeciego kierowcy Mercedesa, który na rok 2023 uzyskał miejsce w F1 z AlphaTauri. Coś podobnego może spotkać syna sztuki, nawet jeśli nie jest oczywiste, że stanie się to w przyszłym roku. Konieczne będzie przyjrzenie się występom obecnych kierowców i zrozumienie, które miejsce można ewentualnie zwolnić.

Zdjęcie: Zespół Mercedes-AMG Petronas F1

Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?