F1: George Russell, jak trudno jest być partnerem Hamiltona

Rok 2023 George’a Russella staje się negatywny, co stanowi wyraźny kontrast w stosunku do trendu z poprzedniego sezonu. Młody lew angielski jest zdany na łaskę starego lwa brytyjskiego, który nikomu nic nie pozostawia. Wyzwanie, które w ciągu roku radykalnie zmieniło swoje oblicze: w tej chwili Lewis wydaje się być znacznie bardziej głodny czegoś nowego. Ostatnie dwa GP tego wyczerpującego sezonu mogą pozwolić Russellowi wyjść z tego okresu, w przeciwnym razie będziemy musieli mówić o rozczarowującym sezonie ze wszystkich punktów widzenia.

Rok 2022 złudził zmianę warty

Pierwszy rok George’a Russella w Mercedesie był więcej niż pozytywny, do tego stopnia, że ​​wielu uważało, że czas Hamiltona jako pierwszego napastnika dobiega końca. Rok 2022 młodego Brytyjczyka był bardzo pozytywny, ponieważ był to jego pierwszy rok w czołowym zespole. Pory roku w Williamsie służyły mu do trenowania, a czasami do robienia różnych rzeczy. Te wyczyny były szczególnie udane w kwalifikacjach, kiedy samochodem Grove’a udało mu się utrzymać w czołówce. Cóż, być może debiut w barwach Stuttgartu dodał George’owi mnóstwo energii i zawsze znajdował się w sytuacji, w której walczył przynajmniej o strefę punktową.

W tym sezonie stanęło na podium siedem razy, zanim osiągnięto apoteozę Interlagos. Russell miał inne podejście do Lewisa. Dzieje się tak dlatego, że Hamilton przeżywał sezon w Mercedesie, który nigdy mu się nie przydarzył i nigdy nie udało mu się walczyć o zwycięstwo. Stan ducha był zatem inny, co pozwoliło kierowcy numer 63 odnieść swoje pierwsze zwycięstwo w Formule 1. W ubiegłym roku w Brazylii, tuż przed kolegą z drużyny, George’owi udało się odnaleźć pierwszą radość. Wszyscy wierzyli, że talent teraz rozkwitł i że jest kandydatem na rok 2023 jako antagonista mistrza Maxa Verstappena. Tak się jednak nie stało, wręcz przeciwnie.

Rok bierzmowania dotyczył Hamiltona

George Russell w 2023 roku ma tylko jedno podium, a w sezonie pozostały dwa wyścigi. Na podium stanęło w Barcelonie podczas siódmej rundy mistrzostw. Stamtąd na podium pozostało już tylko odległe wspomnienie, kończąc wyścig najwyżej na czwartej pozycji. Wyniki były dla niego rozczarowujące, biorąc pod uwagę pokładane w nim oczekiwania. Jego rok był również rozczarowujący ze względu na wycofania środków, 3 w porównaniu z rokiem ubiegłym. Czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej 2022 to odległe wspomnienie, gdyż obecnie jest ósmy ze 156 punktami. Coś nie grało pomiędzy nim a W14, który z pewnością nie był najlepszą Formułą 1 zaprojektowaną przez niemiecką firmę.

Problem w tym, że jeśli Russellowi udało się być pierwszym Mercedesem w zeszłym roku, to w tym roku tak się nie stało. Relacja ze swoim kolegą z zespołu Hamiltonem jest naprawdę żywiołowa, a kierowca numer 44 osiągnął znacznie więcej. Dlatego starzec odebrał berło wodza w stajni. Prawdziwa porażka George’a, biorąc pod uwagę, że w obecnej Formule 1 bardzo łatwo dać się zmiażdżyć negatywnym recenzjom. Prawdziwy punkt, jaki się wyłania, jest taki, że wygląda na to, że George ma mniejszą ochotę niż Lewis walczyć i walczyć gorszym samochodem. Czynnik, który nie powinien tam występować, biorąc pod uwagę młody wiek Russella, zaledwie 25 lat. Hamilton ma 38 lat i 7 tytułów za sobą; dlatego jest nie do pomyślenia, aby mógł być bardziej głodny niż chłopiec, który marzy o zdobyciu swojego pierwszego tytułu mistrza świata.

George Russell musi zdjąć ciężar

Russell wie, że posiadanie Hamiltona jako partnera nie jest łatwe, ale musi być w stanie zdjąć ten ciężar. Kiedy zdejmie ten ciężar, być może będzie mógł spojrzeć na weekendy wyścigowe w inny sposób. Wszyscy znają talent tego młodego człowieka, na pewno nie pochodzi on od kogoś, kto w sezonie może zdobyć tylko jedno podium. Rok 2023 już minął, nawet jeśli w Las Vegas i Abu Zabi można było zebrać coś dobrego. Jednak w 2024 roku George Russell musi lepiej zrozumieć Mercedesa niż jego kolega z drużyny i spróbować podnieść poprzeczkę. Ten moment skłania nas do walki o podium, ponieważ nie wiemy, jaki kolejny klejnot Adrian Newey będzie w stanie stworzyć z Red Bullem. Dla młodego księcia najważniejsze jest odnalezienie się na nowo, bo za nim stoi Lando Norris, który coraz bardziej pragnie zostać kolejną ukochaną Jego Królewskiej Mości.

FOTO: społecznościowy Mercedes-AMG Petronas F1