Evan Bros będzie kontynuował karierę w World Supersport wraz z Yamahą. Zespół Romagna wydawał się bliski zmiany producenta i rozmawiał także z chińską firmą, najwyraźniej QJ Motor. Ostatecznie wydaje się jednak, że jest skłonna kontynuować jazdę na japońskich motocyklach i to nie przypadek, że w środę w Jerez wyruszy na tor na dzień testów z Francuzem Valentinem Debise. Nie wiadomo jednak, kto zostanie wybranym kierowcą na rok 2024. Evan Bros właśnie wrócił z czterech niezwykłych sezonów z dwoma tytułami mistrza świata zdobytymi odpowiednio przez Krummenachera i Locatelli oraz dwoma drugimi miejscami z Odendaalem i Baldassarrim.
Jednak w 2023 roku miał wiele problemów: zawodnicy Evan Bros nie tylko nigdy nie stanęli na podium, ale nawet nie dotarli do pierwszej piątki. Mniej znakomite wyniki osiągnął Andrea Mantovani, ale jego następcom również nie udało się powalczyć o szczyt, mimo że ma tak ważne CV, jak Lorenzo Dalla Porta, były mistrz świata Moto3. Tym samym drużyna z Rawenny zakończyła mistrzostwa świata na 17. miejscu w klasyfikacji drużynowej. Problem z motocyklem, problem kierowcy? Evan Bros chce widzieć wyraźnie. Valentin Debise zakończył w tym roku sezon na piątym miejscu na pokładzie Yamahy GMT94.
„W tym dniu testów zasadniczo postanowiliśmy sprawdzić się z innym kolarzem niż ten, który jeździł na naszym rowerze do ostatniej rundy sezonu 2023 – mówi Fabio Evangelista – Chcemy zdobywać informacje i mieć potwierdzenie. Jeszcze nie wybrano kierowcę na rok 2024. Na razie postaramy się maksymalnie wykorzystać ten dzień, który jest bardzo ważny z technicznego punktu widzenia.”