Satysfakcja z selekcji do Pucharu Rookies, zaraz po trudnym restarcie ETC. Giulio Pugliese miał za sobą intensywny tydzień po długiej przerwie w GP Juniorów, ale niestety w rundzie aragońskiej zanotował podwójne zero. Jego myśli są już skupione na Walencji, zakończeniu sezonu i torze, na którym wcześniej osiągnął swoje najlepsze wyniki w tym roku. Minimalnym celem Pugliese jest powtórzenie swojej sytuacji, a może nawet lepsze spisanie się. Będzie to ostatni weekend w barwach AC Racing, aby dowiedzieć się więcej będziemy musieli poczekać na zakończenie imprezy w Ricardo Tormo zaplanowane na początek listopada. W międzyczasie jednak mieliśmy okazję wysłuchać jego podsumowania: naszego wywiadu.
Giulio Pugliese awansował do Rookies Cup 2024. Czy możesz nam opowiedzieć o swoich selekcjach?
Od pierwszego dnia byłem najszybszy, od razu dobrze wpasowałem się w motocykl i bardzo podobał mi się tor. Na koniec dnia powiedzieli mi, że zdałem, potem odbyły się finały i choć czułem się dobrze i zawsze byłem jeden z pierwszych, nie byłem najszybszy. Ostatecznie jednak wybrali mnie.
To gol w takim wydarzeniu, ale czy się tego spodziewałeś?
Nie spodziewałem się, że będę tak szybki, ale muszę przyznać, że byłem trochę pewien, że dam radę.
Czy było blisko wznowienia JuniorGP, czy trochę za bardzo się spieszyłeś?
To wszystko było trochę dziwne, w zasadzie cały tydzień spędziłem na motocyklu. Widząc, że mnie zabrali, wróciliśmy trochę późno… Rzeczywiście, do hotelu dotarliśmy o trzeciej nad ranem i następnego dnia musiałem znowu jechać! Ale w końcu nie czułem się zmęczony, byłem pełen energii.

Giulio Pugliese, ETC zostało uruchomione ponownie. Niestety w Aragonii nie poszło zbyt dobrze, prawda?
Czwartek poszedł całkiem nieźle, właściwie przez pierwsze 2-3 okrążenia było trochę dziwnie, bo przyzwyczaiłem się do motocykla Rookies Cup, ale potem osiągnąłem dobry czas. W piątek mieliśmy trochę więcej problemów, ale nie byliśmy aż tak daleko od liderów.
Następnie zmiany decydują o polu startowym.
Sobotnie kwalifikacje przebiegły dobrze, ale wiedzieliśmy, że możemy się poprawić, także dlatego, że mieliśmy kolejną nową oponę. Jednak w kwalifikacjach 2 były problemy i nie byłem w stanie w pełni wykorzystać opon: potem udało mi się poprawić, ale tylko na używanych oponach i ostatecznie nie poszło tak, jak chcieliśmy.
Dość późno wystartowałeś, w wyścigu nie było łatwo.
Powiedzmy, że spodziewałem się czegoś więcej, ale startując z 26. pozycji, nie było łatwo wspiąć się z powrotem do czołowej 10. W pierwszym wyścigu rywalizowałem w drugiej grupie aż do ostatniego okrążenia, kiedy to niestety byłem w okolicach 13. pozycji. Zostałem potrącony przez innego kierowcę i nie byłem w stanie ukończyć wyścigu. Drugi wyścig był mniej więcej taki sam jak pierwszy, ale przynajmniej ten udało mi się ukończyć. Powiedzmy, że nie poszło idealnie… Myśląc o Valencii, jestem jeszcze bardziej podekscytowany i nie mogę się doczekać.
Jakie są oczekiwania co do ostatniej rundy sezonu?
Mam już duże doświadczenie na tym torze, brałem tam udział w trzech wyścigach i zawsze czułem się bardzo dobrze. Byłem tam już w drugiej rundzie w tym roku i osiągnęliśmy kilka dobrych wyników, zająłem 5. i 8. miejsce. Myślę, że znów mogę spisać się bardzo dobrze!
Giulio Pugliese, jak oceniasz ten rok, który już prawie się kończy? A na rok 2024?
W niektórych przypadkach nie mieliśmy szczęścia, jak w Aragonii, ale ogólnie oczekiwałem od siebie trochę więcej, mogłem spisać się lepiej. Na rok 2024 już zdecydowaliśmy: nie będę już w AC Racing, resztę opowiemy po rundzie w Walencji.