Enea Bastianini, najgorszy dzień oczami swojego Fanklubu

Enea Bastianini Fan Club

Od snu do koszmaru. Prezes Fanklubu Enea Bastianini Roberto Santini, kierownik imprez Spiridione Ripaldi oraz ojciec Enei Emilio wyjechali do Portugalii z uśmiechem 32 zębów. Spodziewali się, że przeżyją piękny weekend. Zamiast tego Bastianini został znokautowany przez Lucę Mariniego na początku wyścigu sprinterskiego i doznał kontuzji. Chwile strachu dla Enei, ale także dla jego przyjaciół na torze, jak mówi Spiridione Ripaldi Corsedimoto.

„Celem tego wyjazdu do Portimao było czekanie na Eneę w zakręcie 2 pod koniec dwóch wyścigów w przypadku podium: z danymi w ręku były absolutnie w jego zasięgu. Przywieźliśmy ze sobą flagi i wszystko inne, aby ubarwić naszą pozycję. Najwyraźniej wypadek spowodowany przez Lucę Mariniego zniweczył marzenie o zobaczeniu bohatera Enei podczas jego debiutu w fabrycznym Ducati„.

Jak przeżyłeś chwile po wypadku?

„Ojciec Enei był z nami od zawsze i źle się z nim bawiliśmy, dopóki nie trafił do szpitala w Faro. Jego dziewczyna wsiadła z nim do karetki, podczas gdy jego towarzysz i ojciec Emilio podążyli za nim w samochodzie. Oczekiwanie na torze było zbyt niespokojne, ponieważ nie znaliśmy zakresu uszkodzeń, które początkowo myśleliśmy, dotyczyły barku. Ducati, a zwłaszcza Davide Tardozzi, w niesamowity sposób dali z siebie wszystko, aby Enea miała zagwarantowane wsparcie na najwyższym poziomie. Zespół okazał się uważny i rozważny pod każdym względem, a ten aspekt jest ważny. Okazało się, że to duża rodzina”.

Czy od razu nawiązali kontakt z włoskimi lekarzami?

„Tak, od razu wezwali lekarzy, którzy opiekują się zawodnikami Ducati w Modenie i skontaktowali się ze szpitalem w Faro, wskazując, co robić. Aeneas został następnie zarezerwowany na wcześniejszy lot, aby przyspieszyć jego powrót do Włoch. Odwiedził go profesor Porcellini, który potwierdził tygodniową przerwę, aw przyszłym tygodniu rozpoczęcie dedykowanej fizjoterapii. Złamanie jest zdezorganizowane i jeśli wszystko pójdzie w dobrym kierunku, może wrócić do GP obu Ameryk. Ale potwierdzić to można dopiero po pierwszym tygodniu fizjoterapii. Enea oczywiście nie ma najmniejszego zamiaru jechać do Austin, jeśli warunki nie pozwolą mu dobrze i spokojnie się ścigać. Między innymi należy wziąć pod uwagę, że amerykański tor jest najbardziej techniczny i trudny ze względu na liczne zmiany kierunku: wymaga to najwyższej kondycji fizycznej„.

W tych godzinach wielu okazywało bliskość i sympatię Enei Bastianini.

„Wokół Enei zgromadził się padok i ten aspekt nie jest bez znaczenia. Rozumieliśmy też demonstrację sympatii do Enei, kiedy na zakończenie Biegu Sprintu szliśmy torem, by wrócić na padok. Publiczność oklaskiwała nas, ubranych w fuksję. Był to sposób na okazanie uczucia Eneaszowi ponad kolor skóry lub przynależność. Aż mi się oczy zaszkliły i było to kolejne potwierdzenie tego, jak bardzo Enea podoba się publiczności i fanom z całego świata. Oficjalny Fanklub Enei Bastianini opracowuje teraz szereg inicjatyw, o których wkrótce poinformuje na swoich portalach społecznościowych”.