Elia Bartolini, podwójne wyzwanie pomiędzy World Supersport 300 i CIV Moto3

Wielu kierowców rywalizuje w dwóch różnych mistrzostwach. Są tacy, którzy ścigają się zarówno w wyścigach długodystansowych, jak i we włoskich mistrzostwach Superbike, ci w MotoE i CIV Supersport, ale rzadko można spotkać takich, którzy rywalizują zarówno w Moto3, jak i 300. Jednak Elia Bartolini łamie schemat. Jak już pisaliśmy, będzie rywalizował pod włoską flagą z Lucky Racing Team (czytaj tutaj), ale zadebiutuje także na padoku World Superbike, zaczynając od klasy podstawowej. Wystartuje w zawodach Motoxracing, które w piątek oficjalnie zaprezentują zespół w Rzymie. Elia będzie jednak nieobecny, ponieważ jest zajęty na ranczu Valentino Rossiego.

„Będę brał udział w biegu Mistrzów na 100 km – wyjaśnia Elia Bartolini Corsedimoto – to bardzo prestiżowe wydarzenie i zarówno Motoxracing, jak i Yamaha kazały mi tam pojechać i sprawić sobie zaszczyt. Zapraszają mnie od lat: byłem pierwszy, drugi, potem pierwszy i postaram się wygrać, nawet jeśli Valentino Rossi i Luca Marini będą chcieli wrócić na najwyższy stopień podium. Będę konkurować z Celestino Vietti i będziemy walczyć.”

W 2024 roku będziecie na przemian ścigać się w Moto3 i Supersport 300, dwóch zupełnie różnych mistrzostwach.

„W CIV wezmę udział w prawie wszystkich wyścigach, ale pominę ostatni, który zbiega się z Mistrzostwami Świata i będę kontynuował pracę rozpoczętą w Lucky Racing Team. Za 300-tkę jednak wszystko będzie dla mnie nowe, ale się nie martwię. Znam Moto3 jako kategorię na tyle dobrze, że wsiadam na motocykl i otwieram przepustnicę. Co tydzień trenuję na 300-tce także dzięki Yamasze, którą udostępnił mi Top Moto di Varese i która zapewniła mi również wersję na płaski tor.”

Elia Bartolini, jak podchodzisz do swojego debiutu na padoku Superbike?

„Mówię szczerze: to dla mnie zupełnie nowy świat. Zawsze byłem skupiony na swojej aktywności w Moto3, a dzięki Akademii VR46 miałem okazję przebywać u boku wielkich mistrzów i często przebywać w środowisku MotoGP. Nigdy nie przyglądałem się temu, co dzieje się „tam” w Superbike, ale gdy tylko spojrzałem, byłem mile zaskoczony: nie jest źle, wcale. Lubię! Cieszę się, że mogę rywalizować dla takiego zespołu jak Motoxracing, który również występuje w głównej klasie. Między innymi wszyscy dobrze wypowiadali się na temat Bradleya Raya: mówili mi, że to świetny facet i jestem szczęśliwy, że mogę być w tym samym zespole co on.

Cel na Mistrzostwa Świata Supersport?

„Kiedy biegnę, robię to, aby wygrać, przynajmniej próbuję. Moim celem jest od razu znaleźć się na szczycie. Kluczowe będzie, aby być szybkim od pierwszych wyścigów, nie ryzykując utraty punktów po drodze.”

Kto będzie najgroźniejszym rywalem?

„Zacznę od tego, że nie znam jeszcze zagranicznych zawodników, ale jest kilku silnych Włochów. Bardzo dobrze widzę Mirko Gennaia i Marco Gaggiego, ale do faworytów zaliczam także mojego kolegę z drużyny, Emiliano Ercolaniego. Na treningach widziałem już, że jest bardzo szybki i wierzę, że razem możemy rozegrać dobry mecz zespołowy.

Zdjęcie Akademia VR46