Doriano Viettiego i Alessandro Andreozziego. Zespół RR Aprilia zamierza w tym roku zostać zespołem referencyjnym w krajowych trofeach. Po osiągnięciu porozumienia z Andreozzim w sprawie National, Doriano Vietti, starszy brat Celestino, potwierdził, że będzie jednak startował tylko w Pucharze Pirelli.Obydwaj kolarze będą mieli identyczne motocykle i tak naprawdę ten sam cel: zwycięstwo.
Rok 2024 to szczególny rok, jeśli chodzi o mistrzostwa krajowe i nie wiadomo jeszcze, czy wyższy poziom będzie w National Trophy, czy w szybko rozwijającej się serii Pirelli Cup. Wśród zawodników, którzy już potwierdzili swoją obecność, jest także Alex Bernardi, od lat bohater na poziomie międzynarodowym oraz w CIV Superbike. Kolejnym ważnym graczem, który mógłby być obecny, jest Christian Gamarino i być może pojawi się także Iarno Ioverno, uważany przez wszystkich za jednego z najciekawszych młodych zawodników na tysiąc. Puchar Pirelli będzie zatem czymś więcej niż zwykłym trofeum za jedną oponę.
„Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że udało nam się potwierdzić kontrakt Doriano Viettiego – mówi menadżer zespołu Dario Alberti do Corsedimoto – w zeszłym roku miażdżącym zwycięstwem zdobył Puchar Pirelli, ale w tym roku wszystko będzie znacznie trudniejsze, ponieważ poziom znacznie się podniósł. Myślę, że ostatecznie będzie podobnie jak w przypadku National Trophy. Co więcej, wydaje się, że jest tam także Christian Gamarino i wszyscy wiemy, jaki jest szybki, podobnie jak Iarno Ioverno, który jest prawdziwym talentem, Alex Bernardi… Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby ponownie zdobyć Puchar Pirelli, mając wiedzę że będzie wielu silnych zawodników: na pewno będziemy walczyć równie dobrze jak w Pucharze Narodowym. Obydwa mistrzostwa są otwarte i będziemy mieli dwa identyczne motocykle.”
Kto będzie kierowcą do pokonania w National Trophy?
„Mam nadzieję, że będzie to przede wszystkim Alessandro Andreozzi. Luca Salvatori będzie tam w Ducati Broncos, ale zwróćcie także uwagę na Filippo Rovellego w BMW Pistarda: myślę, że będzie miał dobry sezon. Nie wykluczam też ewentualnych niespodzianek, których nie da się przewidzieć. Myślę, że w tym roku znów będzie to mistrzostwo i postaramy się mierzyć wysoko.
Zdjęcie społecznościowe