Pure GP Race

Suivez Le Championnat Du Monde Motogp 2021 : Motogp, Moto 2, Moto 3, Superbike Et Tous Les Protagonistes Du Motocyclisme. Résultats Et Classements

Cristina Siani, królowa Mistrzostw Świata Superbike

Cristina Siani, Superbike, Troy Bayliss

Wszystko zaczęło się od Michela Vaillanta, bohatera komiksu. Magazyn dla dzieci opowiadał o przygodach tego francuskiego kierowcy, dzięki czemu Cristina Siani była pasjonatką świata silników. Potem dorastała, pracowała najpierw w ACI, potem w Mugello i przez dwadzieścia lat w sztabie Superbike World Championship. W motocyklach Cristina spotkała miłość: Giovanni Di Pillo Nierozłączna para. Jego historia to skupisko pasji do silników, anegdot, entuzjazmu, wspomnień, ze szczyptą nostalgii, ale z dużą dozą witalności.

„Kiedy byłem dzieckiem, istniała Corriere dei Piccoli- Cristina Siani mówi Corsedimoto – opowiadał o przygodach Michela Vaillanta, pilota, który ścigał się na torze. Nosiłem to wspomnienie ze sobą. Pochodziłem z Florencji, studiowałem języki i od czasu do czasu jeździłem do pracy w ACI. Byłem studentem, który chciał trochę zarobić. Biuro znajdowało się blisko toru wyścigowego Mugello i zacząłem pomagać w sekretariacie oraz w recepcji wyścigu po wejściówki. Spotkałem tam Giovanniego Di Pillo, mówcę obwodu. Spędziliśmy razem całe życie, dzieląc się pracą i pasją do silników. W Mugello poznałem także braci Flammini, twórców i promotorów Mistrzostw Świata Superbike”.

Jaka była Twoja praca?

„Początkowo zajmowałem się recepcją i było to bardzo wymagające. Przepustki robiono ręcznie, było tyle zajęć: to była naprawdę ciężka praca. Piloci przyjechali po nich osobiście i pamiętam taką fajną anegdotę”.

Który?

„Graziano Rossi był specyficzną postacią, która chodziła z kurą na smyczy. Pewnego dnia przyszedł po przepustkę ze swoim stworzeniem na ramionach. Miała anielską twarz, niebieskie oczy, kaskadę blond loków, a ja wykrzyknąłem „co za piękna dziewczyna”, a cichy głos odpowiedział: „Nie jestem dziewczyną, jestem Valentino!” Od tamtej pory zawsze sobie z tego żartowaliśmy. Vale był naprawdę wspaniały jako dziecko. Miałbym tysiąc innych historii, jak imprezy na padoku z rozbierającymi się jeźdźcami i wiele innych. Może zabrzmi to nostalgicznie, ale myślę, że przeżyłem złotą erę, zwłaszcza Mistrzostwa Świata Superbike”.

Opowiedz nam o tym supermotocyklu…

„Flammini poprosili mnie, żebym dla nich pracował, więc nie tylko w Mugello, ale także na całym świecie i podczas innych ich wydarzeń. Na początku zajmowałem się recepcją, potem także marketingiem, biurem prasowym, działaniami koordynacyjnymi: uważano mnie za pomocnika Paolo Flamminiego. Z biegiem czasu zdobyłem duże doświadczenie i dzięki temu stałem się zaufaną osobą Prezydenta. Zebrałem prądy, głosy bezpośrednio na boisku i opowiedziałem mu o swoich wrażeniach. Przebywałem w SBK od 1993-1994 do 2013 roku, kiedy pojawiła się Dorna, wszystko się zmieniło i nie posunęliśmy się do przodu. Byłam też trochę zmęczona, szczerze mówiąc: to było piękne, ale bardzo wymagające życie”.

Nadal siedziałeś w silnikach?

„Przez kilka lat byłem freelancerem. Z moim mężem, DJ Ringo i Virgin Radio zorganizowaliśmy kilka bardzo fajnych wydarzeń medialnych. Potem Giovanni zachorował, była pandemia, z jednego i drugiego trochę zrezygnowałem. Od kilku lat jestem zaangażowany w organizację FIM Awards, mam kilka innych kolaboracji w toku, ale nie mam już umiejętności planowania, które miałem kiedyś. Robię to, co lubię i sprawia mi to przyjemność. Przez długi czas doświadczałem motocykla obiema rękami razem z legendami tego sportu, naprawdę wyjątkowymi ludźmi, z niepowtarzalną charyzmą”.

Podstawą wszystkiego była pasja.

„Mówienie o pracy to prawie za dużo, ponieważ było tyle nieokiełznanej pasji, zabawy i entuzjazmu zarówno mojego męża, jak i mnie, że było to coś naprawdę pięknego. Potem był nie tylko tor, ale także motocross, pracowaliśmy też w wyścigach samochodowych i trochę ścigaliśmy się w sportach motorowych. Przez lata stworzyliśmy wspaniałe ludzkie relacje z jeźdźcami, ale także z mechanikami i wszystkimi ludźmi z branży. Poczułem pewne wyjątkowe emocje, które noszę w sobie”.

Cristina Siani, królowa Mistrzostw Świata Superbike
Scroll to top