Claudio Corti „Kula śnieżna rzucona z góry zamienia się w lawinę”

Claudio Corti, Endurance

Włoska pasja, angielski humor i dużo racjonalności. Claudio Corti wygląda jak jeździec z innej epoki, momentami trochę brytyjski, podobnie jak jego najdroższy przyjaciel Bradley Smith. Urodzony w Como w 1987 roku, w swojej karierze wziął udział w 69 wyścigach Mistrzostw Świata, z czego 23 w MotoGP, brał udział w Mistrzostwach Świata Superbike, w BSB i wygrał European Superstok 600. Claudio Corti obecnie bierze udział w Endurance World Championship i ma mały zespół razem z Bradleyem Smithem.

Claudio Corti, jak zaczęła się Twoja pasja do motocykli?

Z motocyklem zetknąłem się jako dziecko. Mój ojciec lubił próby, specjalność, która nie była zbyt popularna we Włoszech. Pewnego dnia pojechaliśmy do wujka. Mój brat i ja widzieliśmy mały rower w witrynie sklepowej w pobliżu jego domu. Byliśmy zachwyceni. Ojciec powiedział nam, że jeśli będziemy grzecznymi dziećmi i dobrze nam pójdzie w szkole, to podaruje nam go na Boże Narodzenie. I tak to było. Na początku mieliśmy jeden i wymieniliśmy się z bratem, potem każdy na swój. I tak kula śnieżna rzucona w dół góry zamieniła się w lawinę. Zostałem wtedy zawodowym kierowcą”.

Jeśli spojrzysz wstecz, co widzisz?

Jestem bardzo zadowolony z tego, dokąd dotarłem, z moimi siłami i bez lira. Ludzi, którzy mi pomogli, można policzyć na palcach jednej ręki. Nie mam na co narzekać, bardzo mało żałuję. Przybyłem do MotoGP i ścigałem się także w Mistrzostwach Świata Superbike. Jestem jednym z nielicznych, którym udało się przeżyć z motocyklem, być może dlatego, że zawsze byłem bardzo realistyczny. Kierowanie się wyłącznie emocjami prowadzi do ruiny, zwłaszcza dzisiaj, gdy wszystko wariuje. Kiedy zaczynałem, było inaczej: łatwiej było znaleźć sponsorów, zwłaszcza na mistrzostwa świata. Teraz myślę, że znalezienie budżetu dla CIV lub National jest prawie niemożliwe. Poszedłem do BSB, ponieważ dostałem dobrą ofertę i nie musiałem płacić. Dzisiaj nie byłbym skłonny wydawać pieniędzy na CIV, nawet gdybym miał topowy motocykl, bo to ślepy zaułek”.

Claudio Corti, Wytrzymałość
Ewc-24-H-Spa-202-Moto Ain, Corti Claudio, Perolari Corentin, Smith Bradley, Yamaha YZF R1, Formuła EWC

Co teraz robisz?

Biorę udział w Endurance World Championship, mam team z Bradleyem Smithem, ale poza tym… nic. Wciąż muszę zdecydować, co będę robić, gdy dorosnę. Marco Melandri i ja jesteśmy dwojgiem bezrobotnych, którzy spędzają czas na rowerze razem z rowerzystami, aby zachować formę. Marco mieszka teraz niedaleko mojego domu i często jesteśmy razem. Próbowałem go ponownie uruchomić, żeby się dobrze bawić, a wieczorem urządzić grilla. Powiedziałem mu też, żeby przyjechał i wziął udział w Endurance World Championship, ale on nie chce o tym słyszeć”.

Czy pewnego dnia zobaczymy Cię jako kierownika zespołu w CIV lub Mistrzostwach Świata?

„Z Bradleyem Smithem mamy dwójkę dzieci, Christiana Stringhettiego i Marcello Castagna, do ścigania się w Motoestate 300. Ponadto sprowadzamy ludzi na tor, ale tak naprawdę nie myślę o byciu kierownikiem zespołu w CIV lub na świecie Mistrzostwo! Albo masz dobrze zakryte plecy i nie możesz. Nigdy nie chcę biegać za ludźmi i błagać ich o pieniądze. Szukać sponsorów ok, ja tak zrobiłem i to jest normalna rzecz, ale ja np. uważam crowdfunding za bardzo żałosny. Jeśli jest to działalność charytatywna, to co innego i to jest w porządku, ale dlaczego jedna osoba miałaby wydawać pieniądze, aby inna osoba mogła się dobrze bawić? Pieniądze przeznacza się na swoje hobby, a nie na hobby innych. Może jestem staromodny, ale tak to widzę”.

Jak doszło do twojej przyjaźni z Bradleyem Smithem?

„Ja też tak naprawdę nie wiem. Częściowo dlatego, że w tamtym czasie byłem jednym z nielicznych włoskich pilotów, którzy wystarczająco dobrze mówili po angielsku. W czasie mistrzostw świata Bradley i ja często walczyliśmy ramię w ramię, nawet jeśli jeden startował kilka pozycji do przodu. Środowisko anglosaskie zawsze mnie inspirowało. Narodziła się piękna przyjaźń, która potem zaowocowała współpracą, jeśli można tak powiedzieć, bo tak naprawdę nic nie zarabiamy, a dobrze się bawimy. W każdym razie, ludzie lubią jeździć na torze z dwoma zawodnikami, którzy ścigali się w MotoGP, kiedy mówimy im pewne rzeczy, są zdumieni.”

Przyjrzyjmy się twojej przeszłości. Co jest najbardziej w twoim sercu?

Najlepszy moment w Katarze 2010, kiedy to w nocy zadebiutowałem w Mistrzostwach Świata, pozostał w moim sercu. Kolejny epizod, który miło wspominam, pochodzi z 2011 roku. Nie pojechałem na wyścigi do Japonii ze względu na wypadek w elektrowni w Fukushimie i zostałem zastąpiony przez Nakagamiego. W następnym wyścigu pojechałem prosto do Australii i na Phillip Island walczyłem o podium aż do ostatniego zakrętu z Markiem Marquezem. Rywalizowałem z nim przez 3 lata„.

Czy trenowałeś Bradleya w ostatnich latach?

W 2019 roku miałem ciężki wypadek w BSB iw międzyczasie Bradley poprosił mnie, abym poszedł za nim, w zasadzie jako jego trener i prawa ręka w MotoGP. Zaakceptowałem. Zatrzymałem się w środowisku i miałem dobre wrażenia. W 2020 roku praktycznie przeszedłem na emeryturę jako kolarz, a następnie w 2022 roku zespół Moto Ain zaproponował mi i Bradleyowi udział w Endurance World Championship. Natychmiast się zranił, a ja kontynuowałem. W tym roku ponownie będę ścigał się z nimi na Yamaha R1 razem z Isaakiem Vinalesem i Corentinem Perolari”.

Z jakimi celami?

„Jesteśmy prywatnym zespołem i nie możemy myśleć o walce z fabrycznymi. Naszym celem jest wygrywanie w prywatnych wyścigach, a jeśli staniemy na podium, to tym lepiej. Moim celem jest ukończenie 24h Le Mans, najważniejszego wyścigu, legendarnego wyścigu! W rajdach długodystansowych panuje wspaniały klimat, jest super, nigdy nie widziałem takiego ducha zespołowego i zaangażowania, jak jest pięknie w wyścigach długodystansowych”.

Claudio Corti, czy to będzie twój ostatni rok jako kierowca?

Prawdopodobnie tak. Jak to tu mówią “nogi i głowa mają zawsze 20 lat, ale wszystko inne nie”, więc trzeba stawić czoła rzeczywistości i patrzeć w przyszłość.

Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?