Wreszcie trochę świeżego powietrza w Mistrzostwach Włoch Superbike. W styczniu zespół SLP Squadra Corse BMW oficjalnie ogłosił swój udział w zawodach z debiutantem Alessandro Arcangeli i Gianlucą Sconzą. Teraz robi to 322 Racing Service z dwudziestodwuletnim Jarno Ioverno. Młody Piemontczyk będzie miał swój pierwszy sezon nie tylko w CIV Superbike, ale także w Mistrzostwach Włoch.
„Zacząłem ścigać się w wieku 13 lat w mistrzostwach regionalnych – Jarno Ioverno mówi Corsedimoto – potem brałem udział w Motoestate Trophy na Yamasze R6, a w 2020 roku wylądowałem w Mistrzostwach Świata Supersport 300. Mój pomysł był taki, aby brać udział w tych mistrzostwach przez dwa lata, a następnie przejść do WorldSSP, ale nie było to możliwe. Po sezonie w 300 pojechałem do National Trophy z 322 Racing Service. W zeszłym roku brałem udział w CIV Racing Night jako dzika karta i było bardzo miło. Postanowiliśmy zatem skoncentrować wszystkie nasze wysiłki na udziale w całych tegorocznych mistrzostwach. Wszystko będzie dla mnie nowe: opony, elektronika, format dłuższych wyścigów, przeciwnicy… Poziom jest naprawdę wysoki”.
Z jakimi celami podchodzisz do mistrzostw?
„Oczywiście byłbym szalony, gdybym powiedział, że chcę rzucić wyzwanie Michele Pirro, kolarzowi, którego oglądałem w niedzielę w telewizji. Dla mnie samo bycie na starcie z nim i innymi wielkimi nazwiskami jest ekscytujące: stwarza dla mnie bardzo silną motywację. Biegam z bardzo prywatnym zespołem. Moim celem jest spróbować być najlepszym z debiutantów i będę rywalizować z Arcangeli, który jest bardzo szybki, pierwszy wśród zawodników BMW i do końca mistrzostw zajmie miejsce w pierwszej piątce. Między innymi na starcie pojawią się różne BMW i to jest pozytywne.”
Jarno Ioverno, spójrzmy w przyszłość. Gdzie chcesz iść?
„Wierzę, że CIV może być dobrym punktem startowym. Chcę dobrze sobie radzić, rozwijać się i spróbować pewnego dnia dostać się do Mistrzostw Świata Superbike.”
Fotka Daniego Guazettiego