Andrea Migno chciałby nadal być jeźdźcem, ale czekając na znalezienie siodła, będzie pracował jako asystent trenera i analityk wideo dla zespołu VR46. W rozmowie z Corsedimoto powiedział: „Będę nadal odwiedzać scenę motocyklową, ale zajmę się czymś innym” (przeczytaj tutaj). Inne, co? Dziś zespół Tavullia ujawnił tajemnicę. Z drugiej strony Andrea Migno to doskonały profesjonalista, mający na swoim koncie ponad 10 lat ścigania się w mistrzostwach MotoGP i 162 Grand Prix na swoim koncie. Jest obecny w VR46 od niepamiętnych czasów i nigdy nie zniknął z pola widzenia.
Andrea Migno w zespole VR46 znajduje bliskiego przyjaciela, Marco Bezzecchiego, z Romagny, takiego jak on i nowicjusz Fabio Di Giannantonio. Podczas jego sezonów w Gresini, za tym ostatnim podążali wyjątkowi trenerzy, tacy jak Manuel Poggiali. Ponieważ Roberto Locatelli przeniósł się do Fantic w roli menadżera zespołu, VR46 z pewnością potrzebowało nowych sił, aby ściśle śledzić dwóch kierowców. Andrea Migno pozostaje zatem w MotoGP z ważną rolą, która może dać mu wielką satysfakcję, ale można śmiało założyć, że gdy tylko nadarzy się okazja, ponownie założy kask i kombinezon, aby wyruszyć na tor. Jest wciąż młody i na pewno nadal czuje się kierowcą na 100%.
Jednak jego udział w wyścigach CIV czy World Supersport jest praktycznie wykluczony ze względów ekonomicznych, ale nie tylko. Brał udział w rundzie WorldSSP, ale niezależnie od zespołu i wyników, iskra nie zadziałała, jak to miało miejsce w przeszłości wielu innym zawodnikom w Moto3 i Moto2.
Cóż za bajka, Marco Simoncelli! Ilustrowana historia „58” jest również dostępna w Amazon Books